fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

CYFROWA IT

Rosyjska aplikacja FaceApp powraca i znów ściąga Twoje dane

Twitter
Przeżywająca renesans popularności FaceApp może mieć dostęp do większej ilości danych niż mogą sądzić użytkownicy.

FaceApp jest aplikacją znaną już od paru lat. Kiedy pierwszy raz miała swoje pięć minut, użytkownicy zasypywali media społecznościowe zdjęciami samych siebie ze zmienioną przez aplikację płcią. Teraz aplikacja poprawiła filtr postarzający i znów podbiła serca i urządzenia użytkowników.

Jednak FaceApp może nie być tylko niewinną zabawą, podobnie jak nie były różnego rodzaju quizy, po których wybuchła afera Cambridge Analytica. Okazuje się, że za aplikacją stoi zespół rosyjskich programistów, a sama aplikacja może zbierać znacznie więcej danych niż byłby skłonny udostępnić użytkownik.Niektórzy eksperci ostrzegają, że zgoda na dostęp do galerii zdjęć w urządzeniu oznacza też, że aplikacja ma dostęp do tych zdjęć, które dopiero użytkownik zrobi. Na szczęście nie potwierdziły się plotki o tym, że aplikacja pobiera sobie wszystkie zdjęcia użytkowników, jednak wątpliwości co do polityki prywatności FaceApp istnieją.

Twórcy aplikacji zastrzegają sobie prawa do praktyczne dowolnego wykorzystania modyfikowanych w niej zdjęć. I nie mówią, co dokładnie robią z zebranymi w ten sposób danymi. Na pewno użytkownik, którego zdjęcia zostaną np. komercyjnie wykorzystane przez twórców aplikacji, nie będzie mógł nawet zażądać ich usunięcia.

Jedynym sposobem na uniknięcie ewentualnych problemów jest rezygnacja z aplikacji. Korzystanie z niej wymaga bowiem zgody na warunki regulaminu.

Źródło: cyfrowa.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA