fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Euro 2016

Krychowiak po meczu z Niemcami: Jestem zły

Grzegorz Krychowiak
AFP
To spotkanie mogło i powinno było wyglądać inaczej. Detale zaważyły na tym, że przegraliśmy 1:3, a nie przykład zremisowaliśmy - mówił o przegranym 1:3 meczu eliminacji Euro 2016 z Niemcami Grzegorz Krychowiak.

Remis był waszym zasięgu?

Pozytyw tego meczu, to fakt, że dobrze zareagowaliśmy na dwie szybko stracone bramki. Mam duży szacunek do kolegów. Przegrywaliśmy na wyjeździe z mistrzami świata już 0:2, a naprawdę bardzo mało zabrakło abyśmy na przerwę schodzili remisując 2:2. Szkoda tej niewykorzystanej sytuacji. Jeśli jednak będziemy kontynuować pracę, którą robimy, jeśli uda nam się wyeliminować błędy jakie dziś popełniliśmy, to pozostaję optymistą. Idziemy w dobrym kierunku.

Jesteście źli, czy raczej zawiedzeni?

Ja jestem zły. To spotkanie mogło i powinno było wyglądać inaczej. Detale zaważyły na tym, że przegraliśmy 1:3, a nie przykład zremisowaliśmy.

Pomogła wam za to Gruzja pokonując Szkocję.

Tym samym Gruzini potwierdzili, że są niezłą drużyną. Dwa razy wysoko ich pokonaliśmy, ale to nie były dla nas łatwe mecze. Te wyniki nie odzwierciedlały trudów tych spotkań.

Widać było po panu, mimo tej łatki że wojownika, że nawet panu było dziś momentami bardzo trudno.

Zgadza się. Brakuje mi jeszcze trochę rytmu meczowego. Liga hiszpańska wystartowała dość późno, tak naprawdę był to dla mnie dopiero czwarty mecz o stawkę w tym sezonie. Ale jestem pewien, że już niedługo osiągnę swój poziom.

Obie bramki w pierwszej połowie dla Niemców padły po akcjach prawą stroną. Zadaniem pana i innych defensywnych pomocników jest asekuracja. Czyjej pomocy zabrakło w tych momentach?

Nie widziałem jeszcze tych goli na powtórkach, więc trudno mi w tej chwili powiedzieć, kto z nas popełnił błąd. Kogo zabrakło. Na pewno zrobimy analizę tych sytuacji i postaramy się także z nich czegoś nauczyć. Na tym polega zdobywanie doświadczenia.

Ale szczególnie na początku meczu Łukasz Piszczek był po prawej stronie całkowicie osamotniony.

Zgadza się. To nam we Frankfurcie nie wyszło.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA