fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

ENERGIA Ropa

OPEC traci udział w rynku, ale pompuje bez zmiany

An oil pumping jack, also known as a 'nodding donkey,' operates in an oil field near Samara, Russia, on Tuesday, May 14, 2019. The nearby village of Nikolayevka in central Russia has emerged as the epicenter of an international oil scandal with authoritie
Udział krajów OPEC w światowym rynku ropy zmalał do 30 proc. – poziomu najniższego od lat w wyniku ograniczenia podaży i problemów Iranu i Wenezueli. Nie, ale nie wygląda na to, by kraje te chciały zmienić strategię

Jak wynika z danych sekretariatu kartelu, w lipcu jego udział w światowej podaży zmalał do 30 proc. z ponad 34 proc. dekadę wcześniej i wobec szczytu 35 proc. w 2012 r. Mimo redukowania podaży cena baryłki Brent w transakcjach terminowych zmalała z ponad 79 dolarów w kwietniu do 60 dolarów na skutek zwolnienia działalności gospodarczej z powodu niepokojów związanych z wojną handlową USA z Chinami i brexitem.

CZYTAJ TAKŻE: USA niweczą wysiłki Rosji i OPEC, by ograniczyć podaż ropy

Ten spadek cen o ile utrzyma się i kurczenie się udziału rynkowego mogą wywołać pytania, czy ciągłe ograniczanie podaży jest w najlepszym interesie krajów naftowych – pisze Reuter. OPEC i sojusznicy zawarli umowę o ograniczeniu podaży do marca 2020.

Kartel starał się bronić udziału rynkowego za kadencji saudyjskiego ministra ds. naftowych, Ali al-Naimi, który mocno zwiększył wydobycie w 2014 r. w ramach kampanii „kto będzie mieć więcej”. Miał wtedy nadzieję wygrać argumentując, że ropa z OPEC jest najtańsza i pozwoli wyprzedzić innych producentów, np. Stany Zjednoczone. W wyniku jego strategii udział rynkowy OPEC zwiększył się, ale ceny spadły poniżej 30 dolarów powodując wiele bankructw firm naftowych w USA i poważne problemy budżetowe Arabii Saudyjskiej.

Flames burn off at an oil processing facility in Saudi Aramco’s oilfield in the Rub’ Al-Khali (Empty Quarter) desert in Shaybah, Saudi Arabia/Bloomberg

Rijad i OPEC musiały wrócić w 2017 r. do zmniejszania pompowania. Aby chronić ceny, ludzie z kartelu mówią, że teraz nie ma w OPEC ochoty wracać do wojny na to, kto więcej wydobędzie. – Arabia Saudyjska zrobi wszystko co trzeba dla utrzymania zrównoważonego rynku w przyszłym roku. Wierzymy na podstawie bliskiej łączności z najważniejszymi krajami OPEC, że zrobią to samo – powiedział 8 sierpnia przedstawiciel Rijadu.

OPEC, Rosja i inne kraje ograniczały podaż przez większość czasu od 1 stycznia 2017, szerszy sojusz OPEC+ przedłużył w lipcu tę umowę do marca 2020. Pomogło to poprawić ceny, ale udział rynkowy kartelu malał mocno w ostatnich 2 latach. Podaż na świecie zwiększyła się o 2,7 proc. do 98,7 mln bd, natomiast wydobycie w OPEC zmalało o 8,4 proc. do 29,6 mln bd.

Zawarte umowy dotyczą wydobycia, ale eksport z krajów OPEC maleje również w skali światowej, ostatnio głównie z powodu Iranu. Mimo tego szwedzki bank SEB uważa, że OPEC+ ma w dalszym ciągu swobodę ruchu, bo kraje, które dobrowolnie ograniczyły najbardziej wydobycie: Rosja, Arabia Saudyjska, Kuwejt, ZEA i Irak pompują nadal w dużym stopniu.

Wenezuela i Iran objęte amerykańskimi sankcjami musiały ograniczyć eksport i to na nie przypadła większość redukcji. Jeszcze przed sankcjami Waszyngtonu Wenezuela dostarczała coraz mniej ropy.

CZYTAJ TAKŻE: Ropa tanieje, bo OPEC+ przedłuża zamrożenie wydobycia

W kartelu najwięcej do powiedzenia mają Saudyjczycy, więc inni członkowie nie są przekonani, że OPEC+ podejmie jakiekolwiek działania w obronie cen ani czy takie działania będą skuteczne. – Naprawdę wątpię w to – stwierdził jeden z delegatów. – A gdyby do tego doszło, to skutek będzie przejściowy, bo głównymi czynnikami są handel i gospodarka – dodał.

Źródło: energia.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA