fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

CYFROWA Telekomunikacja

5G nie będzie drogie. Najnowszy raport

Adobe Stock
Choć znaczenia internetu nikt już nie neguje, nie ruszymy gremialnie po droższe szybkie łącza. W 2025 r. przychody operatorów w Polsce będą podobne jak w tym– przewiduje Audytel.

Internet stał się w tym roku usługą, bez której nie można się obejść. A jednak operatorzy telekomunikacyjni w Polsce jako ogół nie zanotują wzrostu przychodów. Branża ta niezauważalnie – 0,02 proc. – straci nawet na wartości i odnotuje niespełna 46 mld zł przychodów – prognozuje firma doradcza Audytel.

Także zdaniem firmy PMR 2020 r. może przynieść spadki. Zdaniem Katarzyny Sachy, starszej analityk w tej firmie, mogą być one widoczne najbardziej w segmencie mobilnym. Główny powód to mniejsze przychody operatorów ze sprzedaży sprzętu telekomunikacyjnego (zakłócenie łańcucha dostaw), które stanowią około jednej czwartej całkowitych przychodów telekomów mobilnych, oraz przychody z usług roamingowych – wylicza Sacha. Jej zdaniem ważnym amortyzatorem dla tych spadków będą podwyżki cen usług komórkowych z 2019 r.

Grzegorz Bernatek, główny analityk w Audytelu, uważa, że po podwyżkach cen za usługi komórkowe jest możliwy wzrost cen usług światłowodowych. Uważa jednak, że na duże zmiany operatorzy nie mogą sobie pozwolić. Dotyczy to także usług w najnowszej technologii. – 5G może być zastosowane na potrzeby quasi-stacjonarnego dostępu do internetu. Także w tym wypadku trudno sobie jednak wyobrazić, aby operatorzy mogli żądać za usługę istotnie wyższych cen niż do tej pory – mówi Bernatek.

Zdaniem Konrada Księżopolskiego, analityka Haitongu, jeszcze zaczekamy na efekty cyfrowej transformacji i budowy nowej gospodarki opartej na szybkich łączach, takich jak 5G. – Covid-19 wyrządził jak na razie sporą szkodę starej gospodarce i zapewne minie jakiś czas, zanim świat dojdzie do siebie – uważa.

Długoterminowa perspektywa według Audytelu pozostaje niezmienna. W 2025 r. przychody operatorów mają wynieść niewiele więcej niż w tym – 46,4 mld zł. Bernatek uważa, że trzeba się liczyć z tym, iż po wejściu w życie przepisów europejskiego kodeksu łączności elektronicznej abonenci pakietów usług zyskają nowe przywileje. Chodzi o to, że mając pakiet usług, będzie można zrezygnować z dowolnej z nich. Nie jest na razie określone, czy i jaki koszt miałby ponieść rezygnujący. Bernatek nie zgadza się, że to koniec usług wiązanych, ale ostrzega, że może to oznaczać wzrost wskaźnika rezygnacji.

W defensywie będzie tradycyjna płatna telewizja ustępująca pola bezpłatnej cyfrowej naziemnej oraz internetowym serwisom (ang. over the top, OTT), jak Netflix. Z drugiej strony to właśnie usługi multimedialne mają pozostać głównym motorem wzrostu dla telekomów. Przewidywana stagnacja przychodów powoduje, że postępować będzie konsolidacja rynku.

– Z punktu widzenia inwestorów liczyć się będą takie zjawiska, jak cyfryzacja, poprawa efektywności działania operatorów telekomunikacyjnych i optymalizacja infrastruktury – dodaje analityk Audytelu.

Jednym z kierunków, w których podążają telekomy, jest sprzedaż masztów. Cyfrowy Polsat wniósł je do spółki Polkomtel Infrastruktura, a Haitong Bank uważa, że te aktywa mogą być warte nawet 7 mld zł. Także Play tworzy wehikuł wieżowy. Według Bloomberga możliwe, że maszty telekomu trafią pod młotek w 2021 r. za około 800 mln euro.

Źródło: cyfrowa.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA