fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

ENERGIA Surowce i paliwa

Katastrofa ekologiczna w Norylsku, winne globalne ocieplenie

This handout photograph taken and released by the Marine Rescue Service of Russia on June 3, 2020, shows a large diesel spill in the Ambarnaya River outside Norilsk. - Russian President Vladimir Putin on June 3 ordered a state of emergency and criticised
Inwestorzy od rana wyprzedają akcje Norylskiego Niklu – koncernu oligarchów, w którego zakładzie doszło do ogromnego wycieku oleju do rzeki. Kreml wprowadził w Norylsku stan wyjątkowy.


Globalne ocieplenie roztapia Syberię, chwieją się rurociągi i konstrukcje. To już nie mit, ale fakt, który będzie miał coraz więcej katastrofalnych dla środowiska skutków. Od rana inwestorzy na giełdzie w Moskwie wyprzedają akcje koncernu Norylski Nikiel – światowego lidera produkcji niklu, palladu i platyny. Koncern, gdzie ok. 35 proc. akcji należy do miliardera Władimira Potanina – twórcy kasty rosyjskich oligarchów, stracił rano na wartości ponad 6 procent.


To reakcja rynku na wydarzenia w Norylsku, gdzie w piątek doszło do katastrofy ekologicznej, tak poważnej, że Władimir Putin wprowadził tam stan wyjątkowy. W elektrociepłowni koncernu w wyniku rozhermetyzowania zbiornika z paliwem, do rzeki dostało się 21 tysięcy ton oleju napędowego. Zatruty został teren o powierzchni 180 tysięcy mkw.

This handout photograph taken and released by the Marine Rescue Service of Russia on June 3, 2020, shows rescuers as they work near a large diesel spill in the Ambarnaya River outside Norilsk/AFP

Paliwo skaziło system rzeczny, grunty, ujęcia wód. W środę z Nowosybirska do Norylska wyleciała specjalna 100-osobowa grupa ratownictwa chemicznego. Strażacy z Norylska wciąż nie poradzili sobie z trującą plamą i oceniają, że potrzeba na to co najmniej dwóch tygodni. Greenpeace ocenił wstępnie szkody dla środowiska wywołane olejową plamą na ponad 6 miliardów rubli (87 mln dol.). Pomimo, że Władimir Putin zalecił śledztwa mające wskazać winnych katastrofy, a do Norylska wyleciały wszystkie możliwe inspekcje, rosyjscy eksperci nie liczą, że Norylski Nikiel zapłaci duże kary za zatrucie przyrody i miasta. W komunikacie koncern twierdzi, że winne jest globalne ocieplenie, które roztapia syberyjską wieczną zmarzlinę. Osiadają przez to budowle i konstrukcje.

This handout photograph taken and released by the Marine Rescue Service of Russia on June 3, 2020, shows rescuers as they work by the Ambarnaya River outside Norilsk following a large diesel spill into the river. – Russian/AFP

Tak miało też być z feralnym zbiornikiem z którego wydostał się olej. Jakby na potwierdzenie tego tłumaczenia, w czwartek doszło do rozhermetyzowania magistralnego naftociągu na Uralu (obwód permski), dowidziała się agencja RIA Nowosti. Rurociąg należy do Transneftu. Koncern zapewnia, że wyciek jest niewielki i do skażenia środowiska nie doszło. Jako przyczynę podaj topnienie zmarzliny, co doprowadza do osiadania konstrukcji.

Workers lay an underground oil pipeline in an oilfield in Russia. Photographer: Andrey Rudakov/Bloomberg

Topnienie wiecznej zmarzliny staje się coraz większym problem Rosji. Od 2010 r siła nośna zmarzliny na Syberii osłabła o 20 proc. Do 2025 r będzie to 25-50 proc., a na niektórych odcinkach zmarzlina utraci 50-75 proc. swojej siły nośnej, wynika z raportu Rady Arktycznej Programu Monitoringu i Oceny Arktyki za 2017 r. Utrata siły nośnej przez wieczną zmarzlinę oznacza jej zamianę w zimną papkę bez dna. Na takiej bazie nie tylko uwolnione zostaną znajduje się w niej gazy, w tym metan, co stanowi zagrożenie samo w sobie, ale też nic się nie utrzyma i nic nie zostanie zbudowane.

Źródło: energia.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA