fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

CYFROWA IT

Znajomy zamieścił podejrzany post? Nie wjedziesz do USA

Chris Ratcliffe/Bloomberg
Kolejne deportacje w USA za posty w mediach społecznościowych. Wystarczy, że znajomy zamieści post, który nie spodoba się amerykańskim służbom.

Historia siedemnastoletniego studenta Harvardu, który został deportowany za podejrzane posty swoich znajomych w mediach społecznościowych, nie jest odosobniona. Ismail Ajjawi to siedemnastoletni student Harvardu mieszkający w Libanie. Z jego relacji wynika, że wkrótce po przylocie na lotnisko funkcjonariusze służb celnych anulowali jego wizę studencką.

Najpierw jednak został skierowany na osobistą kontrolę, gdzie dokładnie przeszukano jego telefon. Funkcjonariusze stwierdzili wówczas, że nie może wjechać do kraju, gdyż jego znajomi prowadzą podejrzaną aktywność w mediach społecznościowych. Oznacza to, że Ajjawi został deportowany w trybie natychmiastowym za czyjeś poglądy, mimo tego, że on sam – jak twierdzi – ich nie podzielał.

Amerykański portal TechCrunch informuje o podobniej historii pakistańskiego obywatela, któremu odmówiono wjazdu do kraju z powodu nieodpowiedniej wiadomości na WhatsAppie. W wyniku przesłuchania, trwającego ponad 15 godzin później, jego wiza została anulowana, a on odesłany do Pakistanu. Dodatkowo zabroniono mu wjazdu na terytorium Stanów Zjednoczonych przez pięć lat.

Podejrzanym zdjęciem był obraz zamordowanego i okaleczonego dziecka z 2009 roku, które zostało szeroko rozpowszechnione w Internecie. Ów zdjęcie nie widniało jednak w pamięci telefonu, ale w rozmowie na komunikatorze WhatsApp. Obraz został wysłany, aby ostrzec go przed porwaniami i uprowadzeniami dzieci, które miały wówczas miejsce w jego rodzinnym mieście, Karaczi.

Abed Ayoub, dyrektor Amerykańsko-Arabskiego Komitetu ds. Przeciwdziałania Dyskryminacji powiedział w rozmowie z portalem TechCrunch, że przeszukiwanie urządzeń i późniejsze deportacje stały się ostatnio normą.

Źródło: cyfrowa.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA