fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

CYFROWA IT

Ten pracodawca wie, kiedy uprawiasz seks

mat. pras.
Amerykański koncern Activision Blizzard płaci pracownikom za używanie i dostęp do danych z aplikacji na bieżąco śledzącej ich stan zdrowia. Pracodawcy zyskują coraz więcej narzędzi do inwigilacji.

Nadmierna kontrola zabija zaangażowanie pracownika. Tak twierdzi 12 proc. Polaków przebadanych przez firmę 4Results. Mimo to pracodawcy coraz chętniej sięgają po zdobycze techniki, aby monitorować podwładnych. Anna Skuza, radca prawna z Deloitte, tłumaczy, że przepisy zezwalają na stosowanie na terenie zakładu pracy np. kamer przemysłowych umożliwiających rejestrację obrazu oraz monitoring poczty elektronicznej. Dopuszczają też stosowanie innych form monitoringu aktywności pracowników (stosowanie urządzeń GPS w samochodach służbowych czy przeglądanie wiadomości tekstowych). Jej zdaniem należy się liczyć z tym, iż w przyszłości, wraz z rozwojem techniki, katalog sposobów monitorowania pracowników jeszcze się rozszerzy.

Już dziś udowadnia to zresztą Activision Blizzard. Amerykański producent gier wyposaża bowiem swoich pracowników, a dokładniej kobiety, w aplikacje śledzące wiele parametrów zdrowotnych, głównie w kontekście ciąży. Za możliwość zbierania i przetwarzania tych danych płaci im 1 dol. dziennie.

Zwiększyć produktywność

– Stojąc przed wyborem aplikacji do kontroli i monitorowania pracowników, warto zdać sobie sprawę z tego, że powinno być to narzędzie, które przyczyni się do poprawy jakości i efektywności wypełnianych obowiązków służbowych, a nie do szukania uchybień w wykonywanej pracy – mówi Rafał Pezowicz, specjalista ds. bezpieczeństwa firmy Vida, integratora systemów IT.

I właśnie w taki sposób swoją kontrowersyjną inicjatywę tłumaczy Milt Ezzard, wiceprezes Activision Blizzard. Rozpropagował on wśród pracownic apkę Ovia (wcześniej, w 2014 r., wyposażył ich już w system Fitbit), która służy do śledzenia zdrowia w ciąży. Zapewnia, że wszelkie zagregowane dane są anonimowe. Dzięki ich analizie chce zwiększyć produktywność przyszłych matek i obniżyć koszty leczenia, jakie ponosi firma. – Chcę, by pracownicy mieli zdrowe dzieci, bo to idealne dla naszego biznesu, lepsze niż noworodek w szpitalu i pracownik, który nie jest w stanie skupić się na pracy – podkreśla Ezaard.

I odrzuca oskarżenia o dyskryminację, nadmierną kontrolę i ingerowanie w prywatność. Swoje kontrowersyjne praktyki tłumaczy tym, że zgoda na monitoring jest dobrowolna. – Nikomu nie przystawiamy broni do głowy – przekonuje.

Wiceprezes największego producenta gier wideo, cytowany przez „Washington Post”, przytacza dane: – Dzięki aplikacjom monitorującym jesteśmy w stanie zaoszczędzić 1,2 tys. dol. na rocznych kosztach opieki medycznej.

Uzasadnienie ekonomiczne zderza się jednak z aspektem moralnym. Activision Blizzard pozyskuje bowiem tak intymne dane o pracownicach, jak to, jaką dietę stosują, ile ważą, w jakim są nastroju w danej chwili, a nawet informacje o tym, kiedy uprawiają seks. To rodzi pytanie o zakres kontroli pracowników przez pracodawcę, który – w dobie innowacyjnych technologii – niebezpiecznie się rozszerza.

Życie pod kontrolą

Zasięg szpiegowania, podglądania, inwigilacji i kontroli – jak zwał, tak zwał – będzie z roku na rok się zwiększać. Według prognoz do 2023 r. na globalny rynek trafi 98 mln kamer sieciowych i 29 mln systemów telewizji przemysłowej CCTV. Ekspansji nie powstrzyma nawet RODO, czyli unijne rozporządzenie o ochronie danych osobowych, które w Polsce weszło w ub.r.

– Twarz jest niewątpliwie daną wrażliwą i nie powinniśmy jej rejestrować. Przesunięcie obiektywu kamery czy zasłanianie części ekranu sprawia jednak, że monitoring nie spełnia swojej prewencyjnej roli – wskazuje Piotr Bettin, menedżer ds. rozwoju biznesu?inteligentnych systemów wideo w firmie Konica Minolta. I zaznacza, że w odpowiedzi na ten problem niektóre systemy wideo wyposażane są w technologię anonimizacji danych – ruch jest pikselizowany tak, aby nie było możliwości rozpoznania twarzy. Dopiero gdy dochodzi do niebezpiecznego zdarzenia, autoryzowany użytkownik może odszyfrować nagranie w celu np. rozpoznania sprawcy wykroczenia.

Ale, jak pokazuje rzeczywistość, kwestie ochrony danych nie zniechęcają pracodawców do permanentnej inwigilacji. W ub.r. firma analityczna Gartner informowała, że ponad 50 proc. z 239 dużych korporacji, które badała, używa „nietypowych” technik monitorowania – kontroluje, kto z kim się spotyka, analizuje tekst e-maili i wiadomości w mediach społecznościowych, a nawet zbiera dane genetyczne. W 2015 r. ten odsetek sięgał 30 proc., ale – wedle prognoz – w 2020 r. poziom ten ma sięgnąć 80 proc.

Firmy coraz chętniej sięgają po innowacyjne technologie kontroli. Amazon na początku 2019 r. otrzymał patent na ultradźwiękową bransoletkę, która wykrywa lokalizację pracowników i monitoruje ich interakcję z pojemnikami magazynowymi. Z kolei Walmart w ub.r. opatentował system, który pozwala śledzić „wskaźniki wydajności” pracowników tej sieci detalicznej.

Źródło: cyfrowa.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA