fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Edukacja

Szkoła 2.0 – jak powinniśmy ją zmieniać?

Polska gospodarka ma być innowacyjna. Do nowych realiów trzeba dostosować także system edukacji.

– Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie – tymi słowami Bogusław Chrabota, redaktor naczelny dziennika „Rzeczpospolita”, otworzył w ubiegły czwartek konferencję „Edukator 2018” poświęconą problemom edukacji w Polsce. Wzięli w niej udział m.in. wicepremier Jarosław Gowin, minister nauki i szkolnictwa wyższego, minister edukacji narodowej Anna Zalewska, a także przedstawiciele biznesu, organizacji pracodawców, wyższych uczelni i szkół.

– Chcielibyśmy, by debata zorganizowana przez nasze pismo była początkiem rozmów o tym, w jaki sposób powinna zmienić się polska szkoła, by jej absolwenci byli lepiej przygotowani do wejścia na rynek pracy w realiach gospodarki 4.0 – podkreślał Bogusław Chrabota.

Marek Metrycki, Partner Zarządzający Deloitte Polska

Jeżeli dziś uczynimy z oświaty priorytet najwyższej wagi i zaprojektujemy odważną strategię jej transformacji, stworzymy wielką szansę rozwojową dla Polski. O przyszłej ekonomicznej pozycji naszego kraju zdecyduje bowiem jego miejsce w globalnym łańcuchu wartości, a to zaś – w gospodarce opartej na wiedzy – zostanie zdeterminowane przez zdolność polskich przedsiębiorców i pracowników do absorpcji wiedzy i przekształcania jej w innowacyjne, skalowalne globalnie produkty i usługi.


Nie można przecenić wagi systemu szkolnictwa, wiedząc, w jakim stopniu zależy od niego nasza przyszłość – w wymiarze gospodarczym, społecznym, kulturowym i osobistym.


Ilość informacji wzrasta wykładniczo, a aktualna wiedza będzie się starzała w bezprecedensowym tempie. Roboty i sztuczna inteligencja zastąpią ludzi w wielu istniejących obecnie zawodach. Współczesny model szkoły, oparty głównie na transmisji określonego pakietu informacji czy zbioru umiejętności zawodowych, przestaje spełniać cel dobrego wyposażenia ucznia na przyszłość.


Pomyślmy, jak radykalnie zmieniło się nasze codzienne życie przez ostatnie kilka dekad, natomiast dokonane w tym czasie zmiany w sposobach kształcenia były zaledwie kosmetyczne. Dzisiejsze „pierwszaki” będą wchodziły na rynek pracy nie wcześniej niż za 10–15 lat, w realiach, które będą różniły się od dzisiejszych w sposób zdecydowany. W interesie wszystkich Polaków leży to, aby poradziły sobie jak najlepiej.


Nie powinniśmy dostosowywać dzieci do systemu szkolnictwa. Należy raczej dopasowywać cele, sposoby i środowisko kształcenia do potrzeb i możliwości rozwojowych wszystkich dzieci, a także do antycypowanych wymogów znanej tylko w zarysie przyszłości. Kluczowe są pierwsze etapy – przedszkole i szkoła podstawowa, które wyrównują szanse edukacyjne i tworzą fundament przyszłego rozwoju.


Wiek XXI będzie należał do innowatorów – kreatywnych odkrywców. Osiąganie sukcesów, a nawet sprawne funkcjonowanie w społeczeństwie przyszłości, będzie wymagało od ludzi ciągłego uczenia się. Dlatego podstawowym celem szkoły powinno być wytworzenie pozytywnego stosunku ucznia do samodzielnego uczenia się. Powinniśmy sprawić, żeby uczniowie lubili się uczyć, żeby robili to z wewnętrznej potrzeby, żeby nauka miała dla nich osobisty i głęboki sens.


Po drugie, uczniowie powinni nabyć szereg praktycznych kompetencji, które umożliwią im sprawną adaptację do szybko zmieniającej się rzeczywistości. Uczmy zatem, jak zdobywać wiedzę i jak z niej korzystać, jak myśleć, aby rozwiązywać problemy, jak osiągać cele, efektywnie komunikując się i współpracując, jak radzić sobie z emocjami. Jeśli chcemy tworzyć kreatywnych obywateli, a tego wymaga współczesność, pomóżmy dzieciom znaleźć ich pasje, pozwólmy uczniom błądzić, doświadczać i tworzyć. Obecne we współczesnej szkole podporządkowanie kształcenia testom, sprawdzającym ilość zapamiętanej wiedzy, nie sprzyja niezależnemu myśleniu, kreatywności i innowacyjności.


System edukacji można porównać do wielkiego liniowca, który siłą rozpędu płynie w wyznaczonym ponad wiek temu kierunku. Trzeba decyzji, determinacji i czasu, żeby oświata zmieniła kurs i zaczęła gonić pozaszkolną rzeczywistość. Ta zmiana jest jednak nieunikniona. Im prędzej jej dokonamy, tym lepsze efekty osiągniemy w zamykaniu luki rozwojowej Polski w stosunku do najbardziej rozwiniętych państw.

– Strategia odpowiedzialnego rozwoju to cywilizacyjna zmiana polskiej gospodarki i wepchnięcie jej na tory innowacyjności. Może się to udać tylko wtedy, gdy radykalnie podniesiemy poziom kształcenia – od przedszkola aż po doktoraty – mówił podczas konferencji Jarosław Gowin.

Krystyna Boczkowska prezes firmy Robert Bosch

Obecny system edukacji spowodował, iż 60 proc. pracodawców ma problemy ze znalezieniem kompetentnych pracowników, mimo że bezrobocie wśród młodzieży jest wysokie. A poszukiwanie pierwszej pracy przez absolwentów trwa ok. 11 miesięcy. Dzisiejszy system edukacji nie jest przygotowany do budowy gospodarki 4.0.


Zgodnie z rządową strategią odpowiedzialnego rozwoju Polska ma się stać jedną z najbardziej innowacyjnych gospodarek Europy. Nie da się tego osiągnąć bez poprawy i unowocześnienia systemu edukacji na każdym poziomie, zwłaszcza edukacji technicznej. Kolejne reformy systemu edukacji wdrażane od 1998 roku szczególnie dotknęły szkolnictwa zawodowego przez likwidacje połowy średnich szkół technicznych. Doprowadziło to do znacznej deformacji całego systemu, w którym liczba absolwentów wyższych uczelni dwukrotnie przekracza liczbę absolwentów techników i szkół zawodowych. Oznacza to, iż gospodarka boryka się obecnie z gigantycznym deficytem pracowników technicznych oraz absolwentów szkół średnich zawodowych o różnych specjalnościach, a jednocześnie z nadmiarem absolwentów szkół wyższych nietechnicznych.


To musi się zmienić. Należy odbudować szkolnictwo zawodowe i techniczne, przywrócić mu należną rangę i wesprzeć racjonalnym i powszechnym doradztwem zawodowym. Kluczowe jest też zaangażowanie w proces kształcenia pracodawców. Nie można przy tym zapominać o kształceniu nauczycieli zawodu, z których pozyskaniem mają obecnie ogromne problemy dyrektorzy szkół. Wreszcie, należy podwyższyć progi zdawalności matury oraz systemowo weryfikować poziom nauczania na uczelniach wyższych.

Wicepremier przedstawił też najważniejsze założenia tzw. ustawy 2.0 (rząd przyjął ją w ostatni wtorek), która ma zreformować wyższe uczelnie. – Od początku z premierem Morawieckim wiedzieliśmy, że warunkiem powodzenia jego planu jest reforma nauki – podkreślał wicepremier. Według niego najważniejszą zmianą będzie większe powiązanie uczelni z biznesem. Chodzi m.in. o ulgi podatkowe dla przedsiębiorców, którzy zainwestują w badania i rozwój, czy doktoraty wdrożeniowe, które będzie można realizować w firmach, ale otrzymując także stypendia rządowe. – Firmy były bardzo zainteresowane tym rozwiązaniem, wiele się już zgłosiło – mówił Gowin.

Inną sprawą poruszaną przez wicepremiera była konieczność zmiany sposobu kształcenia nauczycieli. Po wejściu w życie ustawy będą oni zdobywać kwalifikacje tylko na wybranych uczelniach, które otrzymają co najmniej ocenę B (parametryzacja ma być przeprowadzana raz na cztery lata).

Zaostrzeniem tych zasad zainteresowana jest także minister edukacji Anna Zalewska. – Jestem za wprowadzaniem zmian dotyczących kształcenia nauczycieli. Zależy mi na tym, by byli oni dobrze wykwalifikowani, dlatego raz na trzy lata przeprowadzana będzie ocena ich pracy – mówiła szefowa resortu edukacji.

Anna Zalewska zgodziła się z wypowiadającymi się podczas debaty ekspertami, że szkoły powinny większą wagę przykładać do zajęć praktycznych, a nie tylko do teorii, zaś absolwent ma umieć zastosować posiadaną wiedzę.

– W edukacji stałe jest to, że będzie się zmieniać. To nieuniknione, bo zmienia się nasza rzeczywistość. Dlatego ważne jest, by dzieci miały mistrzów, trenerów, wychowawców, którzy młodym ludziom ten świat przedstawią – mówiła Zalewska.

Szefowa MEN zwróciła się do rodziców, nauczycieli i ekspertów, by razem przemyśleli zmiany w oświacie. – Musimy mówić tym samym językiem. Do tego potrzebna jest zgoda – apelowała minister Zalewska.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA