fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Edukacja i wychowanie

Dotacje na podręczniki: brakuje pieniędzy na ćwiczenia

Fotorzepa, Jakub Ostałowski jo Jakub Ostałowski
Rodzice są proszeni o zakup książek, mimo że miały być za darmo. 25 zł dotacji to za mało, by kupić wszystkie materiały.

– Dotacji Ministerstwa Edukacji Narodowej nie wystarcza na ćwiczenia z każdego przedmiotu. Dlatego zdarza się, że rodzice są proszeni o zakup ćwiczeń – pisze pani Justyna na facebookowej grupie poświęconej prawu dla nauczycieli.

– U nas muszą dzieci same dokupić dodatkową książkę z angielskiego – dodaje pani Anna.

Nie starcza dotacji

Problem potwierdzają przedstawiciele szkół.

– Dotacji na ćwiczenia, która dla starszych klas szkoły podstawowej wynosi 25 zł, starcza na trzy, góra cztery przedmioty. Najdroższe są rzeczywiście ćwiczenia do języków obcych i dlatego rodzice są proszeni o ich dokupienie – mówi Marek Pleśniar, dyrektor biura Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty. I dodaje, że nie jest to zgodne z prawem. Dlatego zachęca nauczycieli do tworzenia własnych materiałów.

MEN podkreśla, że szkoła nie może żądać od rodziców, by dokupowali książki czy ćwiczenia.

– Każdą taką sytuację należy zgłaszać do dyrektora szkoły, organu prowadzącego szkołę i kuratora oświaty. Znając obowiązujące przepisy prawa, zadecydują oni, jak taką sytuację rozwiązać – radzi Anna Ostrowska, rzecznik prasowy MEN.

Jak zaznacza ministerstwo, to nauczyciel wybiera podręcznik dla ucznia spośród dostępnych na rynku i ma w tym pełną autonomię. Co więcej, nauczyciel może zdecydować o realizowaniu programu nauczania z zastosowaniem podręcznika lub materiału ćwiczeniowego albo bez ich zastosowania.

Jeżeli jednak zdecydował się na podręcznik czy ćwiczenia, nie może wymagać od rodziców ich zakupu. Powinna je zapewnić szkoła.

– Poza materiałami edukacyjnymi zapewnionymi uczniom przez szkołę każdy rodzic ma oczywiście prawo kupić dla swojego dziecka dodatkowe materiały edukacyjne do wykorzystania poza szkołą – mówi Anna Ostrowska.

Czyli nawet jeśli rodzice kupią książki z własnej inicjatywy, dzieci powinny korzystać z nich w domu.

Tylko w podstawówce

Bezpłatnym dostępem do podręczników, ćwiczeń lub innych materiałów edukacyjnych objęci są uczniowie wszystkich klas szkoły podstawowej.

Od roku szkolnego 2017/2018 rządowe, jednakowe w całym kraju podręczniki w klasach I–III zostały zastąpione dotacją w wysokości maksymalnie 75 zł na ucznia. Suma ta powinna wystarczyć na podręczniki lub materiały edukacyjne do zajęć obowiązkowych, w tym na podręcznik lub materiał edukacyjny do języka obcego.

Na zakup książek dla starszych uczniów szkoły podstawowej przyznawane są wyższe kwoty – dla klasy IV do 140 zł na ucznia, dla klas V i VI – do 180 zł na ucznia, a dla klas VII i VIII maksymalnie 250 zł.

Dotacja na materiały ćwiczeniowe wynosi 50 zł dla ucznia klas I–III i 25 zł dla starszych dzieci w szkole podstawowej.

Darmowy podręcznik musi być wykorzystywany przez trzy kolejne lata szkolne, co oznacza, że np. uczniowie klas II, III oraz V szkoły podstawowej używają w roku szkolnym 2017/2018 z podręczników zakupionych z dotacji udzielonej w poprzednich latach. Jeżeli dziecko zniszczy książkę, rodzic musi pokryć koszty zakupu nowej.

Za religię zapłacimy

Prawo do bezpłatnych podręczników nie obejmuje książek do nieobowiązkowych zajęć edukacyjnych, takich jak religia, wychowanie do życia w rodzinie oraz podręczników do zajęć dodatkowych.

– Sam fakt, że państwo daje środki na podręczniki i ćwiczenia, jest dobry. Przez lata tego nie było – komentuje Marek Pleśniar.

W tym roku tzw. dotacja podręcznikowa wyniesie maksymalnie 286 mln zł. W zeszłym roku była wyższa. Przeznaczono na nią aż 404 mln zł. W przyszłym roku ma wynieść maksymalnie 393 mln zł.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA