Energetyka

Kosztowna walka z upałem

Adobe Stock
Producenci klimatyzatorów i wentylatorów pobili rekord. A to jeszcze nie koniec lata.

Klimatyzacja w Polsce była domeną budynków komercyjnych, ale zmiany klimatyczne i rosnące temperatury jasno pokazują, że instalacja takich urządzeń w domu ma sens. Tegoroczny sezon z wyjątkowo ciepłą wiosną i upalnym latem sprawił, że zainteresowanie urządzeniami chłodzącymi jest rekordowe.

Czytaj także:  #RZECZoBIZNESIE: Andrzej Sikora: Energetyka balansuje na krawędzi nieszczęścia

Ruch w sklepach

– Nawet czterokrotny wzrost rok do roku sprzedaży wentylatorów i klimatyzatorów doskonale obrazuje koniunkturę na tym rynku w 2018 r. Popyt na urządzenia chłodzące bije wszelkie rekordy i wszystko wskazuje na to, że boom na wszystko, co da nam odrobinę wytchnienia od upałów, utrzyma się jeszcze przez kilka tygodni – mówi Michał Mystkowski, rzecznik sieci Media Expert.

– Najlepiej sprzedają się wentylatory w niższych cenach, szczególnie biurkowe i stojące – mówi Myskowski. – Jednak klienci chętnie sięgają również po droższe urządzenia, w tym cyrkulatory oraz zaawansowane i bardzo efektywne klimatyzatory przenośne. Kosztują najwięcej, ale najszybciej schłodzą pomieszczenie – dodaje Mystkowski.

Urządzenia znikają z półek sklepowych, a ponieważ podobnie wysokie temperatury występują także w innych krajach europejskich na całym kontynencie, jest problem z zaopatrzeniem. Klimatyzatory pochodzą bowiem głównie z importu.

Ich czołowi producenci to firmy takie jak LG, Panasonic, Hitachi, Mitsubishi Electric, Samsung, Hisense czy Haier. Potentatem na rynku jest także grupa Carrier, znana głównie z wdrożeń na dużą skalę.

– Jeśli ktoś postanowi latem założyć w domu klimatyzację, to nie ma szans, zainteresowanie jest tak wielkie, że trzeba umawiać się na montaż z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem – przyznaje przedstawiciel jednej z firm, zajmującej się instalacjami.

– W 2018 r. sezon letni rozpoczął się wyjątkowo wcześnie. Już pierwsze gorące dni wywołały wzrost zainteresowania wentylatorami i klimatyzatorami. Utrzymująca się długi czas wysoka temperatura powietrza sprawiła, że ze sklepowych półek szybko znikały najpopularniejsze modele urządzeń – mówi Ireneusz Zygmunt, dyrektor ds. zakupu w MediaMarktSaturn Polska. – Na tak wysoką koniunkturę nie byli przygotowani producenci, dlatego oferta w sklepach jest obecnie mocno ograniczona i możemy mówić o braku tych produktów w sprzedaży. Spodziewamy się tylko niewielkich dostaw.

Europa się gotuje

– To duża branża, ale ciągle niezbyt dobrze zbadana. Klimatyzator może kosztować 1,5 tys. zł, ale i 1 mln zł, zatem produkcja jest bardzo trudna do analizy i porównania – mówi Wojciech Konecki, dyrektor generalny APPLiA Polska, organizacji producentów AGD. – Dodatkowo to biznes bardzo sezonowy i trudno przewidywalny, co dla firm jest bardzo dużym wyzwaniem. Działają na nim głównie inne podmioty niż producenci AGD, ale jest również wiele znanych marek, obecnych w innych segmentach rynku. Klimatyzatory w Polsce to głównie produkty importowane – dodaje.

Z niepełnych danych Eurostatu wynika, że w 2017 r. wartość importu tylko klimatyzatorów typu split (najpopularniejsze, instalowane na zewnątrz budynków) wyniosła niemal 360 mln zł. Dane tegoroczne kończą się na kwietniu i w tym okresie import w porównaniu do 2017 r. spadł, ale dopiero od maja zaczyna się właściwie sezon.

– Telefony zaczęły urywać się już w czerwcu, a lipiec to było szaleństwo. Branża w tym roku ma rekordowe, dwucyfrowe wzrosty obrotów – przyznaje jeden z dystrybutorów.

Najtańsze klimatyzatory można kupić już za ponad 1 tys. zł, wentylator to dużo mniejszy wydatek. Jednak przy temperaturach ponad 30 stopni przestaje wystarczać. Ponieważ na południu temperatura przekraczana regularnie 40 stopni, jest zapotrzebowanie na klimatyzację. W Europie to opcja znacznie mniej popularna niż choćby w USA czy Azji, ale letnie rekordy to zmieniają. Producenci postawili na poprawę efektywności i mocno obniżyli zużycie energii przez klimatyzatory.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL