fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

CYFROWA IT

Za cyberatakiem na amerykańskie banki stał Rosjanin

Bloomberg
Andrei Tyurin, uczestnik zmasowanego ataku hakerskiego w 2014 roku w końcu przyznał się do winy. Rozprawa ma się odbyć w przyszłym tygodniu. Grozi mu 30 lat więzienia.

To był największy w historii atak hakerski na instytucje finansowe, w wyniku którego przechwycono dane osobowe ponad 83 mln klientów. Cyberatak objął wówczas JP Morgan Chase, E*Trade Financial Corp, Scottrade Inc oraz News Corp’s Dow Jones, czyli wydawcę dziennika „The Wall Street Journal”.

Agencja „Bloomberg” podaje, że wykradzione zostały wówczas nazwiska, adresy, numery telefonów i adresy poczty elektronicznej klientów banku. Kierownictwo banku po ataku zapewniało natomiast, że cyberprzestępcy nie przechwycili numerów kont, haseł, ani numerów ubezpieczenia społecznego. Skala tego cyberataku była tak wielka, że początkowo uważano, że odpowiadają za niego rosyjskie służby wywiadowcze.

Haker Andrei Tyurin został w 2018 roku wydany przez Gruzję Stanom Zjednoczonym. Był wówczas ostatnią osobą, zaangażowaną w atak z 2014 roku, która trafiła w ręce amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości. Tyurin został oskarżony o m.in. włamanie do komputera, oszustwa transakcyjne oraz udział w zorganizowanej grupie przestępczej, która wykorzystała wykradzione dane do prania pieniędzy i hazardu online. Wobec czego grozi mu do 30 lat więzienia.

Źródło: cyfrowa.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA