fbTrack
REKLAMA

Ekonomia

Co drugi pracownik przystąpi do PPK

Rozmowa z Jackiem Janiukiem, prezesem zarządu Pekao TFI S.A.

Jak przebiega uruchamianie w firmach pracowniczych programów kapitałowych?

Jacek Janiuk: Pierwszy etap wdrożenia PPK przez największe firmy wchodzi w decydującą fazę. Obecny okres jest gorący nie tylko ze względu na nowe obowiązki, z którymi muszą uporać się firmy, na dostosowanie ich systemów pod PPK czy kwestie organizacyjne. Wdrożeniu PPK towarzyszy inny, bardzo ważny proces – spotkania, szkolenia, prezentacje na temat programu dla pracowników.

Skuteczne wdrożenie PPK w spółce to dopiero początek. Istotnym elementem będzie to, ile osób faktycznie będzie chciało w nich uczestniczyć. Jak przekonać pracowników, aby oszczędzali w PPK?

Jasna i przystępna komunikacja to podstawa. Z pracownikami firm należy rozmawiać w zrozumiały sposób. Trzeba znaleźć równowagę pomiędzy prostotą przekazu, a rzetelnością informacji. O PPK należy mówić z punktu widzenia potrzeb pracownika, tego co konkretnie może go zainteresować w związku z możliwością długoterminowego oszczędzania. No i co może dzięki temu zyskać.

O co pytają pracownicy?

Interesują ich aspekty praktyczne. To, gdzie będą mogli składać dyspozycje związane z programem. Czy będą mogli pójść w tej sprawie do pobliskiej placówki Banku Pekao. Jakie dyspozycje będą mogli złożyć w naszym serwisie online. Jakie będą mieli korzyści z oszczędzania, ale też jakie koszty będą z tym związane. Czy na tym stracą. Osoby przystępujące do PPK to często osoby zupełnie niezwiązane z rynkiem finansowym. Wiele z nich nigdy nie oszczędzało, czy też nie inwestowało. Ale przecież, aby oszczędzać na emeryturę, nie muszą się na tym dobrze znać. Przygotowaliśmy różnorodne materiały informacyjne i marketingowe, a także filmy wideo, aby ułatwić zrozumienie produktu i zasad jego funkcjonowania.

Musimy dodatkowo oszczędzać na emeryturę?

Oczywiście. Nie bez znaczenia jest to, że polskie społeczeństwo się starzeje. Już dziś osoby, które przechodzą na emeryturę otrzymują jedynie 40-50 proc. ostatniej pensji, co w prosty sposób przekłada się na znacznie niższy komfort życia. Każdemu z nas ciężko byłoby pogodzić się nagle z sytuacją, że z każdego 1000 zł mamy do dyspozycji tylko 500 zł. A będzie jeszcze gorzej. Stopa zastąpienia, czyli właśnie stosunek pierwszej emerytury do ostatniej pensji, spadnie poniżej 30 proc. Dlatego, aby zapełnić lukę finansową po przejściu na emeryturę, konieczne jest samodzielne oszczędzanie. PPK to gotowe rozwiązanie, którego koncepcja opracowana przez ekspertów i wsparta inicjatywą państwa, ma służyć zachęceniu ponad 11 milionów Polaków do samodzielnego oszczędzania na emeryturę.

Czy w Pana opinii oszczędzanie w PPK będzie się opłacać?

PPK to tani produkt, jeden z najtańszych na rynku. Nie tylko ustawodawca, który ograniczył maksymalny poziom wynagrodzenia za zarządzanie na poziomie 0,5 proc. w skali roku, ale również zacięta konkurencja pomiędzy instytucjami finansowymi oferującymi PPK spowodowały, że stawki są znacznie niższe od tych ustawowych. Co więcej część instytucji finansowych dopuszczonych do zarządzania PPK deklaruje również, że przez jakiś określony czas w ogóle nie będą pobierać wynagrodzenia za zarządzanie.

Przykładowo w Pekao TFI zdecydowaliśmy się nie pobierać opłaty stałej za zarządzanie aż do końca przyszłego roku, czyli do końca grudnia 2020 r. W kolejnych latach wynagrodzenie za zarządzanie

wahać się będzie od 0,24 do 0,44 proc. zgromadzonego kapitału. Produkt jest tani, co jest korzystne z punktu widzenia oszczędzającego. Jego środki mogą być efektywnie pomnażane, przy niskim poziomie kosztów.

Ale to tylko jedna z zalet programu. Na oszczędności pracownika w PPK składać będzie się on sam, jego pracodawca i państwo, które dołoży się do nich w formie wpłat z Funduszu Pracy. Czyli do każdej przysłowiowej złotówki, która pracownik odłoży w PPK otrzyma prawie drugą od pracodawcy i Państwa.

PPK jest dobrowolne, ale do programu zapisani zostaną wszyscy pracownicy. O co tu chodzi?

Zgodnie z założeniami PPK jest dobrowolne. Pracownicy w wieku 18-55 lat będą wprawdzie włączani do tego programu automatycznie, jednak jeśli uznają, że nie chcą w nim oszczędzać, będą mogli złożyć rezygnację. Podobne rozwiązanie zastosowali też m.in. Brytyjczycy w swoim programie dodatkowego oszczędzania na czas emerytury. Nasze PPK wzorowane są zresztą na ich programie. Należy jednak pamiętać, że co 4 lata, w konkretnych okienkach czasowych osoby, które złożyły wniosek o rezygnację, będą ponownie włączone do PPK. Pierwsze ponowne włączenie będzie miało miejsce w kwietniu 2023 r.

Warto zostać w PPK?

Warto ze względu na dodatkowe dopłaty od pracodawcy i Państwa. Jeśli mimo to pracownicy mają obawy, z uwagi na dużą elastyczność programu, mogą do niego przystąpić na próbę, by samodzielnie ocenić jego efekty. Warto przy tym pamiętać, że generalnie samodzielne oszczędzanie nie jest naszą mocną stroną. Polakom trudno zmobilizować się do samodzielnego odkładania pieniędzy na przyszłość, tylko niewielki procent z nas odkłada część swoich pieniędzy na przyszłość. Z tego względu dobrze skorzystać z gotowego i powszechnie dostępnego rozwiązania, jakim jest PPK.

Mimo to wielu pracowników obawia się PPK. I z czego te obawy wynikają?

Pracownicy postrzegają PPK przez pryzmat OFE. Obawiają się, że pracownicze plany kapitałowe podzielą los otwartych funduszy emerytalnych. Czyli, że po kilku czy kilkunastu latach zostaną zlikwidowane, a państwo sięgnie po zgromadzone w nich oszczędności. Ale pamiętajmy, że zgodnie z ustawą, pieniądze gromadzone w PPK będą prywatną własnością oszczędzających. Państwo nie może po nie sięgnąć. Oszczędności gromadzone w PPK podlegają też dziedziczeniu i w przeciwieństwie do środków zgromadzonych w OFE można je w każdej chwili wypłacić.

Jaka część pracowników przystąpi do PPK?

Szacujemy, że średnio co drugi pracownik będzie oszczędzał na emeryturę w PPK. Poziom partycypacji będzie się znacząco różnił pomiędzy poszczególnymi firmami. Wpływ na to będzie miał z pewnością średni wiek osób zatrudnionych w danej firmie oraz poziom wynagrodzeń. Spotykamy się często ze stwierdzeniem, że nie ma sensu, aby osoby po 55 roku życia przystępowały do programu. Należy jednak pamiętać, że choć osobom tym zostało relatywnie mniej czasu na oszczędzanie niż osobom młodym, to zawsze jakiś dodatkowy zastrzyk gotówki przyda się po przejściu na emeryturę. Przecież w PPK oszczędności gromadzi systematycznie nie tylko pracownik, ale wspiera go w tym jego pracodawca i państwo. W efekcie osoba w wieku 55 lat, która za kolejne 10 lat przejdzie na emeryturę, może zgromadzić w tym czasie na koncie w PPK kilkanaście tysięcy złotych, nawet przy zerowym zysku z inwestycji. To niemało.

Dlatego, rozumiejąc uwarunkowania społeczne i ekonomiczne, zachęcamy pracowników, aby skorzystali z PPK. Suma obciążeń związana z oszczędzaniem w tym programie i wyrzeczenie się z niewielkiej bieżącej konsumpcji są niewielkie w porównaniu z potencjalnymi przyszłymi korzyściami.

Rozmawiał Piotr Skwirowski

Materiał Promocyjny 

 

REKLAMA