fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

ENERGIA Surowce i paliwa

Jest plan wydzielenia aktywów węglowych z grup energetycznych

Elektrownia w Bełchatowie opalana węglem brunatnym
Ministerstwo Aktywów Państwowych złożyło w piątek do Kancelarii Premiera wniosek o wpisanie do wykazu prac rządowych programu transformacji sektora elektroenergetycznego. PGE GiEK przekształci się w Narodową Agencję Bezpieczeństwa Energetycznego. – To uprawianie kreatywnej rachunkowości na koszt podatników – alarmuje Greenpeace.

Program zakłada wydzielenie z kontrolowanych przez Skarb Państwa koncernów energetycznych: Polskiej Grupy Energetycznej, Tauronu i Enei elektrowni na węgiel kamienny oraz kompleksów wydobywczo – energetycznych opartych o węgiel brunatny. Te trzy grupy kapitałowe są obecnie właścicielami 70 bloków węglowych. Nie będą natomiast nabywane kopalnie węgla kamiennego ani biznes ciepłowniczy, który ma przejść modernizację w kierunku źródeł gazowych i zeroemisyjnych.

Proces zostanie poprzedzony analizami oraz reorganizacją wewnątrz samych koncernów. Program przewiduje, że PGE, Enea oraz Tauron wskażą po jednej spółce wokół której dokonają integracji swych aktywów związanych z wytwarzaniem energii elektrycznej z węgla. W praktyce grupy te już mają wyodrębnione spółki, które zarządzają energetyką konwencjonalną – są to: Enea Wytwarzanie i Elektrownia Połaniec z grupy Enea, PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna z PGE oraz Tauron Wytwarzanie i Nowe Jaworzno z grupy Tauron. Następnie Skarb Państwa nabędzie od nich udziały w tych podmiotach. Nastąpi to po przeprowadzeniu due diligence oraz stosownych wycen.

Adobe Stock

Po nabyciu od spółek energetycznych ich aktywów związanych z wytwarzaniem energii z węgla Skarb Państwa dokona ich integracji w ramach jednego podmiotu. Integratorem ma być PGE GiEK, która zacznie działać jako spółka pod nazwą Narodowa Agencja Bezpieczeństwa Energetycznego.

NABE będzie prowadzić jedynie inwestycje oraz modernizacje niezbędne dla bieżącego utrzymania sprawności eksploatowanych bloków węglowych. Nie będzie budować nowych jednostek. Wraz z wprowadzeniem do systemu nowych nisko oraz zeroemisyjnych źródeł wytwórczych będzie stopniowo wycofywać bloki węglowe z użycia. – Taka koncepcja wydzielenia aktywów węglowych przyczyni się do przyspieszenia tempa transformacji energetycznej Polski – przekonuje Jacek Sasin, wicepremier i minister aktywów państwowych.

Realizacja programu rozpocznie się po przyjęciu przez rząd. Plany przewidują, że działania związane z samym wydzieleniem aktywów węglowych oraz uruchomieniem NABE powinny się zakończyć w 2022 r.

O wydzielenie aktywów węglowych koncerny energetyczne apelują już od miesięcy. Dzięki tej operacji pozbędą się węglowego balastu, który coraz mocniej ciąży na ich wynikach – produkcja energii z węgla jest coraz droższa, głównie przez rosnące ceny uprawnień do emisji CO2, a ponadto instytucje finansowe nie chcą już dawać kredytów firmom zależnym od węgla. Z tych też powodów władze PGE alarmowały, że bez wydzielenia aktywów węglowych – i to jak najszybciej – koncernowi grozi upadłość.

Projekt krytykują ekolodzy, którzy domagają się szybszego zamknięcia elektrowni węglowych. – Plan wydzielania aktywów węglowych i umieszczenie ich w NABE to uprawianie kreatywnej rachunkowości na koszt podatników. Szumnie ogłaszany plan restrukturyzacji energetyki to nic innego jak kolejne ogromne subsydia na utrzymywanie energetyki węglowej. Tym razem gorący kartofel jest przerzucany z jednej kieszeni do drugiej – komentuje Joanna Flisowska, szefowa zespołu klimat i energia w Greenpeace. Alarmuje, że jeśli NABE przejmie także miliardowe długi należące do spółek energetycznych, przypisane ich aktywom węglowym (a o to zabiegają koncerny), to zobowiązania te spłacą podatnicy. – NABE będzie węglową studnią bez dna. Zamiast planu głębokiej restrukturyzacji sektora energetyki i planu odejścia od węgla mamy kolejne pozorowane działania i próbę przekazania ogromnych subsydiów na podtrzymywanie węglowego trupa – kwituje Flisowska.

– Przeniesienie aktywów węglowych do nowego państwowego podmiotu stwarza ryzyko sztucznego przedłużania życia nierentownych elektrowni węglowych na koszt podatników. Dokapitalizowanie firm energetycznych przez Skarb Państwa to pomoc publiczna, którą musi zatwierdzić Komisja Europejska. To mało realne w obliczu zaostrzającej się polityki unijnej, która na pierwszym miejscu stawia klimat – powiedział z kolei Wojciech Kukuła, starszy prawnik z ClientEarth. – Proces uzyskiwania zgody od Komisji Europejskiej na nową pomoc publiczną zajmie najpewniej wiele miesięcy, a jego wynik jest bardzo wątpliwy – dodał.

Źródło: energia.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA