fbTrack
REKLAMA

Finanse

Bezpieczeństwo na rynku pozabankowym: jak wygląda w 2019 roku?

Rynek pożyczkowy w Polsce przeżywa gwałtowny rozwój. Zwiększająca się nieustannie liczba zaciąganych pożyczek każe jednak zadać pytanie o kwestie bezpieczeństwa danych klientów i o bezpieczne pożyczanie.

Trudno nie zauważyć, że rynek pozabankowych pożyczek rośnie w Polsce szybciej niż rynek kredytów. Z danych przedstawionych w raporcie Kredyt Trendy Biura Informacji Kredytowej wynika, że w 2018 roku liczba kredytobiorców wzrosła o 35 tys. osób (+0,23%), natomiast liczba klientów firm pożyczkowych – aż o 92 tys. osób (+19,1%). W rezultacie na koniec 2018 roku sektor pozabankowy mógł się pochwalić liczbą 577,7 tys. klientów. Do tego 24% z nich korzystało tylko z ofert firm pożyczkowych i nie spłacało żadnych kredytów bankowych.

Nie bez znaczenia jest także fakt, że klienci sektora pożyczkowego są znacznie młodsi niż klienci banków. Z jednej strony wynika to z faktu, że firmy pożyczkowe są bardziej otwarte na finansowanie młodych ludzi, z drugiej – młodzi często korzystają z Internetu, a więc również pożyczają online. Na rynku pożyczek internetowych dominują właśnie pożyczkodawcy pozabankowi. W rezultacie w 2018 roku firmy pożyczkowe udzieliły 2,7 mln pożyczek na łączną kwotę 7,4 mld zł.

Wzrost znaczenia sektora pozabankowego w consumer finance

Zwiększenie zainteresowania Polaków ofertą firm pożyczkowych sprawiło, że w ostatnich latach znacznie wzrosło znaczenie sektora pozabankowego w polskim consumer finance. Przyczyniło się do tego także zaostrzenie regulacji bankowych oraz rezygnacja banków z walki o pożyczki niskokwotowe i skoncentrowanie się na zobowiązaniach wysokokwotowych, refinansowaniu oraz konsolidacji. W rezultacie ugruntowała się pozycja sektora pozabankowego na rynku consumer finance jako uzupełnienie oferty banków. Natomiast szybkość i łatwość zaciągania pożyczek oraz wysoka skuteczność procesów weryfikacyjnych (głównie dzięki innowacyjnym rozwiązaniom fintech) dodatkowo przyciąga kolejnych klientów.

Jak ta rosnąca popularność przełożyła się na wyniki firm pożyczkowych? W 2017 roku przychody całego sektora pożyczkowego wyniosły 3,7 mld zł. Przy czym należy zauważyć, że do tej sumy zaliczają się nie tylko przychody z odsetek i opłat udzielonych pożyczek, ale także ze sprzedaży portfela wierzytelności. Większość instytucji pożyczkowych – 58% – osiągnęła przychód do 1 mln zł, natomiast 15% pożyczkodawców mogło się pochwalić przychodem powyżej 5 mln zł. Zdecydowanie gorzej jednak to wygląda, jeśli przyjrzeć się dochodom sektora pożyczkowego. Zysk netto branży w 2017 roku wyniósł 212,3 mln zł, czyli rentowność sektora (wskaźnik ROA) wyniosła zaledwie 3,2%. Na jednym kliencie firma pożyczkowa zarabia średnio 70 zł. Na niską rentowność wpływa z jednej strony coraz wyższy koszt pozyskiwania kapitału na pożyczki, a z drugiej – coraz ostrzejsze prawo. Obecnie rynek pożyczek pozabankowych reguluje aż 13 aktów prawnych.

Z czym boryka się sektor pozabankowy?

Coraz większa popularność sektora pozabankowego i coraz większy jego udział w rynku finansowym w Polsce każe także spojrzeć na problemy tego sektora i na kwestie bezpieczeństwa danych oraz jakości usług. Zacznijmy od tego, z czym najbardziej boryka się sektor pozabankowy w ostatnich latach.

Rynek pożyczek pozabankowych nigdy nie był łatwy dla prowadzenia biznesu, a same firmy pożyczkowe przez lata musiały walczyć ze stereotypami oraz dbać o „oczyszczenie” branży z nieuczciwych podmiotów. Przed 2011 rokiem, czyli przed pojawieniem się Ustawy o kredycie konsumenckim, rynek pozabankowy nie był odpowiednio uregulowany i właściwie charakteryzował się brakiem zasad. Firmy pożyczkowe często były oskarżane o to, że bardzo drogo pożyczają pieniądze klientom, którzy nigdy nie będą w stanie spłacić długu. Ustawa o kredycie konsumenckim z 2011 roku wprowadziła limit kosztów odsetkowych, a jej kolejne nowelizacje ograniczyły również koszty pozaodsetkowe. Akty prawne sprecyzowały także wymagania dotyczące zakładania firm udzielających pożyczek (np. wysokość kapitału zakładowego) oraz określiły dokładnie, jakie obowiązki informacyjne wobec klientów mają instytucje pozabankowe. Wbrew pozorom te uregulowania wyszły na dobre sektorowi pożyczkowemu, ponieważ stał się on bardziej wiarygodny i bezpieczniejszy. Czy jednak rzeczywiście odpowiednio bezpieczny?

Bezpieczna pożyczka, czyli jaka?

Kwestia bezpieczeństwa jest istotna przy pożyczaniu pieniędzy nie tylko w kontekście coraz powszechniejszych na świecie cyberprzestępstw, ale także – bezpieczeństwa finansowego klientów firm pożyczkowych. Zacznijmy od bezpieczeństwa danych. Sektor pozabankowy charakteryzuje się szybki wdrażaniem innowacyjnych technologii, które zwiększają bezpieczeństwo danych klientów i przyspieszają proces pożyczkowy. Oczywiście nie wszyscy pożyczkodawcy stawiają na nowinki technologiczne. Tym bardziej klient powinien szukać ofert firm, które przodują w innowacjach zwiększających bezpieczeństwo. Przykładem jest fintech AIQLABS, do którego należy między innymi marka pożyczkowa SuperGrosz. Funkcjonuje w niej zespół analiz Data Science, korzystający z innowacyjnych rozwiązań.

– Nasz zespół tworzą doświadczone osoby, które wcześniej pracowały w największych bankach komercyjnych i firmach doradczych. Oprócz tego nasze wdrożenia finansowe powstają przy współpracy z ekspertami zatrudnionymi w polskich uczelniach. Ten czynnik ludzki, w połączeniu z tworzonymi wewnętrznie narzędziami i technologią, gwarantuje innowacyjne podejście do weryfikacji danych. Dzięki ich złożonej analizie, z wykorzystaniem m.in. technik machine learning, jesteśmy w stanie zagwarantować wysoką przyznawalność finansowania, co jest cenione zarówno przez naszych klientów, jak i partnerów – wyjaśnia Piotr Biernacki, Board Vice President i Chief Risk Officer w AIQLABS.

– Jednocześnie ograniczamy ryzyko, że umowa o pożyczkę może zostać zawarta w oparciu o nieprawdziwe dane osobowe, czyli takie, które są wykorzystane bez wiedzy ich właściciela. Takie wnioski nasz system oceny ryzyka automatycznie eliminuje – podkreśla Piotr Biernacki.

Bezpieczna pożyczka to także bezpieczeństwo dla portfela klienta. Może to zapewnić jednak nie chwilówka, ale ciesząca się coraz większym zainteresowaniem pozabankowa pożyczka ratalna. Chwilówka to krótki okres spłaty, konieczność jednorazowego oddania pieniędzy, niska maksymalna kwota pożyczki i, przede wszystkim, wysokie koszty. Zaciągając chwilówkę na przykład na 2 tys. zł, w niektórych firmach trzeba oddać nawet 700 zł więcej po miesiącu. Tymczasem pożyczając 2000 zł w zobowiązaniu ratalnym, po miesiącu (wcześniejsza spłata) można oddać pieniądze bez żadnych kosztów. Pożyczka ratalna nie nadwyręża tak bardzo domowego budżetu, jak chwilówka, bo jest spłacana w ratach. To zwiększa bezpieczeństwo finansowe pożyczkobiorcy. Do tego można pożyczyć zdecydowanie wyższą kwotę niż w przypadku chwilówki.

Sektor pożyczkowy rozwija się bardzo dynamicznie, poszerzając systematycznie swoją ofertę. Jednak przed zaciągnięciem pożyczki pozabankowej warto pamiętać, żeby sprawdzać koszty, wybierać ratalną formę zobowiązania (bezpieczniejsza i łatwiejsza do spłaty) oraz korzystać z ofert wyłącznie wiarygodnych pożyczkodawców, którzy chronią klienta przed przekredytowaniem i u których jego dane są bezpieczne.

Materiał Promocyjny  

REKLAMA