fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

CYFROWA Telekomunikacja

Wiceprezes Huawei: Nie instalujemy żadnych tylnych furtek w sprzęcie

Dlaczego tylko amerykańskie firmy powinny zostać liderami? Jeśli liderzy nie pochodzą z USA, to rząd amerykański będzie ich atakował i wynajdował ich potencjalne lub wyimaginowane winy? – mówi Guo Ping, wiceprezes Huawei.

Rozmawiamy podczas spotkania okrągłego stołu dla dziennikarzy ze środkowej i wschodniej Europy oraz państw nordyckich. Który z krajów w tym makroregionie Europy jest dla Huawei najważniejszy?

Przypomnę nieco politykę naszej firmy w tym zakresie. Koncentrujemy się na dostarczaniu do klientów usług o wysokiej jakości. Chodzi o klientów, którzy nas wybrali. Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby im pomóc w spełnieniu ich aspiracji w biznesie i w odniesieniu przez nich sukcesu.

Polski rząd przymierza się do budowy sieci 5G. Słychać wręcz głosy, że Polska może zostać jednym z liderów 5G w Europie. Jak pan ocenia te zapowiedzi? To możliwe czy raczej Polska plasuje się w ogonie tego wyścigu?

Huawei rozpoczął swoją działalność w Polsce w 2004 r. W 2008 r. przenieśliśmy naszą centralę regionalną do Warszawy. Przez ostatnie 15 lat nasze produkty i usługi służyły 38 milionom Polaków. Pomogliśmy również Polsce w osiągnięciu pozycji lidera w erze 4G. Jeśli idzie o usługi mobilne, Polska zajmuje drugie miejsce pośród wszystkich krajów Unii Europejskiej i jednocześnie koszty tych usług są o 50 proc. niższe od średniej unijnej. Przez ostatnie 15 lat przyczyniliśmy się też znacząco do powstania dużej grupy ekspertów w dziedzinie telekomunikacji w Polsce, a także mieliśmy swój wkład w powstawanie innowacji zorientowanych na przyszłość. Polska z pomocą Huawei, poczyniła znaczne postępy w transformacji cyfrowej. Nadal jednak pozostaje nieco w tyle za niektórymi większymi krajami Europy, takimi jak: Niemcy, Wielka Brytania czy Francja. Jeśli idzie o technologię 5G, nie ma zbyt wielu sprzedawców ją oferujących, a jest tylko jeden, który specjalizuje się zarówno w 5G, jak i w mikrofalach. To Huawei. W erze cyfryzacji różnice rozwojowe pomiędzy krajami będą się zwiększać w zależności od przyswajania i stosowania nowych zaawansowanych technologii. Mamy nadzieję, że Polska, bez wahania, użyje najbardziej zaawansowanego sprzętu w celu objęcia pozycji lidera w UE w wyścigu cyfryzacji i inteligentnych technologii.

Szacowaliście, choćby dla własnych celów, koszty budowy sieci 5G w Polsce?

Szacujemy, że jeśli Polska wykluczyłaby Huawei z budowy sieci 5G, to musiałaby ponieść 10 mld euro dodatkowych kosztów. Poza tym znalazłaby się dwa lata za krajami, które wybrały rozwiązania Huawei. Skutkowałoby to również znacznym wzrostem cen usług komunikacyjnych dla konsumentów. To nie byłaby mała suma.

Sądzi pan, że Polska mogłaby zdecydować się na tak drastyczny krok jak wykluczenie Huawei?

Jako dziecko uczyłem się, że Polska jest krajem, który przeciwstawiał się w swojej historii wielkim potęgom i walczył o swoje wartości. Dołączyłem do Huawei prawie na początku istnienia firmy. Mam nadzieję, że Huawei może być tak odważny jak Polska. Jestem przekonany, że naród polski może wydawać własne osądy, opierając się presji najsilniejszych gospodarek na świecie. Polskie władze zaś mogą podejmować i podejmują decyzje przede wszystkim w interesie swego kraju i Polaków. Chcemy, aby Polacy nas zrozumieli.

Mówimy jednak także o globalnych interesach najpotężniejszych państw, jak i firm?

Firmy amerykańskie są światową czołówką w wielu dziedzinach. Jednocześnie prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump powiedział, że firmy amerykańskie muszą objąć przywództwo, jeśli idzie o 5G. Dlaczego tylko amerykańskie firmy powinny zostać liderami? Jeśli liderzy nie pochodzą z USA, to rząd amerykański będzie ich atakował i wynajdował ich potencjalne lub wyimaginowane winy? To nie jest równe traktowanie i gra fair play. W Huawei uważamy, że w dobie internetu możliwe jest, aby inne kraje m.in.: Polska, Austria, Turcja czy Chiny objęły przywództwo w niektórych obszarach. W erze cyfryzacji i inteligentnych technologii kraje powinny prowadzić szeroko zakrojoną, globalną współpracę, aby wykorzystywać mocne strony innych podmiotów i czynić swoje produkty oraz rozwiązania bardziej konkurencyjnymi.

Prezydent USA Donald Trump dwukrotnie wspomniał Huawei w swoich tweetach.

To bardzo niefortunna sytuacja, że stosunki handlowe między USA i Chinami są napięte, ale nie wiem czy Huawei stał się kartą przetargową w wojnach handlowych pomiędzy naszymi krajami. Nie znam szczegółów rozmów handlowych pomiędzy USA i Chinami i mam nadzieję, że wszystko skończy się dobrze, także dla naszej firmy. Na wszystkie pytania związane z naszą firmą możemy odpowiedzieć sami.

W grę wchodzi też niezwykle ważne bezpieczeństwo cybernetyczne?

W Huawei rozumiemy, że bezpieczeństwo cybernetyczne jest ważne dla ogółu społeczeństwa. Dlatego też jesteśmy gotowi stale poprawiać nasze rozwiązania w tym obszarze. W tym celu rada dyrektorów Huawei podjęła decyzję o zainwestowaniu 2 miliardów dolarów w stworzenie niezawodnych procesów bezpieczeństwa cybernetycznego w ciągu najbliższych pięciu lat. Zakończyliśmy już projektowanie ogólnego planu dla tego przedsięwzięcia. Według ocen bezpieczeństwa cybernetycznego przeprowadzonych przez organizacje zewnętrzne z takich krajów, jak: USA, Wielka Brytania i Finlandia, Huawei osiągnął najwyższy wynik w 10 na 12 ocenianych wskaźników. To wynik powyżej średniej branżowej. Mam nadzieję, że wszystkie pozostałe podmioty z tego sektora będą aktywnie uczestniczyć w działaniach na rzecz bezpieczeństwa cybernetycznego.

Jednak za Huawei jest już jeden kryzys związany z bezpieczeństwem cybernetycznym.

Przez ostatnie trzy dekady Huawei miał najlepszy w sektorze zapis związany z bezpieczeństwem cybernetycznym. Świat widział już wiele ataków na sieci. W grudniu ubiegłego roku doszło do awarii sieci. Sytuacja ta miała wpływ na kilkanaście krajów. Jednak żadne z tych zdarzeń nie było spowodowane przez Huawei ani nawet z nim związane. Bezpieczeństwo cybernetyczne i ochrona prywatności są i pozostaną głównymi priorytetami dla Huawei, a firma nigdy nie podejmie działania, które mogłoby naruszyć prywatność użytkowników. W Unii Europejskiej ściśle przestrzegamy rozporządzenia ogólnego o ochronie danych (RODO). Chcemy wykorzystać wszystkie dostępne technologie, aby rozwiązać wszelkie problemy techniczne i zapewnić bezpieczeństwo sieci. Niemniej, aby umożliwić tworzenie bezpiecznych i godnych zaufania sieci, dostawcy sprzętu, operatorzy sieci, konsumenci i organy regulacyjne muszą ze sobą współpracować. Huawei nie posiada sieci. Ich właścicielami są firmy telekomunikacyjne. Huawei nie posiada też danych. Dane należą do telekomów oraz rządowych agencji wywiadowczych. My jako dostawcy sprzętu, infrastruktury ponosimy odpowiedzialność za dostarczenie godnych zaufania produktów. A to oznacza, że musimy być pewni, że nie ma żadnych tylnych furtek w naszym sprzęcie. My takich furtek nie instalujemy. I będziemy rozwijać technologie broniące nasz sprzęt przed wszelkimi atakami.

Ostatnio otworzyliście centrum bezpieczeństwa cybernetycznego w Brukseli?

Ma ono za zadanie budować bezpieczny i przejrzysty mechanizm dla UE i Europy. W tym celu Huawei, wspólnie z zainteresowanymi stronami, kontynuuje odpowiednie prace. Doceniam niedyskryminacyjną politykę UE jako całości i niektórych krajów europejskich, takich jak Niemcy, wobec poszczególnych dostawców. Dotyczy ona zarówno krajów, jak i firm. Mam jednocześnie nadzieję, że podobne podejście zaprezentują wszystkie kraje UE. Jeśli państwa członkowie UE narzekają, że chiński rynek nie jest wystarczająco otwarty, to czy rozważają, jak czuje się teraz Huawei?

Do końca marca br. zawarliście już 40 kontraktów na dostawę infrastruktury potrzebnej do budowy tyluż komercyjnych sieci 5G?

Ze względu na tajemnicę handlową obejmującą porozumienia z naszymi klientami nie mogę ujawnić szczegółowych informacji związanych z tym kontraktami. Jest ich rzeczywiście 40. Zawarliśmy je w 23 europejskich krajach i nie są to wdrożenia próbne. Wszystkie te umowy dotyczą pełnych wdrożeń komercyjnych.

Wywiad został przeprowadzony w Shenzhen (Chiny). Wzięli w nim udział także dziennikarze TVP i CyberDefence24.pl oraz mediów austriackich („Kronen Zeitung”, „Tiroler Tageszeitung”, „Profil”, Trending Topics) i tureckich („Hurriyet Daily”, Haberturk TV i Anadolu Agency)

Źródło: cyfrowa.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA