fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

CYFROWA IT

W sieci ujawniono wyciek danych na niespotykaną skalę

Dominik Pisarek/Fotorzepa
Na stronie Have I Been Pwned opisano bezprecedensowe zdarzenie, które wdrapało się na pierwsze miejsce w hakerskim rankingu. Wyciek nazwano Collection 1.

Collection 1 opublikował w sieci prawie 773 mln kont e-mail z całego świata oraz ponad 21 mln unikalnych haseł do nich. Sprawę nagłośnił Troy Hunt, właściciel Have I Been Pwned. Według niego wykradzione dane nie pochodzą z jednorazowego ataku, ale są zbiorem informacji zebranych z różnych cyberwłamań na przestrzeni czasu. Zbiór, który waży aż 87 GB, w całości opublikowano na jednym z forów. Szybko jednak pliki te usunięto. Mimo to dane były pobrane online. To oznacza, że użytkownicy kont, które zostały zhakowane, nie mogą się czuć bezpiecznie. Aby sprawdzić, że cyberprzestępcy mają dostęp do twojego hasła do konta e-mail należy wejść na stronę https://haveibeenpwned.com/ i wpisać w wyszukiwarkę swój adres mailowy, a następnie kliknąć przycisk „pwned?”.

„Rzeczpospolita” sprawdziła – wśród zhakowanych adresów jest wiele należących do pracowników polskich firm, spółek skarbu państwa, czy polityków. Autentyczność zbioru potwierdził Troy Hunt, który również znalazł swój e-mail na liście danych, które wyciekły. Dla bezpieczeństwa eksperci radzą zmianę hasła do kont mailowych, zarówno prywatnych, jak i służbowych.

Do tej pory palmę pierwszeństwa w kategorii tego typu wycieków dzierżył spambot o nazwie Onliner. W 2017 roku wykradł 711 milionów adresów e-mail.

Źródło: cyfrowa.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA