fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Dyplomacja

Ambasador krytykował Trumpa. May mu ufa, ale się nie zgadza

AFP
Theresa May ma "pełne zaufanie" do brytyjskiego ambasadora, który krytykował administrację Donalda Trumpa w tajnych raportach, które wyciekły w niedzielę (opublikował je "Mail on Sunday"), ale nie zgadza się z jego stwierdzeniami.

W notatkach wysłanych do brytyjskiego rządu Kim Darroch przekazał, że Trump "emanuje brakiem pewności siebie". Ambasador doradzał urzędnikom w Londynie, że chcąc skutecznie rozmawiać z amerykańskim prezydentem, muszą przedstawiać swoje uwagi "w sposób prosty , a nawet tępy".

Rzecznik May odnosząc się do sprawy stwierdził, że wyciek niejawnych notatek był czymś "całkowicie nie do zaakceptowania". Dodał, że kancelaria brytyjskiej premier skontaktowała się już w tej sprawie z Białym Domem.

Trump odnosząc się do całej sprawy stwierdził m.in.: - Nie jesteśmy wielkimi fanami tego człowieka, nie służył Wielkiej Brytanii dobrze.

Brytyjski rząd rozpoczął postępowanie wyjaśniające w sprawie wycieku niejawnych notatek od ambasadora.

Rzecznik premier podkreślił, że "pracą ambasadora jest dostarczanie uczciwych i nieupiększonych opinii". Dodał jednak, że May "nie zgadza się z tymi stwierdzeniami".

Sekretarz ds. handlu Liam Fox powiedział BBC, że wyciek raportów był "nieprofesjonalny, nieetyczny i niepatriotyczny", a ten kto to zrobił zagroził relacjom USA i Wielkiej Brytanii.

Źródło: BBC
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA