fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

CYFROWA Technologie

Zaufaj robotom. Właśnie wchodzą na sale operacyjne

mat. pras.
W Stanach Zjednoczonych jeden robot chirurgiczny da Vinci przypada na 100 tys. mieszkańców, w Polsce – na 6,5 mln osób.

Tempo rozwoju technologii medycznych na świecie błyskawicznie przyspiesza. Niemal codziennie słyszymy o rewolucyjnych rozwiązaniach, które zmieniają oblicze medycyny.

– Robotyka i sztuczna inteligencja znajdują coraz szersze zastosowanie i stają się coraz bardziej dostępne – komentuje Piotr Czauderna, prezes Agencji Badań Medycznych. Dodaje, że już dziś przełamywane są nieprzekraczalne niegdyś bariery, jak tworzenie sztucznych narządów, np. tchawicy czy pęcherza moczowego.

– Odrębnym tematem jest zastosowanie robotyki w chirurgii. Liczba robotów chirurgicznych da Vinci będzie rosła w Polsce wręcz lawinowo – mówi Czauderna.

Roboty pod lupą

Na świecie przeprowadzono do tej pory ponad 6 mln operacji przy wsparciu systemu robotycznego da Vinci, z czego około miliona w ubiegłym roku. W tym roku będzie ich jeszcze więcej.

W Polsce liczba robotów chirurgicznych szybko rośnie, ale w porównaniu z innymi krajami nadal mamy ich stosunkowo niewiele. Według PMR i Upper Finance rynek robotyki chirurgicznej w Polsce ma szansę urosnąć w ciągu najbliższych czterech lat z obecnych 92 mln zł do nawet 500 mln zł. Eksperci obliczyli, że w kraju wielkości Polski powinno być około 40–50 robotów da Vinci. Ich zdaniem, jeśli weźmiemy pod uwagę stopień rozwoju rynku, sposób finansowania opieki zdrowotnej oraz warunki makroekonomiczne, to do końca 2023 r. możemy się spodziewać w sumie około 30 instalacji. Niedawno o zakupie nowoczesnego robota informował szpital w Siedlcach.

rynek robotyki chirurgicznej w Polsce ma szansę urosnąć w ciągu najbliższych czterech lat z obecnych 92 mln zł do nawet 500 mln zł

Te nowatorskie urządzenia są najczęściej stosowane w chirurgii ogólnej. Dobrze sprawdzają się też w ginekologii czy urologii. Zdaniem analityków Upper Finance i PMR, dynamika rynku istotnie wzrosłaby po wprowadzeniu przez Narodowy Fundusz Zdrowia osobnego programu finansowania procedur z udziałem systemów robotycznych. Mimo zapowiadanego pilotażu, a następnie narodowego programu wspierającego chirurgię robotyczną nie pojawiły się dotychczas rozwiązania pozwalające na powszechne finansowanie takich zabiegów.

Medycyna przyszłości

Drukowanie narządów, maszyny wykonujące operacje oraz diagnostyka i leczenie na odległość – to tylko namiastka tego, co czeka nas w przyszłości. Już teraz sztuczna inteligencja wygrywa z lekarzami w diagnozowaniu niektórych chorób.

Można śmiało założyć, że trend diagnozowania online, za pomocą inteligentnych rozwiązań znacznie się poszerzy. – W niedalekiej przyszłości możliwe będą całkowicie zautomatyzowane operacje z wykorzystaniem systemów używających wysokiej jakości obrazów i robotów operacyjnych, które na razie obsługiwane są przez specjalistów obecnych na miejscu – mówi Dagmara Pomirska, szefowa sprzedaży w Axis Communications. Dodaje, że miniaturyzacja i postępujące badania w dziedzinie optyki przyniosą jeszcze wyższą jakość obrazowania dla potrzeb telemedycyny – niedostępną dla ludzkiego oka.

– Wyobrażamy sobie, że inteligentne systemy wizyjne, zdolne do zaawansowanej analityki z wielu źródeł danych, będą gotowe do wstępnego diagnozowania, a także rozładowywania kolejek w szpitalnych oddziałach ratunkowych. Rozpoznają stan pacjenta i określą, czy potrzebuje natychmiastowego działania, np. podania określonego leku – mówi Dagmara Pomirska.

Źródło: cyfrowa.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA