fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

CYFROWA Telekomunikacja

Jeden z kandydatów na prezydenta nie chce 5G z Chin. A pozostali?

AFP
Polityka coraz bardziej interesuje się sieciami 5G. W Polsce towarzyszy wyborom na prezydenta.

Goszczący ze środy na czwartek w Białym Domu Andrzej Duda oraz prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump nie omieszkali nawiązać do tej technologii we wspólnym oświadczeniu.

Co do zasady, podtrzymali zapisy deklaracji polsko-amerykańskiej z września ub.r. i przewidują rozwój „rozwiązań technologicznych nowej generacji i współpracę przy zapewnianiu jej bezpieczeństwa”. Zobowiązanie dotyczy także „korzystania wyłącznie z usług bezpiecznych i zaufanych dostawców, sprzętu oraz łańcuchów dostaw”.

Nowością jest deklaracja o współpracy przy promowaniu „innowacyjnych rozwiązań dla zapewnienia zróżnicowanego łańcucha dostaw zaufanych sprzedawców technologii 5G”. Na czym polegać mają te działania, nie sprecyzowano. Trump wspomniał jedynie o warunkach, jakie amerykańskim firmom ma stworzyć Polska. Według Dudy o tym, jak silne są związki gospodarcze między krajami, świadczyć mają plany Microsoftu i Google’a. Koncerny te w kolejnych latach mają u nas zostawić 3 mld dol.

Wiadomo, że administracja Trumpa dąży do wyeliminowania z budowy 5G chińskich firm, w tym głównie Huawei.

W dyskusję na ten temat wpisuje się ankieta Klubu Jagiellońskiego, który przepytał kandydatów na prezydenta, czy chcą budowy 5G z Chińczykami. Szymon Hołownia objawił się jako zwolennik traktowania Chin jako konkurenta i budowy sieci przez firmy europejskie, takie jak Ericsson. Krzysztof Bosak ocenił, że dogmat rozwijania sieci 5G z Chinami jest równie szkodliwy, co uzależnienie od USA. Władysław Kosiniak-Kamysz wyrażał się o 5G w sposób neutralny do czasu wizyty Dudy u Trumpa. „Czy to prawda, że Andrzej Duda dogadał się z Amerykanami o 5G, które budzi daleko idące wątpliwości w wielu środowiskach?” – pytał na Twitterze. Rafał Trzaskowski zapowiedział powierzenie analiz bezpieczeństwa 5G Biuru Bezpieczeństwa Narodowego.

Tymczasem na rozwój sytuacji czekają telekomy. Każda z czterech sieci komórkowych w mniejszym czy większym stopniu korzysta z infrastruktury i rozwiązań Huawei. Najmocniej urządzenia tej firmy obecne są w sieciach radiowych Play oraz Orange Polska i T-Mobile. Najmniejszym problemem eliminacja Huawei byłaby dla Cyfrowego Polsatu.

Do tej pory nie ma mowy o tym, aby telekomy miałyby szybko wyzbyć się całego chińskiego osprzętowania. Podobnie jak w Wielkiej Brytanii, czy w Belgii mówi się o wyczyszczeniu części rdzeniowej ich infrastruktury sieci (tzw. core’a) oraz o dywersyfikacji dostawców. Nie jest przy tym wykluczone, że operatorzy tacy, jak Orange i T-Mobile ,pójdą dalej i wybiorą nowych dostawców nadajników. Dominik Niszcz, analityk Trigon, wskazuje, że we Francji Orange wybrał Ericssona i Nokię.

Źródło: cyfrowa.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA