fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Etyka i reklama

Sędziowie są poniżani i obrażani przez podsądnych

Fotorzepa, Roman Bosiacki
Gdy politycy podważają zaufanie obywateli do sądów, sędziowie są poniżani i obrażani przez podsądnych.

Oskarżeni, świadkowie, strony w coraz bardziej niewybrednych słowach zwracają się do sędziów. Pogarda, poniżanie, wyzwiska, przekleństwa od kilku miesięcy są często kierowane do sędziów – zarówno mailowo, jak i tradycyjną pocztą. Coraz częstsze jest też butne zachowanie w salach rozpraw. Pokrzykiwanie przez skazanego, że w końcu przyszedł minister, który zrobi porządek z sędziami, jest dziś oceniane jako łagodne. Zdaniem sędziów za falę hejtu odpowiedzialność ponoszą politycy, którzy coraz ostrzej wypowiadają się o sędziach i krytykują ich orzeczenia.

– Przykład idzie z góry. Nie ma dnia bez dyskredytowania sędziów w mediach – twierdzi sędzia Bartłomiej Przymusiński ze Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia.

Listy piszą i straszą

– Od kilku miesięcy dostajemy nieporównywalnie więcej obraźliwej korespondencji – przyznaje Marcin Krawczyk, wiceprezes Sądu Rejonowego dla Miasta Stołecznego Warszawy.

Dotarliśmy do korespondencji kierowanej do sędziów. Jeden z autorów wysyła prezesa sądu do fryzjera i solarium, bo niedługo stanie się medialną osobą, i zapewnia, że nie umknie sprawiedliwości. Inny pisze, że sędzia wkrótce straci stanowisko i wyprowadzą go z sądu w kajdankach.

Kolejna korespondencja, choć ma tytuł zażalenia, jest zlepkiem obelg i wyzwisk kierowanych pod adresem sędziego, który orzekając w sprawie o pieczę nad dzieckiem, odmówił ojcu opieki. Kolejny wniosek, tym razem o wznowienie postępowania. Podsądna pisze do prezesa, by ten sprawdził, czy sędzia, która orzekała w jej sprawie, jest naprawdę sędzią i została właściwie umocowana. Inny zarzut to udział w zorganizowanej grupie przestępczej i popełnienie oszustwa. W jaki sposób? Przez pobieranie wynagrodzeń, które im się nie należą.

Hejt kierowany na piśmie nie jest jedyny. Pod koniec 2016 r. podsądny, wchodząc na salę rozpraw, zapytał sędziego, ile bierze za uniewinnienie. W innym mężczyzna, który przegrał w procesie cywilnym sprawę o działkę, straszył sędziego, że załatwi mu wyrzucenie z zawodu.

Stop nienawiści

Co o tej sytuacji myślą sędziowie?

– Można nam odebrać prawie wszystko: wynagrodzenie, prywatność, stan spoczynku, samorząd. Odbieranie godności przez poniżanie, stygmatyzowanie i zniesławianie jest tak samo groźne jak pozbawienie sądów niezawisłości – mówi sędzia Aneta Łazarska z Sądu Okręgowego w Warszawie. – Doprowadzi to do upadku zaufania obywateli do sądów, a w konsekwencji zaufania do samego państwa i stanowionego przezeń prawa. Od tego już krok do samopomocy i anarchii.

Iustitia uruchomiła nawet specjalną akcję „Stop hejtowi". Wszystkie hejty kierowane do sędziów trafiają do specjalnej skrzynki mailowej.

Informacje zbiera też Instytut Prawa i Społeczeństwa INPRIS.

Grzegorz Wiaderek, członek zarządu INPRIS, potwierdza, że widać znaczny wzrost tego typu korespondencji. I dodaje, że poziom agresji jest w niej zdecydowanie wyższy. Instytut nie tylko zbiera korespondencję, ale też monitoruje wypowiedzi medialne pod adresem sędziów.

Aneta Łazarska dodaje, że zaufanie do sądów łatwo zniszczyć, ale nie tak łatwo odbudować. – Żadna ustawa nie zadekretuje obowiązku zaufania obywateli do sądów. Ludzie muszą wierzyć, że władzę sądowniczą sprawują osoby godne zaufania, moralne i uczciwe – podkreśla.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA