fbTrack
REKLAMA

Ekonomia

PZU chce być globalnym graczem na rynku finansowym

O dotychczasowych dokonaniach PZU i planach na przyszłość w trakcie środowej prezentacji opowiadali przestawiciele zarządu ubezpieczyciela.

Największy polski ubezpieczyciel będzie współpracował w zakresie zarządzania aktywami z Goldman Sachs. Wzmacnia się w segmencie medycznym: przejmuje Falck Centra Medyczne i NZOZ Starówka. Pokazał też solidne wyniki za 2018 r.

– Dzisiaj podpisaliśmy list intencyjny o współpracy strategicznej z jedną z największych instytucji finansowych na świecie, z bankiem Goldman Sachs – ogłosił Paweł Surówka, prezes PZU, na prezentacji, która odbyła się w środę późnym wieczorem w Bibliotece Uniwersyteckiej w Warszawie.

– Wielokrotnie mówiłem, że PZU powinno być najlepszym i najbardziej rozpoznawalnym zarządzającym aktywami w tej części Europy, działającym na cały świat. I dziś bardzo znacząco zbliżyliśmy się do tego celu – podkreślił Paweł Surówka. – Nasi klienci będą mieli dostęp do najlepszych rozwiązań globalnych Goldman Sachs, a produkty Grupy PZU będą dostępne dla klientów banku na całym świecie.

Zapowiedział też powstanie specjalnego funduszu inwestującego w Polsce i w regionie, który będzie zarządzany przez PZU i dystrybuowany globalnie przez Goldman Sachs.

100 mln zł w inPZU

Jednym z celów PZU jest zachęcenie Polaków do oszczędzania i inwestowania. Dlatego spółka w 2018 r. uruchomiła internetową platformę inPZU do – jak sama to podkreśla – prostego i taniego oszczędzania oraz inwestowania w fundusze bez zakładania rachunku maklerskiego. Nie ma opłat dystrybucyjnych, a opłata za zarządzanie jest stała i wynosi 0,5 proc. od zainwestowanych pieniędzy.

– Dzień ogłoszenia powstania inPZU był trzęsieniem ziemi dla branży – powiedział Paweł Surówka. – A przecież pomysł był niesłychanie prosty: chcieliśmy stworzyć najprostszy, najtańszy i najbardziej uczciwy produkt inwestycyjny w Polsce.

Ta platforma to odpowiedź spółki na niski poziom oszczędności Polaków w porównaniu z większością krajów europejskich. Spółka uznała, że to m.in. efekt braku odpowiednich produktów na rynku. Inwestycja poprzez inPZU jest możliwa już od 100 zł.

– Zaufały nam już tysiące klientów. Wielu z nich po raz pierwszy inwestowało na giełdzie i wielu zainwestowało naprawdę małe kwoty, choćby te minimalne 100 zł – powiedział Paweł Surówka. – Ale w tym krótkim czasie, odkąd powstał, inPZU zgromadził już 100 mln zł aktywów pod zarządzaniem. I mamy apetyt na więcej – dodał.

Wzmocnienie w zdrowiu

Także w środę wieczorem Roman Pałac, prezes PZU Życie, ogłosił przejęcie 100 proc. udziałów w spółce Falck Centra Medyczne oraz w spółce NZOZ Starówka. – Do naszej sieci dołączają 32 nowe placówki i ponad 1100 wyspecjalizowanych pracowników spółki Falck Centra Medyczne – powiedział Roman Pałac.

Dzięki przejęciu, które musi jeszcze zostać zaakceptowane przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, liczba placówek w sieci PZU Zdrowie wzrośnie z 65 do 97.

Spółka ma także placówki partnerskie. Na koniec 2018 r. było ich 2,1 tys. w ponad 500 miejscowościach. Jak podał prezes PZU Życie, z produktów zdrowotnych spółki korzysta 2,3 mln klientów. W ciągu roku liczba ta wzrosła o 800 tys.

Przychody z segmentu Zdrowie PZU w 2018 roku wyniosły 575 mln zł. Według strategii nowePZU w 2020 roku mają one osiągnąć poziom 1 mld zł.

Rok ekspansji

PZU zapowiada także rozbudowę portalu dla klientów mojePZU. Dziś działa on w wersji podstawowej, ale firma chce, by docelowo były tam dostępne nie tylko wszystkie produkty i usługi oferowane przez Grupę, ale też wszelkie dokumenty związane ze zdrowiem klientów ubezpieczyciela.

– Pracujemy z Ministerstwem Zdrowia nad tym, by każdy klient miał poprzez mojePZU dostęp do swoich e-recept, e-skierowań i wyników badań przeprowadzanych w naszych placówkach – powiedział Paweł Surówka. Ma to, w razie potrzeby, dać dostęp do tej dokumentacji o dowolnej porze i z dowolnego miejsca.

Wśród nowości zapowiedzianych przez PZU znalazły się także inne produkty. Razem z należącym do Grupy PZU Alior Bankiem spółka zaoferuje pracodawcom platformę Cash z tanimi pożyczkami gotówkowymi dla pracowników.

Wszystkie formalności można załatwić przez internet, a spłata będzie się odbywać automatycznie – pieniądze będą pobierane z wynagrodzenia pracowników. Nie będą więc oni musieli pamiętać o terminach i kwocie spłaty. Jak przykładowo podaje PZU, przy pożyczce na dwa lata za każdy 1 tys. zł koszty miesięczne wyniosą 5 zł. Spółka szacuje, że całościowy koszt takiej pożyczki będzie nawet o jedną trzecią niższy niż na rynku.

– Rok 2019 jest dla nas rokiem ekspansji ubezpieczeń. Chcemy w tym roku być na 15 rynkach, a w 2025 r. na 25 rynkach na świecie – zapowiedziała Małgorzata Sadurska, członek zarządu PZU.

W kraju spółka chce rozszerzać swój zasięg dzięki m.in. partnerstwom strategicznym. Współpracuje z największymi grupami i zakładami energetycznymi, oferując mikroubezpieczenia i mikrousługi. – Efektem jest obecność PZU w 2 mln gospodarstw domowych – mówiła Sadurska.

Ogłosiła także nowe partnerstwo w tym zakresie. – Nasze usługi weszły właśnie do oferty PGNiG Obrót Detaliczny. Nasz partner dociera do 6,5 mln gospodarstw domowych – powiedziała. – Dzięki temu jesteśmy już na całym rynku energetycznym w Polsce.

– Od 11 miesięcy ubezpieczamy sprzęt RTV i AGD, opony i rowery, które można kupić za pośrednictwem Allegro – mówiła Małgorzata Sadurska. – Pracujemy nad rozszerzeniem tej oferty. To jest dla nas zadanie na 2019 rok.

Podała również, że z oferty PZU skorzystało już także 25 tys. klientów LOT.

PZU zamierza też intensywnie rozwijać swój produkt PZU GO. To niewielkie urządzenie w kształcie naklejki na przednią szybę i powiązana z nim aplikacja. Rejestrują one dane podczas jazdy i w razie wykrycia wypadku przekazują taką informację do Centrum Alarmowego. Od razu kontaktuje się ono z kierowcą i sprawdza, czy nie potrzebuje pomocy. Jeśli nikt nie odbiera, PZU na miejsce ostatniej lokalizacji GPS wysyła służby ratunkowe.

W 2018 r. Grupa PZU zanotowała najwyższy od pięciu lat roczny zysk netto. Na poziomie Grupy wyniósł 5,4 mld zł (o 28,3 proc. więcej niż rok wcześniej), a dla jednostki dominującej 3,2 mld zł (+11 proc.).

Rekordem w historii Grupy PZU okazała się składka przypisana brutto zarówno w IV kwartale (6,2 mld zł), jak i całym roku (23,5 mld zł, +2,7 proc. wobec roku 2017).

Nastąpiła także poprawa wskaźnika rentowności kapitałów własnych (ROE) dla podmiotu dominującego do 22,1 proc. To nie tylko wartość najwyższa od czterech lat, ale i wyższa od poziomu założonego w strategii nowePZU do 2020 r. Wskaźnik ROE poprawił się o 1,1 pkt proc. wobec poziomu z poprzedniego roku.

Wskaźnik kosztów administracyjnych obniżył się do 6,6 proc. (0,2 pkt proc.) w porównaniu z 2017 r.

Materiał powstał we współpracy z PZU i PZU Życie

REKLAMA