fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

FIRMA Eksport

Załamanie eksportu polskiej odzieży boli cały sektor

Na spadek sprzedaży odzieży w kraju i za granicą wpłynęła pandemia. Źródło: Adobe Stock
Pandemia mocno wpłynęła na rodzimych producentów tekstyliów i obuwia.

Odzież nie sprzedaje się już tak dobrze jak przed wybuchem pandemii koronawirusa. Pandemia i związany z nią lokckdown uderzyły z całą mocą w sektor odzieżowy. Sprzedażą jedynie internetową nie było możliwe odrobienie potężnych strat, a wolne odradzanie się koniunktury powoduje, że nastroje w sektorze są słabe.

– Badania, jakie przeprowadzamy wśród producentów, pokazują, że wykorzystanie mocy produkcyjnych wynosiło jedynie 25–30 proc. Kontaktów eksportowych w zasadzie nie ma – mówi Aleksandra Krysiak, dyrektor PIOT – Związku Pracodawców Przemysłu Odzieżowego i Tekstylnego. – Zapaść w sektorze jest faktem, nic nie wskazuje na to, aby coś miało się drastycznie odmienić, choć oczywiście mamy nadzieję na poprawę sytuacji – dodaje.

Mocne spadki sprzedaży

Już wiosną pracę w sektorze odzieżowym straciło nawet kilkanaście tysięcy osób i niestety możliwe są kolejne redukcje. Polska według wyników za 2019 r. jest 15. eksporterem odzieży i tekstyliów na świecie. Jak wynika z raportu opracowanego przez firmę ITRO, wart on był już 6,8 mld dol. i konsekwentnie rośnie. Wyników za 2020 r. nikt nie jest w stanie przewidzieć, a pierwsze miesiące są słabe. Z danych Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu (PAIH) wynika, że w styczniu i lutym eksport tekstyliów i obuwia jeszcze rósł – co prawda tylko 1,7 proc. w styczniu oraz 4,7 proc. w lutym, ale kolejne miesiące to już spadki. W marcu spadek wyniósł 6,2 proc., a w kwietniu aż 30,8 proc.

Mimo wyzwań związanych z pandemią, upatrujemy duże szanse w promocji na rynkach zagranicznych takich grup asortymentowych jak: odzież dla dzieci, obuwie, bielizna czy też odzież robocza i sportowa. Działania eksportowe w tym trudnym czasie będą wymagać jeszcze większej uwagi w przygotowaniu materiałów promocyjnych firm oraz długofalowej promocji marki na coraz bardziej konkurencyjnych rynkach zagranicznych – mówi Maja Justyna, ekspert PAIH ds. branży modowej.

– Z pewnością dalsze inwestycje w sferę online oraz współpracę z internetowymi platformami zakupowymi są dużą szansą dla wielu polskich przedsiębiorców – dodaje.

Odzież to już walka o klientów

Mozolne odrabianie strat trwa. – Sprzedaż w okresie lockdownu odbywała się kanałami online, jednak w ten sposób generowaliśmy zaledwie kilka procent dotychczasowego przychodu. Okres letni jest trudny dla całej branży pończoszniczej, która zarabia wiosną, jesienią i zimą. Aby dostosować się do obecnej sytuacji, postanowiliśmy rozpocząć produkcję masek wielorazowych – mówi Dariusz Krajda, prezes firmy Gabriella.

– Udało nam się przetrwać lockdown, gdy możliwości sprzedażowe były mocno ograniczone. Pozyskaliśmy subwencję w ramach Polskiego Funduszu Rozwoju, która pozwoliła nam na zachowanie płynności finansowej w trudnym czasie. Zadbaliśmy również o to, aby pracownicy naszej firmy pozostali na swoich stanowiskach, więc restrukturyzacja w postaci zwolnień nas nie dotyczy – dodaje.

Również firmy działające na wielu rynkach starają się wrócić do normalnego działania.

– Sytuacja sprzedażowa w sklepach stacjonarnych najszybciej poprawia się w krajach Europy Wschodniej – np. w Rosji, a najwolniej na zachodzie Europy – np. w Wielkiej Brytanii. Prawdopodobnie jest to również związane z poziomem rozwoju e-commerce – mówi Przemysław Lutkiewicz, wiceprezes zarządu LPP, właściciela marek Reserved, Cropp czy House.

– W Polsce wyniki sprzedażowe systematycznie poprawiają się z miesiąca na miesiąc, choć nie notujemy takich zwyżek jak na rynku rosyjskim. W naszym kraju zdecydowanie lepiej sprzedają sklepy w mniejszych miejscowościach niż te w dużych miastach – dodaje.

CZYTAJ TEŻ: Vademecum Eksportera

– Początkowa niepewność po wybuchu pandemii mogła być pretekstem do ograniczenia budżetu na zakupy. Jednak dane firmy Elavon z maja wskazują, że stało się wręcz przeciwnie – aż 48 proc. ankietowanych internautów zwiększyło swoje wydatki online podczas narodowej kwarantanny, a tylko 9 proc. je ograniczyło – mówi Edwin Osiecki, wiceprezes ds. marketingu i sprzedaży w DHL Express Polska.

Źródło: firma.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA