fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

CYFROWA IT

Polska wysoko w rankingu usług IT

Bloomberg
Z dziesięciu najlepszych lokalizacji dla outsourcingu na świecie aż siedem leży w Europie. Nasz kraj zajmuje w zestawieniu wysokie miejsce, ale wyprzedzają nas Czechy i Węgry.

Popyt na usługi z zakresu IT w ostatnich latach mocno wzrósł i można spodziewać się utrzymania tego trendu. To szansa dla Polski, która już teraz zajmuje trzecie miejsce, jeśli chodzi o outsourcing usług IT w modelu nearshoring (czyli lokalizacje relatywnie blisko Europy Zachodniej), a w zestawieniu globalnym jest piąta – wynika z raportu przygotowanego przez międzynarodową firmę konsultingową 7N.

Region na celowniku

– Wysokie koszty zatrudnienia i brak specjalistów w branży IT są odczuwalne wszędzie, nie tylko w Polsce. Skłania to klientów – zwłaszcza na rynkach rozwiniętych – do outsourcowania coraz bardziej kompleksowych usług – komentuje Stanisław Dałek, zarządzający w firmie CloudFerro. Dodaje, że zamiast prostego leasingu pracowniczego, klienci wybierają kompleksowy model „as a service” (jako usługa) albo specjalistyczne usługi inżynieryjne. Wiele z nich trafia w lukratywne, niezagospodarowane nisze, co w połączeniu z dużą elastycznością i agresywnymi cenami przekłada się na sukcesy polskich przedsiębiorstw.

W pierwszej dziesiątce najlepszych lokalizacji na outsourcing IT znalazło się aż sześć krajów Europy Środkowo-Wschodniej (Czechy, Węgry, Polska, Bułgaria, Estonia i Rumunia), choć wydawać by się mogło, że to państwa Azji Południowo-Wschodniej wiodą tu prym. One również zostały wysoko ocenione, szczególnie w takich kategoriach jak koszty pracy i życia, ale nasz region wygrywa infrastrukturą, stabilnością gospodarczą i wysokim standardem życia.

Nearshoring, czyli współpraca z partnerami działającymi za granicą, ale relatywnie niedaleko, ma szereg przewag nad outsourcingiem „zamorskim”. W tym ostatnim przypadku kłopotliwe są różnice czasu, koszty podróży, odmienna kultury pracy i niestabilność gospodarek – wymieniają eksperci. Z perspektywy Europy Zachodniej idealnym miejscem dla outsourcingu jest właśnie Europa Środkowa.

CZYTAJ TAKŻE: Oprogramowanie na zlecenie może być hitem outsourcingu

Sebastian Podleśny, prezes 7N, podkreśla, że paradoksalnie Polska znalazła się za Czechami i Węgrami ze względu na dojrzałość branży IT. Nasz kraj uzyskał bowiem mniej punktów w kategorii „konkurencja”, oznaczającej nasycenie rynku firmami IT i możliwość pozyskania specjalistów tej branży. Polskie uczelnie wyższe, jak i prywatne szkoły programowania, nie nadążają z kształceniem kolejnych kadr, a rynek jest w stanie niemal natychmiast je zagospodarować. Szacuje się, że kierunki okołoinformatyczne na studiach wyższych kończy od lat porównywalna liczba studentów, czyli 13–14 tys. rocznie, z czego około połowa zajmuje się stricte programowaniem.

Sektor z potencjałem

Branża IT jest jednym z najszybciej rozwijających się sektorów polskiej gospodarki. Odpowiada za około 8 proc. PKB i jedną trzecią zatrudnienia w sektorze nowoczesnych usług biznesowych.

– W okresie od początku 2017 r. do końca pierwszego kwartału 2018 r. również najwięcej nowo powstałych inwestycji w ramach sektora stanowiły centra IT – aż 42 proc. ogółu, a cały rynek ICT (technologie informacyjno-komunikacyjne – red.) w Polsce szacowany był w 2017 roku na około 40 mld zł – komentuje Janusz Dziurzyński, wiceprezes ABSL. Dodaje, że sekretem tej koniunktury są wysoko cenieni specjaliści branży IT. To ich umiejętności czysto techniczne w połączeniu z pewnymi cechami charakteru, takimi jak ciekawość, pomysłowość i chęć uczenia się, sprawiają, że nasz kraj od lat znajduje się wśród najciekawszych miejsc inwestycyjnych.

CZYTAJ TAKŻE: Praca w IT to luksus? Nie dla wszystkich

Zdaniem Dziurzyńskiego dziwić może pozycja Polski za mniejszymi krajami europejskimi. Ocenia, że może być to pokłosiem kryteriów jakościowych porównywanych stanowisk specjalistycznych.

– Czechy czy Węgry nie stanowią oczywiście zagrożenia dla dalszego rozwoju naszego sektora, natomiast to zestawienie to sygnał do przykładania większej uwagi do bardziej zaawansowanych procesów kosztem prostszych usług IT – podkreśla Dziurzyński. Przykładem może być np. rozwój usług z zakresu cyberbezpieczeństwa.

– Pamiętać też należy o wykorzystywaniu synergii. By sektor mógł się dalej rozwijać, należy myśleć o całym ekosystemie i współpracy dużych korporacji, uczelni, startupów i administracji. Sektor usług IT ma bardzo dużo do zaoferowania – podsumowuje wiceprezes ABSL.

Źródło: cyfrowa.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA