fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Felietony

Wietnam – kraj niekończących się możliwości

Fotorzepa/Krzysztof Skłodowski
W piątek w Warszawie świętowano 5. rocznicę powstania Instytutu Nauki i Kultury Wietnamskiej.

"Instytut działa od początku przy jednej z warszawskich szkół wyższych – Almamer. Piątkowe spotkanie zatytułowane "Wietnam – Przemiany, Rozwój, Integracja", które odbyło się w siedzibie uczelni, było okazją do spotkania przedstawicieli środowisk wietnamskich w Polsce z politykami, naukowcami oraz entuzjastami kultury tego azjatyckiego kraju. Dzięki rocznicy powstania organizacji stworzono szansę do wymiany doświadczeń pokazujących jak wiele między Polską a Wietnamem wydarzyło się do tej pory oraz dzieje się obecnie w rozmaitych dziedzinach.

Profesor Małgorzata Pietrasiak z Uniwersytetu Łódzkiego otworzyła seminarium przybliżeniem azjatyckiego sposobu myślenia. W przypadku krajów Azji powstaje szereg pytań o ewolucję tamtejszych szkół myślenia, prawodawstwa, filozofii i relacji państwa ze swoimi obywatelami. To szalenie złożone zagadnienia, które okazują się jednak proste w praktyce. Azja może dać Zachodowi wiele ze swojego spokoju, postrzegania świata, które nie wymaga konfliktu jako mocy sprawczej oraz z głęboko zakorzenionego przekonania, że w życiu opłaca się wykonywać swoje zadania jak najlepiej się tylko potrafi. Życie spędzone na skrupulatności sprawdza się, ponieważ sprawnie działające mechanizmy państwa potrafią to docenić. Azja nie wymaga kombinowania i odpuszczania sobie, gdy tracimy wiarę w wykonywaną pracę. Wysiłek musi być kontynuowany, ponieważ to on definiuje zarówno nas jak i otaczającą nas rzeczywistość.

Stosunki polsko-wietnamskie opisywali także pozostali profesorowie, którzy mieli do czynienia z ich tworzeniem jeszcze przed wieloma dekadami, a także analitycy. Można było usłyszeć historie o Wietnamczykach tłumaczących polskich pisarzy i poetów hobbystycznie, bez żadnego wynagrodzenia. Historie polskich architektów pomagających odbudować wietnamskie zabytki (jak Kazimierz Kwiatkowski, który pokazał światu dziedzictwo miasta Hoi An). Damian Wnukowski z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych opisał trudną sytuację geopolityczną, jakiej doświadcza obecnie Wietnam wobec sporów terytorialnych na morzu Południowochińskim oraz zarysował ogromne możliwości wymiany gospodarczej, z których oba kraje mogłyby w najbliższej przyszłości skorzystać. Warto podkreślać, że nowoczesna twarz handlu z Azją to nie tylko inicjatywa „One Belt, One Road” rozpoczynana obecnie przez Chiny, ale także Wspólnota Gospodarcza ASEAN (AEC, ASEAN Economic Community), azjatycka odpowiedź na Unię Europejską. Dzięki połączeniu 10 krajów Azji Południowowschodniej Zachód, w tym także Polska, będzie w stanie zwiększyć wymianę ekonomiczną z regionem, na którego lidera wyrasta właśnie Wietnam.

Podczas wietnamskiego święta był także czas na zapoznanie się z tradycyjną wietnamską medycyną, tańcami, grą na jednostrunowym instrumencie (także polskich utworów ludowych – „Szła dzieweczka” w akompaniamencie niepolskich dźwięków budzi wzruszenie) oraz wietnamskimi potrawami.

Instytut działa dalej i zamierza przybliżać Wietnam Polsce. W naszym kraju mieszka bardzo liczna mniejszość wietnamska, której wielkość wg różnych szacunków waha się od 35 do 50 tys. osób. Wietnamczycy bardzo szybko uczą się naszej kultury, posługują językiem polskim i chcą stanowić część społeczeństwa nie ze względu na to, że potrzebują pomocy od nas, ale dlatego że chcą nam wiele dać, wzbogacić naszą rzeczywistość. Powinniśmy bardzo docenić ich starania, ponieważ swoją postawą pokazują, że od życia można doświadczyć o wiele więcej niż tylko codzienną rutynę pracy. Kiedy trzeba, dają z siebie wszystko, ale nie zapominają, że w życiu zawsze należy pamiętać o tym, by czuć się na miejscu i w zgodzie z własnym sumieniem.

Podczas spotkania przypomniano wiersz Wisławy Szymborskiej zatytułowany „Wietnam”. Tych kilka wersów dobitnie pokazuje, jak wiele człowieczeństwa i prawdy jest w wietnamskim sposobie postrzegania rzeczywistości. Warto budować między Polską a Hanoi więź przyjaźni i dbać o nią, by wytrzymała przeciwności losu. To pomoże nam samym lepiej odczuć naszą rzeczywistość, a przy okazji wzbogaci nas o doświadczenia innej, z pozoru zupełnie odmiennej kultury.

W. Szymborska „Wietnam”

Kobieto, jak się nazywasz? – Nie wiem.
Kiedy się urodziłaś, skąd pochodzisz? – Nie wiem.
Dlaczego wykopałaś sobie norę w ziemi? – Nie wiem.
Odkąd się tu ukrywasz? – Nie wiem.
Czemu ugryzłaś mnie w serdeczny palec? – Nie wiem.
Czy wiesz, że nie zrobimy ci nic złego? – Nie wiem.
Po czyjej jesteś stronie? – Nie wiem.
Teraz jest wojna musisz wybrać. – Nie wiem.
Czy twoja wieś jeszcze istnieje? – Nie wiem.
Czy to są twoje dzieci? – Tak.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA