fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Film

„Gleason”: Niesamowita siła ludzkiego ducha

materiały
Tegoroczny Dzień Ojca (piątek, 23 czerwca) uświetni w Polsce premiera wyjątkowego filmu dokumentalnego „Gleason” o byłym futboliście, który po zdiagnozowaniu stwardnienia bocznego zanikowego, zaczyna kręcić film dedykowany swojego nienarodzonemu jeszcze synkowi.

Steve Gleason, wielka gwiazda amerykańskiej ligi NFL, mając 34 lat, dowiedział się, że jest chory na stwardnienie zanikowe boczne (SLA) - postępującą i śmiertelną chorobę neurologiczną. Krótko po dramatycznej diagnozie okazało się, że jego żona Michel… spodziewa się dziecka.

W Gleasonie, po dniach załamania, doszło do wielkiej przemiany. Zdeterminowany, by przeżyć swoje ostatnie lata życia jak najpełniej i najwspanialej - wyruszył w podróż na Alaskę, stworzył fundację, która pomaga innym chorym, naprawił też swoje złe relacje z ojcem, przede wszystkim zaś nagrywał wideo-dziennik dla swojego nienarodzonego syna. Ze swoimi problemami, w swojej walce nie był sam. Po roku jego przyjaciele – Ty Minton-Small i filmowiec Davidem Lee - zostali opiekunami chorego i zaczęli dokumentować jego życie.
Tak powstał wyjściowy materiał, na który złożyło się aż 1500 godzin zapisu filmowego. Postanowił zmierzyć się z nim reżyser Clay Tweel. Zadanie nie było łatwe, ponieważ postanowił pomieścić wszystkie historie w dwugodzinnym dokumencie.

Świadectwo walki

Steve Gleason nie spodziewał się, że to, co na początku miało być tylko dokumentowaniem własnego życia dla nienarodzonego syna, przeobrazi się w pełnometrażowy film, który zostanie pokazany na Festiwalu Sundance.

„Gleason” jest czymś więcej niż zapisem heroicznej walki sportowca o zdrowie i miejsce w pamięci nienarodzonego syna: stanowi wzór dla innych chorych i ich bliskich, zaś wszystkim tym, którzy nie wiedzieli, czym jest stwardnienie zanikowe boczne pozwala poznać pełne spektrum choroby. W filmie obserwujemy chwile rozpaczy i złości, ale i triumfu. To portret nadziei, ojcostwa i miłości do życia.

- Mam nadzieję, że chorzy na SLA, chcący pokazać, jak wygląda ich życie będę mogli to zrobić dzięki temu filmowi – powiedziała Michael Varisco, żona Gleasona.

Patronat nad polską premierą wyjątkowego dokumentu objęła Fundacja Daj Mi Skrzydła, która każdego dnia walczy o lepszy dzień swoich podopiecznych, chorych na Stwardnienie Boczne Zanikowe (SLA/ALS) w ramach programu Zdążyć przed SLA.

Rekomendacje amerykańskich mediów

„Gleason” wywołuje tak potężny i skumulowany efekt na widzach, że powinien być wyświetlany w towarzystwie ostrzeżenia – czymś na wzór – „Ten film może powodować nagłe zmiany nastroju i nastawienia do życia”.

Joe Morgenstern „Wall Street Journal”

„To film o miłości pomiędzy mężem i żoną, ojcem i synem oraz pomiędzy futbolistą i jego miastem. To historia o olbrzymiej odwadze w obliczu wielkiego nieszczęścia. To portret niesamowitej siły ludzkiego ducha”

Mike Scott „New Orleans Times-Picayune”

„Niewygodnie intymny. Inspirujący”

Pat Padua „The Washington Post”

„Inspirujący i niezwykle wzruszający dokument. Tweel stworzył film, który wykracza poza historię życia Gleasona i dotyka głębi ludzkiego cierpienia”

Peter Travers „Rolling Stone”

Gleason (trailer)

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA