Finanse

Zarząd prywatnym majątkiem samorządu bez skutków w VAT

123RF
Gmina, która odpłatnie zbywa nieruchomości nabyte z mocy prawa w drodze komunalizacji czy spadkobrania, nie działa jako podatnik podatku od towarów i usług.

Gmina wystąpiła o wykładnię przepisów o VAT w zakresie odpłatnego zbycia nieruchomości. Wyjaśniła, że zbywa je w drodze przetargowej lub bezprzetargowej. Wpływy ze sprzedaży lub z tytułu otrzymanych odszkodowań są zawsze ujmowane w dochodach budżetu.

W 2015 roku gmina sprzedała 11 nieruchomości niezabudowanych, a także posiada plan zagospodarowania przestrzennego. Postanowiła się upewnić, czy dokonując odpłatnego zbycia nieruchomości nabytych z mocy prawa w drodze komunalizacji mienia państwowego czy spadkobrania działa jako podatnik i tym samym prowadzi działalność gospodarczą opodatkowaną VAT.

Wbrew oczekiwaniom gminy fiskus odpowiedział, że tak. Wskazał, że transakcje o cywilnoprawnym charakterze dokonywane przez podmiot działający w warunkach działalności gospodarczej, przesądzają o ich opodatkowaniu VAT. Ponadto, nieopodatkowanie transakcji zbycia mienia (nieruchomości) przez gminę pogorszyłoby sytuację podmiotów prywatnych przeprowadzających podobne transakcje. Tym samym prowadziłoby to do znaczących zakłóceń konkurencji na rynku obrotu nieruchomościami położonymi na terenie gminy. W konsekwencji urzędnicy stwierdzili, że zbycie – w formie sprzedaży – mienia otrzymanego z mocy prawa bądź w drodze spadkobrania, będzie podlegać VAT.

Gmina zaskarżyła interpretację, a Wojewódzki Sąd Administracyjny w Opolu uwzględnił jej skargę.

W obszernym uzasadnieniu sąd zauważył m.in., że warunkiem koniecznym do opodatkowania VAT danej transakcji nie jest sam fakt bycia podatnikiem, ale występowanie w takiej roli w odniesieniu do konkretnej transakcji wchodzącej w zakres działalności gospodarczej podmiotu. Natomiast ani formalny status danego podmiotu jako podatnika zarejestrowanego, ani okoliczność, że dana czynność została wykonana wielokrotnie lub jednorazowo, lecz z zamiarem częstotliwości, nie mogą przesądzać o opodatkowaniu jej bez każdorazowego ustalenia czy w odniesieniu do tej konkretnej czynności podmiot ten występował w charakterze podatnika VAT.

Zdaniem sądu, w spornej sprawie gmina działa jako właściciel, a nie jak podmiot gospodarczy. Zbywane przez nią mienie nie może być przypisane do prowadzonej przez nią działalności gospodarczej, bo nie działa ona w charakterze handlowca profesjonalnie zajmującego się nabywaniem i sprzedażą towarów. WSA zauważył, że sporne nieruchomości nabyte zostały z mocy prawa w wyniku komunalizacji mienia i spadkobrania, i nie służą prowadzeniu przez gminę jakiejkolwiek działalności handlowej, usługowej czy wytwórczej. W szczególności nie są oddawane w odpłatną dzierżawę, najem oraz w użytkowanie wieczyste. W konsekwencji gmina nie pozyskała mienia celem jego dalszej odsprzedaży. Samo nieodpłatne nabycie mienia i jego posiadanie nie jest wystarczające do uznania, że konstytuuje ono działalność gospodarczą w rozumieniu ustawy o VAT.

Ponadto gmina nie ponosi w odniesieniu do nieruchomości jakichkolwiek wydatków inwestycyjnych mających na celu ich zbycie na korzystnych warunkach. Nabycia miały charakter nieodpłatny oraz nie wiązały się z prawem gminy do odliczenia VAT.

Sąd zgodził się, że wydanie nieruchomości odbywa się najczęściej na podstawie umów sprzedaży. Jednak w jego ocenie działania te nie są podejmowane w celu uzyskania stałego dochodu, a wynikają z występowania obiektywnych przesłanek, tj. braku możliwości efektywnego ich zagospodarowania w inny sposób.

Jak tłumaczył WSA, kryterium rozróżnienia między czynnościami wykonywanymi prywatnie, które znajdują się poza zakresem zastosowania dyrektywy, a czynnościami stanowiącymi działalność gospodarczą, nie są ani liczba transakcji czy długość okresu, w jakim te transakcje następowały, ani wysokość osiągniętych z nich przychodów. Całość wymienionych elementów może bowiem odnosić się do zarządzania majątkiem prywatnym zainteresowanego.

Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Opolu z 17 maja 2017 r. (I SA/Op 110/17).

—Aleksandra Tarka

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: a.tarka@rp.pl

Komentarz eksperta

Michał Borowski, doradca podatkowy, partner w Crido Taxand

Kluczową kwestią jest wskazanie, że wyrok ten nie powinien być odnoszony do sytuacji każdej gminy. Istota sporu dotyczyła oceny, czy dana gmina w konkretnej sytuacji, planując sprzedać nieruchomości otrzymanej wcześniej z mocy prawa w ramach komunalizacji i spadkobrania i niewykorzystywanej przez gminę w żadnej działalności gospodarczej podlega wyłączeniu z VAT z uwagi na to, że gmina nie działa w takim przypadku jako podatnik VAT, lecz jako właściciel realizujący swoje uprawnienia właścicielskie. Sąd wskazał, że warunkiem koniecznym do opodatkowania VAT danej transakcji nie jest sam fakt bycia podatnikiem VAT, ale występowanie w roli podatnika VAT w odniesieniu do konkretnej transakcji wchodzącej w zakres działalności gospodarczej. Ocena tej przesłanki musi być wykonywana wielopłaszczyznowo, na co wielokrotnie zwracał uwagę TSUE. Na pewno sam formalny status danego podmiotu jako podatnika zarejestrowanego nie może przesądzać o opodatkowaniu VAT. W omawianym przypadku sąd słusznie uznał, że ta konkretna niewielka gmina w opisanych okolicznościach nie działa w charakterze podatnika VAT – jej działania związane z transakcją nie nosiły znamion profesjonalnego i zorganizowanego handlu nieruchomościami. Sprawa nie będzie już jednak tak oczywista, jeśli analizowalibyśmy zbycie nieruchomości przez duże miasto, które posiada cały departament czy biuro gospodarki nieruchomościami, które angażuje w sprzedaż nieruchomości znaczące zasoby osobowe i techniczne, podejmuje zorganizowane działania marketingowe i promocyjne (np. udział w targach), oferując na sprzedaż posiadane nieruchomości. W takim przypadku ocena, czy dany podatnik – miasto działa w charakterze podatnika VAT może być inna. Analizując orzecznictwo zarówno polskich sądów jak i TSUE należy wskazać, że granica oceny, do którego momentu możemy uznać, że dany podmiot nie działa w charakterze podatnika VAT, a kiedy już w takim charakterze występuje, jest płynna i niestety powoduje w wielu przypadkach spory. Z uwagi natomiast na wartość nieruchomości, spory te są często bardzo kosztowne, gdyż potencjalna zaległość podatkowa może sięgnąć wartości całego VAT na nieruchomości.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL