fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

CYFROWA IT

Zaskakujący wynik rankingu. Najszybsi i najskuteczniejsi hakerzy

Adobestock
Sponsorowani przez Rosję hakerzy są dużo szybsi niż inne tego typu grupy – twierdzi CrowdStrike, firma zajmująca się cyberbezpieczeństwem.

W raporcie „Global Threat” analitycy posortowali najbardziej znane grupy według czasu niezbędnego do osiągnięcia celu. Mierzono czas niezbędny włamywaczom do skutecznego poruszania się po systemach w sieci, po początkowym zdobyciu dostępu.

Okazało się, że grupy, które pracują dla Rosji są znacznie szybsze i skuteczniejsze w eksplorowaniu systemów i wykradaniu danych. Średnio potrzebują do tego zaledwie 18 minut i 49 sekund. Na drugim miejscu CrowdStrike umieścił hakerów pracujących na zlecenie Korei Północnej – z czasem 2 godzin 20 minut i 14 sekund, a na trzecim chińskich hakerów – z czasem 4 godzin i 26 sekund. Natomiast hakerzy pracujący dla Iranu potrzebują aż 5 godzin i 9 minut i 4 sekund. Na samym dole znaleźli się niezależni od rządów cyberprzestępcy z czasem 9 godzin i 42 minuty i 23 sekundy.

Trzeba baczniej przyglądać się hakerom z Chin, ponieważ kraj ten przestał respektować zawieszenie broni w cyberprzestrzeni, który wynegocjowała w 2015 roku administracja Obamy

Dmitri Alperovitch, współzałożyciel CrowdStrike powiedział, że wyniki rankingu go mocno zaskoczyły, ponieważ był przekonany, że to północnokoreańscy hakerzy są lepsi i szybsi. Tym bardziej, że władze w Pjongjangu inwestują ogromne pieniądze w rozwój własnej grupy służącej do walki w cyberprzestrzeni.

Wysoka pozycja Rosjan, to zdaniem autorów raportu – ogromne doświadczenie połączone z dużymi środkami przeznaczanymi na rozwój narzędzi oraz „armii” służących do atakowania celów w internecie.

Jednak zdaniem CrowdStrike, teraz trzeba baczniej przyglądać się hakerom z Chin, ponieważ kraj ten przestał respektować zawieszenie broni w cyberprzestrzeni, który wynegocjowała w 2015 roku administracja Baracka Obamy.

Zdaniem analityków chińscy hakerzy coraz częściej będą atakować amerykańskie – a także azjatyckie i europejskie firmy, kradnąc im własność intelektualną. Zdaniem CrowdStrike to jeden z efektów ubocznych wojny handlowej między USA a Chinami.

Źródło: cyfrowa.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA