fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Euro 2020

Euro 2020: Walia i Szwajcaria na remis

Mecz Walia - Szwajcaria
AFP
Szwajcaria zremisowała z Walią w meczu grupy A Euro 2020 rozgrywanym w Baku. Wynik po przerwie otworzył Breel Embolo, a na jego trafienie odpowiedział Kieffer Moore. Walijczycy mieli mnóstwo szczęścia, bo Szwajcarzy tworzyli sobie znacznie więcej dogodnych sytuacji strzeleckich i mogli mieć pretensje jedynie do siebie, że nie zamienili ich na kolejne bramki - informuje Onet.

Drugi mecz fazy grupowej Euro 2020 odbywał się w Baku, a więc w mieście, które do tej pory nie gościło imprezy tak wielkiej rangi. Kibice europejskiego futbolu mogli zastanawiać się, czy mecz Walijczyków ze Szwajcarami rozgrywany w Azerbejdżanie przyciągnie tysiące kibiców na trybuny i okazało się, że wątpliwości były słuszne. Zadecydowano o udostępnieniu 50 proc. miejsc na trybunach kibicom, co oznaczało, że spotkanie obejrzeć mogło nawet 35 tys. kibiców. Już pierwsze minuty pokazały jednak, że w rzeczywistości na stadionie pojawiło się znacznie mniej fanów, którzy mieli okazję obserwować starcie grupy A mistrzostw Europy.

Trener Robert Page postawił na swój najmocniejszy skład i od samego początku turnieju umieścił w nim największe gwiazdy reprezentacji Walii. Za nękanie obrony Szwajcarii odpowiadać mieli Aaron Ramsey oraz Gareth Bale, których wspierał młody Daniel James. W środku pola, podobnie jak na Euro 2016, trzon stanowił Joe Allen, a więc zawodnik bardzo chwalony za swoje występy na ostatnich mistrzostwach.

Trener Vladimir Petković dla swojej drużyny wybrał ustawienie podobne do tego, które w reprezentacji Polski stosować zamierza Paulo Sousa. Chodzi oczywiście o formację 3-5-2, która płynnie przechodzi w 5-3-2 w zależności od boiskowej sytuacji. Bardzo ważną funkcję w środku pola pełnić miał Granit Xhaka, który odpowiadał za regulowanie tempa gry. Jego kolejnym zadaniem było także tworzenie sytuacji strzeleckich Harisowi Seferoviciowi, napastnikowi, który uważany był za największe zagrożenie dla reprezentacji Walii.

Obie drużyny zaczynały mecz z wiedzą, że zwycięstwa znacznie przybliży się do awansu w związku z porażką Turcji w pierwszym spotkaniu. Mimo wszystko nie oglądaliśmy wyraźnej przewagi któregokolwiek z zespołów od pierwszych minut. W 15. minucie gry precyzyjnym strzałem głową popisał się Kieffer Moore, ale jego uderzenie w znakomity sposób obronił Yann Sommer. Interwencja bramkarza była instynktowna i idealnie wyczekana, Walijczyk uderzył dobrze, ale Sommer interweniował jeszcze lepiej - relacjonuje Onet.

Chwilę później do głosu doszła reprezentacja Szwajcarii. Strzelał Fabian Schaer, ale jego uderzenie z bliskiej odległości instynktownie odbił Danny Ward. Walijski bramkarz tylko obserwował, jak piłka przelatuje obok słupka po kolejnym strzale autorstwa Harisa Seferovicia. Szwajcar uderzył dobrze, podkręcił piłkę, ale ta minimalnie minęła słupek bramki Walii.

Chwilę przed przerwą napastnik portugalskiej Benfiki mógł i powinien wyprowadzić swój zespół na prowadzenie. Piłka spadła pod jego nogi dosłownie kilka metrów od bramki Walii, jednak napastnik w niewytłumaczalny sposób spudłował w bardzo dogodnej sytuacji strzeleckiej. To w dużej mierze przez niego do przerwy nie oglądaliśmy bramek, choć były ku temu okazje.

Pierwsza połowa stała pod znakiem przewagi Szwajcarów, którzy mieli znacznie więcej sytuacji do wyjścia na prowadzenie i tylko sobie zawdzięczali, że do przerwy nie wygrywali choćby jedną bramką. Znakomite okazje marnował Seferović, dobrze dysponowany był jednak także Danny Ward, który ratował Walię w kilku sytuacjach.

Szwajcaria wyszła na drugą połowę z ogromną determinacją do szybkiego zdobycia bramki i już parę minut po przerwie bardzo dogodną sytuację zmarnował Breel Embolo. Napastnik Borussii Moenchengladbach przedarł się przed pole karne mimo asysty kilku obrońców uderzył ile sił w nogach, a jego mocny strzał obronił Danny Ward. Walijski bramkarz już chwilę później był bezradny po rzucie rożnym Szwajcarów.

Po dośrodkowaniu Xherdana Shaqiriego piłka spadła prosto na głowę Embolo, który mocnym strzałem nie dał szans golkiperowi. W tej sytuacji znacznie lepiej zachować się powinien Connor Roberts, obrońca Walii odpowiadał za krycie napastnika, jednak źle obliczył tor lotu piłki. Już w 49 minucie Szwajcaria wyszła na prowadzenie, a już parę chwil później mogła powiększyć swoją przewagę.

Znakomicie ponownie pokazał się Breel Embolo, który po przerwie nie przypominał samego siebie z pierwszej połowy - był znacznie bardziej aktywny i pokazywał, że nie bez przyczyny eksperci wyróżniają jego wielką siłę. Snajper bez większych problemów przedostał się pod bramkę Walii, obsłużył podaniem lepiej ustawionego Kevina Mbabu, a ten nie zrozumiał jego zamiarów i posłał podanie w pole karne, po którym piłka nie dotarła do żadnego z kolegów i minęła bramkę.

Walijczycy nie mieli pomysłu na to, jak zagrozić bramce Szwajcarów - w 60. minucie dośrodkowanie Daniela Jamesa zostało wybite przed pole karne, gdzie dopadł do niego Ben Davies. Obrońca uderzył bardzo mocno, ale również niecelnie. Szwajcaria odpowiadała kolejnymi akcjami Embolo. Po jednej z nich udało mu się oddać strzał z bardzo ostrego kąta, ale piłka minęła bramkę Warda.

Gdy już wydawało się, że Walia nie będzie potrafiła przełamać niemocy w ofensywie, nieoczekiwanie piłkarze Roberta Page'a doprowadzili do wyrównania. Po dośrodkowaniu Joseffa Morrella delikatny strzał głową oddał Kieffer Moore, czym bardzo zaskoczył Yanna Sommera. Bramkarz skapitulował po golu napastnika w 74. minucie, co z przebiegu gry było bardzo niespodziewane. Szwajcaria osiągnęła dużą przewagę i gdy wydawało się, że ją powiększy, padł gol wyrównujący.

To nie był koniec emocji w tym spotkaniu. W 85. minucie do siatki trafił Mario Gavranović, który na murawie zameldował się zaledwie kilkadziesiąt sekund wcześniej, ale sędzia nie uznał tej bramki po interwencji VAR. Powtórki jasno wskazywały, że rezerwowy był na pozycji spalonej. Chwilę wcześniej szansę miała także Walia, ale Aaron Ramsey nie dopadł do piłki posłanej dokładnie pod bramkę Szwajcarów.

Mecz zakończył się podziałem punktów, jednak wydaje się, że z tego rezultatu z przebiegu mecz zadowoleni mogą być jedynie Walijczycy. Szwajcaria zdecydowanie przeważała i miała swoje szanse na kolejne gole, o braku których zadecydowała słaba skuteczność Harisa Seferovicia. Z takiego wyniku cieszą się także piłkarze reprezentacji Turcji, dla których podział punktów w tym meczu oznacza większe szanse na bezpośredni awans do 1/8 finału Euro 2020.

Walia - Szwajcaria 1:1 (0:0)

Źródło: Onet
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA