fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Film

Barbara Hollender poleca nowości na DVD

Kadr z filmu Kamper
M2 Films, materiały prasowe
Dwie opowieści o miłości. Elegancka bajka „Zanim się pojawiłeś” Thei Sharrock. I kawałek współczesnego życia trzydziestolatków w Warszawie – „Kamper” Łukasza Grzegorzka.

Zanim się pojawiłeś, reż. Thea Sharrock

Wyd. Galapagos Films

Oparty na bestsellerowej powieści Jojo Moyes melodramat to skrzyżowanie „Niedotykalnych” i „Pretty Woman”. A więc dwójka bohaterów, których różni wszystko – temperament, status społeczny, zamożność.

Will jest przystojny, bogaty, bywały w świecie i wyrafinowany, ale po wypadku przykuty do wózka inwalidzkiego, w depresji, bez chęci do życia. Lou jest śliczna, ale nic łatwo jej nie przychodzi. Kiedy traci pracę, decyduje się zostać opiekunką sparaliżowanego mężczyzny.

Tak zaczyna się historia współczesnego Kopciuszka, który swojego księcia chce nauczyć znów cieszyć się życiem. Banał? Potworny. Ale ubrany w bardzo ładne kostiumy, pełen wiary w siłę życia i miłości. I z suspensem. A atutem filmu są z pewnością odtwórcy głównych ról – młodzi brytyjscy aktorzy Emilia Clarke i Sam Claflin.

Kamper, reż. Łukasz Grzegorzek

Wyd. Best Film

Kamper to określenie dla kogoś, kto podczas gry unika konfrontacji z przeciwnikiem. Nie chce się z nim zmierzyć. W filmie Łukasza Grzegorzka tym przeciwnikiem jest życie.

Bohater pracuje właśnie jako tester gier. Ma trzydzieści lat, mieszkanie i śliczną żonę. Kiedyś byli bardzo w sobie zakochani. Dzisiaj życie tę miłość przytępiło. Tyle, że on tego nie zauważył. Ale Mania nie jest szczęśliwa. Może nie czuje się już w tym związku bezpiecznie? Kamper traktuje życie jak zabawę, ona chce przejść na kolejny etap, może myśli o dziecku?

„Przez całe życie nie można być chłopaczkiem w szortach” — wygarnia Kamperowi facet, który na chwilę zafascynował jego żonę. Niski, niespecjalnie przystojny, pozbawiony lekkości i wdzięku. Tyle, że nie dzieciak, lecz mężczyzna.

Łukasz Grzegorzek portretuje pokolenie wielkomiejskich trzydziestolatków. To, które od życia dostało tak wiele możliwości, że się w nich pogubiło. Ludzi unikających odpowiedzialności, próbujących maksymalnie przedłużyć czas beztroski.

„Kamper” to opowieść o chwili, gdy za taką postawę trzeba zapłacić. Ale to również film o rozmijaniu się i niemożności porozumienia. O samotności. Może tej najtrudniejszej: wśród ludzi bliskich, przyjaciół. Ciekawe kino, z dobrymi rolami Marty Nieradkiewicz i Piotra Żurawskiego.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA