fbTrack

Camerimage

Jessica Lange laureatką nagrody im. Krzysztofa Kieślowskiego

Jessica Lange
Fot. dzięki uprzejmości Jessiki Lange
Jessica Lange przyleci w listopadzie do Bydgoszczy, by odebrać nagrodę w trakcie 24. edycji Międzynarodowego Festiwalu Sztuki Autorów Zdjęć Filmowych Camerimage. Artystka zaprezentuje również wybór swoich fotografii, w ramach wystawy zatytułowanej "Unseen [Nieuchwytne]".

Jessica Lange, amerykańska aktorka filmowa, teatralna i telewizyjna, zaangażowana społecznie aktywistka, fotograf, której prace wystawiano na dwóch kontynentach, nonkonformistka będąca od dekad wzorem do naśladowania dla wielu młodych ludzi. Laureatka „potrójnej aktorskiej korony” obejmującej statuetki Oscara (zdobyła dwie), Emmy (zdobyła trzy) oraz Tony. Nagrodzona również pięcioma Złotymi Globami i uznawana za jedną z największych aktorek swego pokolenia.

Ambasadorka dobrej woli UNICEF, która podróżowała do Demokratycznej Republiki Konga oraz Rosji, by naświetlać problemy rosnącej plagi gwałtów oraz nieustającego zagrożenia HIV/AIDS. Poszukująca nieustannie nowych środków wyrazu autorka kilku serii czarno-białych fotografii, na których uwieczniła piękno i prostotę ludzkiego życia na różnych szerokościach geograficznych.

Jeśli inspirować się wyłącznie wyglądem zewnętrznym, Jessica Lange, seksowna blondynka o figlarnych oczach i pociągających kształtach, powinna była zostać zamknięta w złotej klatce stereotypu aktorki specjalizującej się w rolach rozerotyzowanych kobiet zmuszających mężczyzn do popełniania różnych grzechów. Tak o niej myślał słynny producent Dino De Laurentiis, który zatrudnił nie mającą większego doświadczenia, ale nadrabiającą urodą blondynkę do swojego "King Konga", podpisując z Lange intratny kontrakt na kilka kolejnych podobnych produkcji. Zupełnie inaczej postrzegali ją kilka lat później Jack Nicholson i reżyser Bob Rafelson, dostrzegając w atrakcyjnym ciele inteligentną i wrażliwą aktorkę o wielkim talencie. Ich wspólny projekt, "Listonosz zawsze dzwoni dwa razy", pozwolił Jessice pokazać publiczności swoje prawdziwe oblicze. Lange była objawieniem, łącząc w roli Cory Papadakis olśniewającą urodę oraz tragizm godny największych femme fatale amerykańskiego kina.

Mimo negatywnych recenzji "King Kong" Johna Guillermina był dla Lange, chwalonej za bycie jednym z nielicznych jasnych punktów tej produkcji, dobrym startem w branży. Parę lat wcześniej wróciła z Europy, gdzie uczyła się między innymi pantomimy. W Stanach pracowała jako kelnerka oraz modelka, przywitała więc z radością okazję do zabłyśnięcia w kinie. Gdy pokazała później w "Listonoszu..." oraz komediowej "Tootsie" Sydneya Pollacka, że nie jest kolejną sezonową blondynką, lecz młodą artystką z wielkimi ambicjami, efekt był jeszcze bardziej zachwycający. Za ten drugi film otrzymała Oscara w kategorii „Najlepsza aktorka drugoplanowa”. W tym samym roku była również nominowana za pierwszoplanową rolę we "Frances" Graeme'a Clifforda, historii błyskawicznego sukcesu i bolesnego upadku aktorki Frances Farmer.

Lange wyprodukowała i zagrała główną rolę w zaangażowanej społecznie "Pułapce" Richarda Pearce'a, opowieści o trudnej egzystencji małżeństwa amerykańskich farmerów. W "Słodkich marzeniach" Karela Reisza wcieliła się, przy donośnym aplauzie krytyków, w Patsy Cline, tragicznie zmarłą legendę muzyki country. W intensywnym dramacie "Pozytywka" Costy-Gavrasa pokazała się z najlepszej strony w roli adwokat broniącej ojca oskarżonego o zbrodnie wojenne. Z kolei w "Daleko na północy" Sama Sheparda, z którym prywatnie związała się kilka lat wcześniej, powróciła do rodzimej Minnesoty, tworząc kolejną postać mocnej kobiety o kruchym wnętrzu. Lange nie unikała bardziej komercyjnych projektów, zapisując na swoim koncie między innymi "Przylądek strachu" Martina Scorsese i "Rob Roya" Michaela Catona-Jonesa. Jednakże jej aktorskie instynkty pchały ją w kierunku takich ról jak autodestrukcyjna Carly Marshall z "Błękitu nieba" Tony'ego Richardsona, za którą zdobyła drugiego Oscara – tym razem w kategorii „Najlepsza aktorka pierwszoplanowa”.

Lata 90. były również dla Lange okresem łączenia obowiązków macierzyńskich (w poprzedniej dekadzie urodziła dwie córki i syna) oraz poszukiwania nowych aktorskich wyzwań. Zadebiutowała na Broadwayu rolą Blanche DuBois w adaptacji "Tramwaju zwanego pożądaniem" Tennessee'ego Williamsa, którego twórczość fascynowała ją przez całą karierę. Oddaliła się jeszcze bardziej od Hollywood, co przyniosło między innymi rolę w eksperymentalnym "Tytusie Andronikusie" Julie Taymor, który nawiązywał ciekawy dialog z oryginalnym dziełem Szekspira.

Pierwsza dekada XXI wieku minęła Lange w większości na zajęciach pozafilmowych. To właśnie wtedy rozpoczęła działalność w UNICEF oraz zaczęła myśleć poważniej o fotografii. Wystąpiła w tym czasie między innymi na drugim planie w "Dużej rybie" Tima Burtona oraz "Broken Flowers" Jima Jarmuscha. Stan ten uległ zmianie na przełomie dekad, gdy aktorka przeniosła się do telewizji, tworząc fantastyczną kreację „Dużej Edie” w "Szarych ogrodach" Michaela Sucsy'ego oraz występując w czterech sezonach bardzo popularnego serialu Ryana Murphy'ego i Brada Falchuka "American Horror Story".

Źródło: materiały prasowe

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL