fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

ENERGIA Gaz

Niemcy w strachu przed sankcjami USA

Bloomberg
Rząd Niemiec usilnie stara się nie dopuścić do uchwalenia budżetu Pentagonu z zapisanymi tam sankcjami przeciwko gazociągowi Nord Stream-2.

– Wzywamy Senat USA, by nie powtórzył decyzji Izby Reprezentantów i nie głosował za sankcjami – mówił Heiko Maas szef niemieckiego MSZ, cytowany przez gazetę Handelsblatt. Maas dodał, że liczy na usunięcie zapisu o sankcjach z budżetu Pentagonu na 2020 r.

– Uważamy je (sankcje-red), za nie do przyjęcia. Jest to próba wpływania na autonomiczne decyzje Europy. Prowadzimy negocjacje z Amerykanami – dodał Niemiec.

Gazociągi Nord Stream-2 ma połączyć dwoma nitkami Rosję z Niemcami zapewniając gazociągowi północnemu największą moc przesyłową ze wszystkich gazociągów (łącznie cztery nitki to 110 mld m3 gazu rocznie).

Gazprom w ten sposób będzie mógł zmarginalizować tranzyt przez Ukrainę, a Niemcy staną się największym hubem gazowym Europy. Z Niemiec gaz będzie sprzedawany dalej na Zachód (Francja, Holandia itd) i południe (Austria). Niemieckie spółki handlujące gazem liczą na wysokie zarobki u zmonopolizowanie (razem z Gazpromem) rynku gazowego.
Stąd usilne starania na poziomie rządowym, o zablokowanie amerykańskich i każdych innych działań przeciwko rosyjskiej rurze.

Nord Stream-2 jest zbudowany w ponad 80 proc. Trwa układanie rur na dnie Bałtyku w duńskich wodach. Sankcje zapisane w budżet Pentagonu, w tym zakaz działalności na terenie USA i zamrożenie aktywów, uderzą głównie w firmy i statki zaangażowane w układanie rur – szwajcarską Allseas i włoski Saipem. Grozi to tym, że obie mogą się z inwestycji wycofać przed jej zakończeniem.

Po zdenerwowaniu i działaniach Berlina widać, że taki scenariusz jest realny. A szwajcarska Allseas to jedna firma na świecie, która jest w stanie ułożyć na dnie mórz gazociąg z rurami o ponad metrowej średnicy.

Źródło: energia.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA