fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Film

Nadchodzi kolejna trylogia „Gwiezdnych wojen”

materiały prasowe
Disney ogłosił powstanie kolejnych filmów z cyklu „Gwiezdne wojny” znacznie wcześniej niż wszyscy oczekiwali.

Na oficjalnej stronie Star Wars poinformowano, że twórca „Ostatniego Jedi”, Rian Johnson, będzie pracował nad nową trylogią filmów. Będzie zarówno scenarzystą, jak i reżyserem pierwszego z zapowiedzianych filmów. Producentem będzie jego długoletni współpracownik, Ram Bergman.

Wszyscy lubiliśmy pracować z Rianem nad filmem „Ostatni Jedi” - powiedziała prezes Lucasfilm Kathleen Kennedy. - Obserwowanie go i jego twórczej siły przy “Ostatnim Jedi” od początku do końca było jedną z największych radości w mojej karierze. Rian zrobi niesamowite rzeczy w nowej trylogii - dodała.

Jak powiedzieli Rian Johnson i Ram Bergman, czas tworzenia filmu „Ostatni Jedi” z Disneyem i Lucasfilm był czasem ich życia. - „Gwiezdne Wojny” to najwspanialsza współczesna mitologia i czujemy się szczęśliwi, że przyczyniliśmy się do tego. Nie możemy się doczekać, aby kontynuować nową serię filmów - zaznaczali.

Wiadomość jest zaskakująca głównie dlatego, że Disney promuje teraz dopiero ósmy epizod, który będzie miał premierę za miesiąc. Choć Disney nie mówi zbyt wiele nawet o kolejnym filmie o Hanie Solo, który zaplanowany jest na maj 2018 roku, już teraz postanowiono poinformować o przedłużeniu współpracy z twórcą ósmej części.

O zapowiedzianych produkcjach nie wiemy tak naprawdę nic, poza tym, że będą opowiadać o zupełnie nowych bohaterach. Nie znamy również daty premiery pierwszego z filmów.

Poza czwartą już trylogią z serii „Gwiezdne wojny” Disney zapowiedział także serial aktorski w gwiezdnym uniwersum. Jak poinformowało „Variety”, źródłem informacji jest sam Bob Iger, czyli prezes Disneya.

Nie zdradzono szczegółowych informacji dotyczących projektu. Wiadomo jednak, że nadchodząca produkcja zostanie zrealizowana przez Lucasfilm i będzie dostępna wyłącznie na platformie streamingowej Disneya, która ma wejść na rynek w 2019 roku. Wcześniej Bob Iger zapowiedział usunięcie wszystkich filmów Disneya z platformy Netflix do 2019 roku. Ma to związek z tym, że korporacja od dawna planuje uruchomienie własnego serwisu wideo na żądanie.

Iger powiedział także, że spodziewa się, że usługa streamingu marki Disney będzie wyceniona “znacznie niżej” niż usługi Netflixa. - Naszym celem jest przyciągnięcie jak największej liczby subskrybentów od samego początku - zaznaczył prezes Disneya.

Źródło: Variety.com
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA