fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

ENERGIA Atom

Czy rząd pozwoli na prywatny atom

Do budowy nowoczesnego reaktora jądrowego bierze się jeden z najbogatszych polskich przedsiębiorców wespół z amerykańskim potentatem energetycznym. W ten sposób nie tylko chce rozwijać chemiczną spółkę, ale i stawiać pionierskie kroki w energetyce.

Wiele lat zapowiedzi, analiz i dysput, wreszcie 1 mld zł wydany w ciągu dziesięciu lat na państwową spółkę zajmującą się planowaniem elektrowni jądrowej – co skwapliwie wyliczyli koledzy z portalu wysokienapiecie.pl. Przez ostatnie lata w sprawie polskiego atomu nie wydarzyło się zbyt wiele. Nie wskazano ani technologii, ani miejsca budowy poza luźnym stwierdzeniem, że pierwsza siłownia będzie „gdzieś” na Pomorzu, a druga kilka lat później w centralnej Polsce – prawdopodobnie w Bełchatowie, gdzie obecnie spala się węgiel brunatny, którego pokłady powoli zaczynają się kończyć. Jeśli chodzi o finansowanie, to pieniądze na budowę mają pochodzić z rynku mocy, ale i to nie jest to do końca przesądzone.
Michał Sołowow, właściciel Synthosa i Rick Perry, Sekretarz Energii USA
Gdy ze strony rządowej nie widać specjalnego ruchu wokół atomu, z propozycją budowy małego reaktora modułowego, tzw. SMR, wychodzi Michał Sołowow. Przedsiębiorca wespół z GE Hitachi Nuclear Energy chce zbudować w zakładzie chemicznej spółki Synthos w Małopolsce reaktor dostarczający parę technologiczną i energię elektryczną. Dzięki temu opłacalność produkcji w zakładzie znacząco wzrośnie. Sołowow stanie się niezależnym wytwórcą energii i zakłady energetyczne przestaną mu dyktować ceny. Przedsiębiorca znany z biznesów prowadzonych z sukcesem, a także z zamiłowania do ryzyka – do 2015 r. był kierowcą rajdowym – chce przetrzeć ścieżkę dla nowej energetyki nad Wisłą. Pytanie, czy i tu odniesie sukces.
Mając na uwadze niestabilność prawa energetycznego, a także niepewność co do cen energii, które w podwójnym roku wyborczym są zamrożone, część przedsiębiorców zdecydowała się na autogenerację, czyli inwestycje w odnawialne źródła energii, które zmniejszają rachunki za prąd. W tym kierunku idzie też Sołowow, chcąc w całości panować nad procesem wytwarzania pary i prądu.
Nuclear Power Plant/Bloomberg
Dekarbonizacja, decentralizacja i digitalizacja to trzy wyznaczniki nowoczesnej energetyki. Energia nie musi powstawać w wielkich zakładach i być przesyłana ze stratami na olbrzymie odległości. Może być wytwarzana blisko miejsca konsumpcji, w niewielkich „kompaktowych” instalacjach. Postęp technologiczny i rozwój magazynów umożliwi nam coraz precyzyjniejsze sterowanie podażą energii w okresach zwiększonego popytu. Pytanie tylko, czy na taką rewolucję pozwoli rząd, mając na uwadze rozwój spółek Skarbu Państwa trudniących się wytwarzaniem energii elektrycznej i cieplnej z wykorzystaniem wysokoemisyjnego spalania węgla. Sołowow chce zbudować reaktor szybciej i taniej, niż rząd zakłada w polityce energetycznej państwa 2040 r., opierając się na najnowszej technologii. Czy rząd, który chce mieć kontrolę nad strategicznymi sektorami gospodarki, pozwoli prywatnemu przedsiębiorcy stawiać pionierskie kroki w obszarze energetyki? Teoretycznie Sołowow wpisuje się w założenie polityki państwa, więc dlaczego nie.
Źródło: energia.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA