fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Edukacja

Broniarz: Jest możliwość zawieszenia strajku na czas matur

tv.rp.pl
- Istnieje możliwość zawieszenia strajku na czas matur. Obecnie są trzy scenariusze rozpatrywane - wszystkie będą rozpatrywane we wtorek na posiedzeniu Zarządu Głównego ZNP. Na pewno przed 23 kwietnia żadna decyzja w tej sprawie nie zapadnie - mówił w programie #RZECZoPOLITYCE przewodniczący ZNP Sławomir Broniarz.

Przewodniczący ZNP, które prowadzi strajk od 8 kwietnia, skrytykował jednocześnie rząd za przedstawione związkom 18 kwietnia propozycje. - Strona rządowa postępuje z wdziękiem słonia w składzie porcelany. Mamy protest, ogromny, nawet jeśli stracił impet w wielu regionach kraju, natomiast strona rządowa mówi, że będziemy tę oliwę zamiast wody wylewać - mówił Broniarz.

W ocenie przewodniczącego ZNP zaproponowany przez Beatę Szydło wzrost pensum o dwie godziny połączony z podwyżką (dla nauczycieli dyplomowanych - o 250 zł brutto od września 2020 roku) to "zaproponowanie wartości płacowych które są niższe, niż obecnie otrzymują nauczyciele w przeliczeniu na roboczogodziny".

Broniarz przekonywał, że wbrew zarzutom rządu o małą elastyczność związkowców, ZNP i FZZ przedstawili w czwartek dwie propozycje: zaproszenie do rozmów mediatorów zewnętrznych i rozwiązanie postulowanych przez związkowców 30-procentowych podwyżek na trzy raty.

- Dla premier Szydło dobrym rozwiązaniem byłoby jakbyśmy powiedzieli, że rezygnujemy nawet z obecnych podwyżek i wynagrodzeń, wtedy będzie na socjal dla innych grup zawodowych i wtedy bylibyśmy wynoszeni pod niebiosa - ironizował.

Pytany o sondaże wskazujące, że opinia publiczna jest coraz bardziej krytyczna wobec strajkujących nauczycieli, Broniarz odparł, że "mimo że te emocje się przenoszą na inny poziom, to jednak nigdy nie było takiego poziomu dla środowiska nauczycielskiego jak obecnie".

Co przyniósł dotychczasowy strajk? Broniarz mówił, że związki odrzuciły rządową propozycje zwiększenia czasu pracy nauczycieli o 4-6 godzin do 2022-2023 roku ("Mam nadzieję, że to zniknęło z przestrzeni publicznej" - podkreślał przewodniczący ZNP). - Rząd zrezygnował także z wydłużonego stopnia awansu zawodowego co jest bardzo korzystne dla młodych nauczycieli. To nie jest sukces tylko "Solidarności" - bo zgodnie z polskim prawem "porozumienie zawarte z jednym związkiem obowiązuje wszystkich"

- Strajk skonsolidował nas, pokazał jak ważną dziedziną w Polsce jest edukacja. Najważniejszy w tym kraju jest problem szkół - dodał Broniarz.

Na pytanie dlaczego nauczyciele protestują właśnie w roku wyborczym, Broniarz odparł, że "jesteśmy od miesięcy epatowani miliardami złotych w budżecie, których nauczyciele nie widzą". - Jeśli słyszymy że dla jakiejś grupy osób jest podwyżka jednorazowa 650 zł - to budzi to jakieś emocje - mówił. 

Broniarz zapowiedział też, że w przypadku zawieszenia obecnego strajku, protesty mogą wrócić we wrześniu.

Przewodniczący ZNP zadeklarował też, że postulaty związkowców nie zmieniają się: chodzi o 30-procentowy wzrost płac dla nauczycieli. - Porozumienia z rządem nie będzie - stwierdził.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA