fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Edukacja

Piotr Müller: Kształcenie nauczycieli po nowemu

Uczelnie, które będą blisko współpracować z biznesem, mogą liczyć na nagrodę. Piotr Müller
Fotorzepa, Jerzy Dudek
Tylko najlepsze uczelnie będą kształcić nauczycieli. Konieczne będzie ukończenie pięcioletnich, jednolitych studiów magisterskich – mówi wiceminister nauki Piotr Müller.

Rz: Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz Ministerstwo Edukacji Narodowej pracują nad zmianami w kształceniu nauczycieli. Czy już wiadomo, co się zmieni?

Piotr Müller, podsekretarz stanu w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego: Po konsultacjach wprowadziliśmy do projektu ustawy reformującej szkolnictwo wyższe ważne zmiany. Niestety od lat mamy do czynienia z obniżeniem standardów kształcenia nauczycielskiego. Wynika to m.in. z kształcenia nauczycieli przez uczelnie, które nie prowadzą badań naukowych w tym zakresie. Wiele uczelni przekazuje wiedzę w sposób co najmniej niezadowalający. Dlatego po zmianach uprawnienia do kształcenia nauczycieli będą miały tylko te uczelnie, które prowadzą badania naukowe i korzystają z najnowszych zdobyczy naukowych w zakresie kształcenia nauczycieli i edukacji uczniów.

Wcześniej wicepremier Jarosław Gowin zapowiadał, że chce, by prawo do kształcenia nauczycieli miały tylko uniwersytety i wyższe szkoły pedagogiczne.

To poniekąd realizacja tego postulatu. Liczyć się będzie dorobek naukowy.

A jak będzie on sprawdzany?

Kategoriami naukowymi. Uczelnie, które prowadzą kształcenie przygotowujące do wykonywania zawodu nauczyciela, będą musiały posiadać co najmniej kategorię naukową B w dyscyplinie, do której przypisany jest kierunek studiów. W okresie przejściowym kształcenie będzie mogło być prowadzone w uczelniach, które nie spełniają tego warunku, jeżeli podpiszą porozumienie z uczelnią, która ten warunek spełnia.

Jednym z postulatów Jarosława Gowina był też egzamin dla nauczycieli na zakończenie studiów. Czy zrezygnowano z tego rozwiązania?

Nie ma takiego rozwiązania w projekcie ustawy o szkolnictwie wyższym i nauce.

Jakie inne zmiany dotyczące kształcenia nauczycieli zostały uzgodnione z MEN?

Zgodnie z projektem rozporządzenia, które będzie wydane po przyjęciu ustawy, pedagogika przedszkolna i wczesnoszkolna oraz pedagogika specjalna będą prowadzone jako studia jednolite magisterskie.

Kiedy zmiany dotyczące kształcenia nauczycieli mają wejść w życie?

Stopniowo już od następnego roku akademickiego. Będzie jednak okres przejściowy do następnej oceny jakości badań naukowych, czyli do 2021 r. Studenci, którzy rozpoczęli kształcenie w danej uczelni, będą je mogli zakończyć bez obaw.

W przyszłym tygodniu „Rzeczpospolita" organizuje konferencję na temat zmian w systemie edukacyjnym. Nasi goście, m.in. minister Anna Zalewska, wicepremier Gowin oraz przedstawiciele pracodawców będą dyskutować o tym, jak zmieniać system oświaty, by absolwenci odnajdowali się na rynku pracy, a także byli gotowi podjąć dalsze kształcenie. Jakie pan tu dostrzega problemy?

Wieloletnim zaniedbaniem w oświacie jest to, że uczniowie nie znają różnych metod uczenia się. Trzeba też uczyć pracy zespołowej. Trzecią rzeczą jest realizacja projektów. Chodzi o to, by wiedzę teoretyczną umieć zastosować w praktyce. W przypadku techników jest łatwiej, ale w liceum na lekcjach fizyki czy chemii powinno być więcej zajęć o charakterze praktycznym.

Wprowadzana reforma oświaty spełnia te wymagania?

Jestem zwolennikiem likwidacji gimnazjów. Ale tu chodzi bardziej o program nauczania. A to materiał do permanentnej analizy.

A czy szkolnictwo wyższe nie jest oderwane od potrzeb polskiej gospodarki i rynku pracy?

Takie stwierdzenie nie jest uprawnione. Natomiast uczelnie powinny pełniej korzystać z potencjału polskich przedsiębiorstw. W ten sposób mogłyby polepszyć kształcenie praktyczne na niektórych kierunkach studiów. Oczywiście nie chodzi o to, by każdy kierunek studiów miał charakter praktyczny. Ale w wielu miejscach przydałyby się zajęcia praktyczne. Nasza reforma to ułatwia. Znosimy minima kadrowe, czyli minimalną liczbę nauczycieli akademickich ze stopniami naukowymi niezbędną do prowadzenia studiów, powodowało to bowiem, że studia bywały skrajnie teoretyczne. Ułatwiamy też karierę dobrym praktykom – dydaktykom, którzy ze stopniem doktora będą mogli zostać zatrudnieni na stanowisku profesora dydaktycznego.

Jakie inne zmiany przewidziane w reformie zbliżają uczelnie do gospodarki?

Takich zmian jest wiele. Na przykład program doktoratów wdrożeniowych, który już funkcjonuje. Za chwilę ogłaszamy kolejny konkurs. Doktoraty wdrożeniowe umożliwią realizowanie programu studiów doktoranckich w trakcie zatrudnienia u przedsiębiorcy. Doktorant prowadzi dla firmy projekt badawczy. Łączy więc pracę z karierą naukową.

Wiele też zależy od samych uczelni. Nie wszystko da się wymusić zmianami prawa. Ale zmiany się dokonują. I dobrze, bo człowiek najlepiej uczy się przez praktykę. Można to osiągnąć chociażby poprzez naukę w mniejszych grupach. Zmodyfikowaliśmy system finansowania uczelni, by szkołom wyższym bardziej się to opłacało.

Wprowadzamy też program „Dydaktyczna inicjatywa doskonałości". To konkurs, w którym nagradzane będą państwowe wyższe szkoły zawodowe, których absolwenci lepiej sobie radzą na rynku pracy niż inni. Ma to zachęcić do współpracy z biznesem. 14 najlepszych uczelni zostanie nagrodzonych dodatkowym milionem złotych.

Studenci skarżą się na niedostępność praktyk i staży. Czy szkoła wyższa powinna mieć obowiązek ich organizacji?

W przypadku uczelni zawodowych byłoby wskazane, żeby oferowały tyle miejsc na studiach, ilu studentom może zorganizować praktyki. W Polsce kultura współpracy między uczelniami a przedsiębiorcami nie jest szeroko rozwinięta. Ale sporo uczelni tę współpracę rozwinęło. Tu trzeba wskazać politechniki, którym bardzo zależy na takiej współpracy.

Już wcześniej do przepisów zostało wprowadzone kształcenie dualne, które polega na tym, że część zajęć odbywa się u pracodawcy. Ale wciąż jest ono rzadkością.

To prawda. Dlatego chcemy w algorytmie finansowania szkół wyższych od 2019 r. podnieść rangę tego kształcenia. Uczelnie, które się na nie zdecydują, otrzymają więcej środków.

W polskiej społeczności akademickiej popularne jest przeświadczenie o wyższości studiów o profilu ogólnoakademickim nad studiami o profilu praktycznym. Chciałbym, żeby to się zmieniło.

Co czeka polską edukację

„Rzeczpospolita" zaprasza na konferencję EDUKATOR 2018, podczas której o zmianach w edukacji będą dyskutowali jej reformatorzy oraz przedstawiciele biznesu.

We wrześniu weszła w życie reforma szkolnictwa podstawowego i średniego, a Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego zaprezentowało założenia zmian w systemie edukacji wyższej. Warto podsumować stan reform, dokonać pierwszej analizy efektów i omówić konieczne korekty.

Konferencja będzie się składała z trzech części. W pierwszej dyskutować będziemy o edukacji od szkoły podstawowej do ukończenia szkoły średniej. W drugiej poruszymy kwestię szkolnictwa zawodowego jako zaplecza do rozwoju przemysłu i usług. Część trzecia skupi się na szkolnictwie wyższym w kontekście polskiej gospodarki. W konferencji udział potwierdzili m.in. Jarosław Gowin, wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego oraz Anna Zalewska, minister edukacji narodowej.

Konferencja odbędzie się w czwartek, 15 marca, w Bibliotece Uniwersytetu Warszawskiego, ul Dobra 56/66.

Szczegóły i zgłoszenia: www.konferencje.rp.pl

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA