fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

FIRMA Biznes

Pandemiczne terminy płatności faktur coraz dłuższe

Dłuższe terminy płatności to tylko jeden z problemów, z którymi zmaga się teraz biznes.
Lockdowny, obostrzenia i dłuższe terminy płatności to teraz codzienność w biznesie. Szczególnie cierpi gastronomia. Źródło: Adobe Stock

Ponad połowa firm z sektora MŚP wystawia na prośbę kontrahentów faktury z dłuższymi terminami płatności niż miało to miejsce przed pandemią. W związku z tym szuka płynności.

Pandemia pokazała, że problemy finansowe jednych branż negatywnie wpływają na inne sektory gospodarki. I choć popularne w relacjach B2B są transakcje z odroczonym terminem płatności, to wiele firm próbuje wpłynąć na swoich dostawców, by jeszcze bardziej przesunęli w czasie moment zapłaty za towar lub usługę – wynika z badania Krajowego Rejestru Długów (KRD) i firmy faktoringowej NFG.

Obecnie ponad połowa przedsiębiorców (57,2 proc.) wystawia faktury z dłuższymi niż zazwyczaj terminami płatności, bo proszą ich o to kontrahenci. Tak się dzieje najczęściej w firmach średnich i małych (odpowiednio 69,3 proc. i 61,8 proc.), rzadziej w mikrofirmach (41,3 proc.).

Dłuższe terminy płatności

W porównaniu z sytuacją sprzed pandemii, terminy płatności na wystawianych fakturach wydłużyły się o kilka, a nawet o kilkadziesiąt dni. Najczęściej (28 proc. wskazań) dotyczy to terminu dłuższego od pół miesiąca do nawet miesiąca. Nie pozostaje to bez wpływu na płynność finansową firm.

–  Już sam fakt wystawienia faktury z odroczonym terminem płatności sprawia, że firmy nie mogą swobodnie obracać gotówką. Tymczasem problemy z płynnością często zaczynają się dość niepozornie, od jednego, czy dwóch kontrahentów, którzy wymagają wystawiania faktur sprzedaży z odległym terminem płatności, na przykład 60 dni. Dlatego niezwykle ważne jest, aby firma pomagając kontrahentom w pandemii, sama nie wpadła w kłopoty finansowe – przestrzega Dariusz Szkaradek, prezes firmy faktoringowej NFG.

Jednym ze sposobów, jakie wybierają małe i średnie firmy by się chronić, są narzędzia wspierające płynność finansową. Jak pokazuje badanie KRD i NFG, skorzystanie z takich możliwości rozważa 60 proc. przedsiębiorstw. Co druga firma chce w tym celu skorzystać z pomocy rządowej, a 36,2 proc. zamierza baczniej sprawdzać klientów przed nawiązaniem współpracy. Co trzeci ankietowany sięgnąłby po kredyt w banku. Prawie 32 proc. firm rozważa pobieranie przedpłaty od innych kontrahentów. 28 proc. badanych jako rozwiązanie poprawiające płynność finansową wskazuje monitoring płatności. Co piąta firma wybrałaby leasing, a co szósta faktoring.

Źródło: firma.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA