fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

CYFROWA Technologie

Aplikacja do rozbierania kobiet wywołała burzę w internecie

Bloomberg
Bazująca na sztucznej inteligencji aplikacja DeepNude pozwala za pomocą jednego kliknięcia przerobić dowolne zdjęcie ubranej kobiety w jej nagą podobiznę.

Kontrowersyjna praktyka przerabiania fotografii celebrytów czy znajomych, tzw. „Deep Fake”, istniała w internecie od dawna i stanowiła wielki problem, szczególnie gdy te przeróbki służyły ośmieszeniu czy poniżeniu danej osoby. Nie wszyscy dysponowali jednak odpowiednim narzędziem, takim jak Photoshop, i umiejętnościami, by stworzyć wiarygodną podobiznę kogoś w innym otoczeniu, ubraniu bądź… nago.

Teraz przez wykorzystanie sztucznej inteligencji problem może się znacząco nasilić. Powstała bowiem aplikacja, która za pomocą jednego kliknięcia sama „rozbierze” każdą kobietę na zdjęciu. Wystarczy wgrać na nią fotografię dowolnej kobiety w ubraniu, a sztuczna inteligencja dopasuje do jej twarzy nagie ciało, analizując dokładnie sylwetkę postaci i pozycję, w jakiej się znajduje.

Wprawdzie wynik nie jest tak dobry, jaki można uzyskać choćby w Photoshopie, jednak przeróbki i tak wyglądają przerażająco wiarygodnie i można je pomylić z oryginałem. DeepNude działa tylko w przypadku kobiet i opiera się na licznych fotografiach aktorek porno z internetu, umie więc w miejsce ubrania zrenderować nagie piersi, biodra, talię czy wzgórek łonowy. Algorytm nie został opracowany do przerabianie męskich zdjęć.

Jak można było przypuszczać, aplikacja DeepNude wzbudziła ogromne kontrowersje w internecie, traktując przedmiotowo ciała kobiet. Nie trudno sobie wyobrazić nadużycia, do jakich mogła skłonić aplikacja. To nie tylko narzędzie do ośmieszania publicznie znanych osób, ale też do mszczenia się na byłych partnerach – w tym przypadku, tylko na partnerkach.

Aplikacja DeepNude wzbudziła ogromne kontrowersje w internecie, traktując przedmiotowo ciała kobiet

Aplikacja była już dostępna w marcu na systemach Windows i Linux i można było pobrać wersję darmową (przerobione zdjęcia zawierały znak wodny), albo płatną w cenie 50 dolarów. Jej popularność rosła do tego stopnia, że zdarzały się problemy techniczne na stronie ze względu na zbyt dużą liczbę pobrań aplikacji. Sprawę rozgłośnił portal „Vice” i to właśnie po jego publikacji odezwały się silne protesty i głosy krytyki skierowane na DeepNude. Do tego stopnia, że jej autor, występujący pod pseudonimem „Alberto”, postanowił w czwartek 27 czerwca wycofać ją z internetu.

Firma wytłumaczyła w komunikacie opublikowanym na Twitterze, że podjęła tę decyzję zauważywszy, że aplikacja jest wykorzystana do złych celów i wyrządza krzywdę kobietom, których nagie zdjęcia – bez ich zgody – zaczęły krążyć po internecie. Choć dziwi fakt, że twórcy spostrzegli negatywne konsekwencje swojej aplikacji dopiero po upływie trzech miesięcy, to lepiej późno niż wcale. Istnieje ryzyko jednak, że proceder na tej jednej apce się nie skończy i ktoś inny spróbuje w przyszłości powtórzyć „sukces” DeepNude.

Źródło: cyfrowa.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA