Cudzoziemcy

RPD apeluje o lepszą ochronę dla dzieci cudzoziemców

Fotorzepa, Jakub Ostałowski JOsta Jakub Ostałowski
Rzecznik Praw Dziecka poinformował, że zwrócił się do Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji w sprawie pełniejszego zabezpieczenia praw małoletnich cudzoziemców, którzy w poszukiwaniu ochrony międzynarodowej stawiają się każdego dnia na polskich granicach.

Rzecznik proponuje między innymi umieszczanie na mundurach funkcjonariuszy kamer nagrywających przeprowadzane czynności, analogicznie jak w przypadku funkcjonariuszy Policji.

- Działając w odpowiedzi na niepokojące sygnały o powtarzających się przypadkach naruszania przez funkcjonariuszy Straży Granicznej prawa dzieci i ich rodziców do złożenia podczas kontroli granicznej wniosku o udzielenie ochrony międzynarodowej oraz w nawiązaniu do moich poprzednich wystąpień, przedstawiam propozycję rozwiązania, które mogłoby przyczynić się do wyeliminowania tego rodzaju nieprawidłowości – podkreślił RPD.

Ze skarg rodzin cudzoziemców wynika, że mimo wielokrotnego deklarowania przez nich podczas kontroli granicznej chęci ubiegania się w Polsce o ochronę międzynarodową oraz opisania represji grożących im w kraju pochodzenia, funkcjonariusze Straży Granicznej mieli przez wiele tygodni, a nawet miesięcy uniemożliwiać cudzoziemcom złożenie stosownego wniosku, wydając kolejne decyzje o odmowie wjazdu na terytorium RP.

Rzecznik w wystąpieniach do Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji w 2017 roku zwracał uwagę, że jedynie zmiana sposobu kontroli granicznej drugiej linii pozwoliłaby na obiektywną weryfikację, która ze stron (Straż Graniczna, czy cudzoziemcy) przedstawia prawdziwy przebieg tych czynności. - Podkreślałem, że sposobem sprawdzenia, czy podczas kontroli nie doszło do naruszenia prawa cudzoziemców nie jest z pewnością notatka urzędowa funkcjonariusza Straży Granicznej. Rodziny, których ten dokument dotyczy nie są zapoznawane z jego treścią, nie mogą także zgłosić do niego zastrzeżeń – wskazuje Marek Michalak.

Propozycja Rzecznika z 2017 roku, aby nagrywać rozmowy funkcjonariuszy Straży Granicznej, przeprowadzane z cudzoziemcami, nie została zaakceptowana przez Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji. Niemal w tym samym czasie, 11 września 2017 r., w wywiadzie dla Polskiego Radia Białystok, Minister Mariusz Błaszczak zapowiedział wprowadzenie pilotażowo kamer na mundurach policjantów, uzasadniając to następująco: To jest rozwiązanie, które będzie dotyczyło drogówki, ale również patroli interwencyjnych. W sytuacji spornej będziemy mieć dowód rozstrzygający, czy doszło do naruszenia prawa, czy też nie w obie strony. To znaczy jest to obiektywne narzędzie, które po pierwsze zdyscyplinuje służbę, a po drugie będzie stanowiło dowód w sprawie, jeżeli ktoś będzie uważał, że został niesłusznie o coś posądzony.

- W pełni zgadzam się z tym stanowiskiem. Chciałbym jednak zwrócić uwagę, że do sytuacji spornych, w których – jak wskazał Minister Błaszczak – słowo jest przeciwko słowu, dochodzi nie tylko w relacjach jednostka - funkcjonariusz Policji, ale także, w relacjach jednostka - funkcjonariusz Straży Granicznej. Bez wątpienia, poziom ochrony praw obywateli przed możliwą arbitralnością funkcjonariuszy nie powinien zależeć, od tego, jaką służbę funkcjonariusze ci reprezentują – argumentuje Marek Michalak.

W ocenie Rzecznika, przyjęcie w ramach służb odpowiedzialnych za kontrolę graniczną drugiej linii rozwiązania analogicznego, jak to stosowane od kilku miesięcy w Policji tzn. umieszczenie na mundurach funkcjonariuszy kamer nagrywających przeprowadzane czynności, pomogłoby wyeliminować z jednej strony – przypadki naruszania praw rodzin cudzoziemców, z drugiej natomiast – zweryfikować, być może nieprawdziwe, zarzuty formułowane pod adresem funkcjonariuszy. Co szczególnie istotne, wprowadzenie tego rozwiązania nie wpłynęłoby negatywnie na długość czynności, które już dziś są przeprowadzane na granicy państwa.

Źródło: RPD

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL