fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Dane gospodarcze

Zarządzający funduszami pokonał ekonomistów

Fotolia
Koniunkturę w polskiej gospodarce w 2016 r. najcelniej przewidywali Mikołaj Raczyński z Noble Funds TFI, Damian Rosiński z DM AFS i zespół ekonomistów PKO BP z Piotrem Bujakiem na czele.

Redakcje „Rzeczpospolitej" i „Parkietu" po raz dziewiąty wyłoniły najlepszych analityków makroekonomicznych. Koniunkturę w 2016 r. najcelniej przewidywał Mikołaj Raczyński z Noble Funds TFI. Został pierwszym w historii konkursu zarządzającym funduszami, który pokonał ekonomistów na ich własnym boisku.

Zwycięstwo Raczyńskiego jest szczególne także z tego powodu, że jego przygoda z prognozowaniem zjawisk makroekonomicznych rozpoczęła się od naszego konkursu. Do 2014 r. brał w nim udział jako student Szkoły Głównej Handlowej, członek SKN Finansów Międzynarodowych (dziś jest to SKN Finansów i Makroekonomii).

Drugie miejsce zajął Damian Rosiński, główny ekonomista Domu Maklerskiego AFS. Trzecia lokata przypadła w udziale zespołowi ekonomistów PKO BP, którym kieruje Piotr Bujak.

Rok pełen zaskoczeń

Ubiegły rok nie był dla prognostów łaskawy. Wielu ekonomistów liczyło się z tym, że przyniesie on lekkie spowolnienie wzrostu inwestycji ze względu na mniejsze wykorzystanie funduszy unijnych. Pod koniec 2015 r. uczestnicy konkursu spodziewali się przeciętnie, że wzrost inwestycji w kolejnych czterech kwartałach wyniesie średnio 5,7 proc. Gdy I kwartał 2016 r. przyniósł tąpnięcie inwestycji, powszechnie oceniano, że to tylko jednorazowy incydent. Tymczasem nakłady brutto na środki trwałe malały przez cały rok, w tempie dochodzącym do 10 proc. rok do roku.

– Miniony rok był trudny pod względem prognozowania zjawisk ekonomicznych w Polsce z uwagi na gwałtowne załamanie inwestycji. Przeszło 5-proc. spadek nakładów brutto na środki trwałe po 6-proc. wzroście rok wcześniej był istotnie zaskakujący. Ten czynnik był odpowiedzialny za najsłabsze od trzech lat tempo wzrostu PKB – przyznaje Rosiński. – Pewnym zaskoczeniem był również dłuższy okres obowiązywania niskich cen.

W grudniu 2015 r. większość spośród ponad 40 zespołów uczestniczących w konkursie „Parkietu" i „Rzeczpospolitej" zakładała, że deflacja dobiegnie końca w I kwartale 2016 r. Zjawisko to utrzymało się jednak aż do listopada, a powrót inflacji był bardziej gwałtowny, niż zakładali ekonomiści. Dużą niespodziankę sprawiła też stopa bezrobocia rejestrowanego, która w grudniu ub.r. spadła do 8,3 proc. Był to wynik równy najbardziej optymistycznej prognozie z grudnia 2015 r. Przeciętnie uczestnicy konkursu oczekiwali wtedy, że na koniec 2016 r. stopa bezrobocia będzie wynosiła 9 proc.

Analityk wszechstronny

Zwycięstwo w konkursie przyniosły Raczyńskiemu dobre wyniki w prognozowaniu każdej z pięciu zmiennych makroekonomicznych. W kategorii, w której radził sobie najgorzej, był na 12. miejscu (na 41 uczestników), w pozostałych znalazł się w pierwszej dziesiątce. Saldo rachunku obrotów bieżących celniej od niego prognozował zaś tylko Przemysław Kwiecień, główny ekonomista X-Trade Brokers, najlepszy analityk makroekonomiczny 2014 r.

Niskie tempo wzrostu PKB w najmniejszym stopniu zaskoczyło ekonomistów Credit Agricole Bank Polska z Jakubem Borowskim na czele. Ten zespół zajął też drugie miejsce w dziedzinie prognoz dynamiki inwestycji. W efekcie w rankingu ogólnym był tuż za podium.

W prognozach PKB za Credit Agricole znalazł się Janusz Jankowiak, główny ekonomista Polskiej Rady Biznesu, jedyny dotąd dwukrotny zwycięzca konkursu na najlepszego analityka makroekonomicznego. Trzecie miejsce w tej kategorii zajął Rosiński. Główny ekonomista DM AFS formułował też najcelniejsze prognozy dynamiki cen. Wyprzedził zespoły Banku Ochrony Środowiska oraz Banku Gospodarstwa Krajowego. Ekonomiści BOŚ triumfowali w naszym konkursie w 2013 r.

Osiągnięcia Jankowiaka, ekonomistów BOŚ czy BGK sugerują, że przewidywanie zjawisk gospodarczych jest kwestią nie tylko szczęścia, ale i odpowiedniego warsztatu. Dowodów na to jest zresztą więcej. Jarosław Janecki, zwycięzca z 2015 r., regularnie jest w czołówce prognostów stopy bezrobocia (w ub.r. był trzeci). W 2016 r. w tej kategorii zwyciężyła Monika Kurtek, główna ekonomista Banku Pocztowego, która rok wcześniej była trzecia – podobnie jak w rankingu ogólnym. Dobre wyniki w rywalizacji konsekwentnie ma też m.in. Ignacy Morawski, ekonomista z think tanku WISE Europa, założyciel firmy SpotData.

Jak wyłaniamy najlepszych analityków gospodarki?

Konkurs na najlepszego analityka makroekonomicznego roku organizowany jest przez redakcje „Rzeczpospolitej" i „Parkietu" od 2007 r. Obecnie trwają jednocześnie edycje X i XI, które mają na celu wyłonienie najlepszego prognosty 2017 i 2018 r.

Konkurs jest otwarty dla wszystkich, którzy chcą sprawdzić swoje umiejętności analityczne: zawodowych ekonomistów z instytucji finansowych i ośrodków badawczych, ale też niezależnych ekspertów, pracowników naukowych i studentów. W 2016 r. w rywalizacji uczestniczyło 41 zespołów.

Uczestnicy konkursu mają za zadanie nadesłać pod koniec każdego kwartału prognozy na cztery kolejne kwartały dla pięciu kluczowych wskaźników makroekonomicznych: zmiany PKB, zmiany inwestycji, zmiany indeksu cen konsumpcyjnych (CPI), stopy bezrobocia oraz salda obrotów bieżących. Za każdą prognozę mogą otrzymać 0, 1, 3 lub 5 punktów, w zależności od tego, jak wypada ona na tle faktycznego odczytu danego wskaźnika oraz mediany przewidywań wszystkich uczestników. Podsumowując prognozy na dany kwartał, największą wagę przypisujemy tym formułowanym z rocznym wyprzedzeniem, najmniejszą zaś sporządzonym z kwartalnym wyprzedzeniem. W rankingu ogólnym największą wagę mają punkty za prognozy PKB i CPI.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA