fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

CYFROWA Gry i e-sport

Premiera “Cyberpunka” przesunięta. Akcje tanieją

Bloomberg
Nienaruszalna listopadowa data premiery “Cyberpunk 2077” okazała się znacznie bardziej elastyczna. CD Projekt opóźnia pojawienie się gry na rynku na 10 grudnia. W środę po 10 walory spółki taniały o niemal 4,5 proc., do 347,8 zł. Przez miesiąc akcje spółki zaliczyły niemal 20-proc. spadek ceny.

Czy kolejne opóźnienie zaszkodzi spółce, także wizerunkowo? Michał Wojciechowski, analityk Ipopema Securities, nie jest przekonany, by CD Projekt mocno ucierpiał przez tę decyzję.

–  W przypadku innych spółek myślę że byłby to istotny cios, natomiast w przypadku CD Projektu na pewno silną stroną jest bardzo dobry PR spółki i silny baza fanów, które będą stawać w obronie tej decyzji. Niemniej jednak przesunięcie jest zaskoczeniem i źle koresponduje z poprzednimi deklaracjami spółki o pewności co do daty premiery. Pamiętajmy jednak o tym że produkcja gry to skomplikowany, wieloetapowy proces – zaznacza. – Co do kwestii sprzedażowych, biorąc pod uwagę że pierwsze tygodnie generują zdecydowaną większość sprzedaży, należałoby oczekiwać że jedynie ok. 20 proc. wolumenu może się przesunąć na przyszły rok, wylicza analityk.

–   Niemniej jednak mamy większą niepewność ze względu na nietypowe i dosyć późne okienko sprzedażowe, kiedy już kluczowe gry konkurencji będą absorbować uwagę graczy, a część osób może już być po zakupach świątecznych. Jednocześnie część graczy może stracić wiarę w to że premiera w ogóle będzie w tym roku i nastawić się na inne produkcje –  dodaje.

Z kolei Maciej Kietliński, analityk Noble Securities, zaznacza, że lepiej dla spółki kolejny raz opóźnić premierę, niż wydać niedopracowany tytuł.

Przesunięcie premiery na 10 grudnia może krótkoterminowo, w ciągu kilku najbliższych sesji, negatywnie wpłynąć na sentyment inwestorów i  w konsekwencji kurs akcji spółki może znajdować się pod presją podaży. W dłuższym terminie decyzja zarządu, by przesunąć premierę i wypuścić dopracowany produkt, co do którego jakości nie będzie wątpliwości, wydaje się być słuszna. CD Projekt znany był z produktów bardzo wysokiej jakości, więc premiera CP 2077 zawierającego liczne niedoróbki mogłoby doprowadzić do rozczarowania graczy, częściowej utraty reputacji spółki i w konsekwencji doprowadzić do niepowodzenia premiery —  tłumaczy.

Zdaniem Kietlińskiego długoterminowo CD Projekt mógłby zaliczyć większy cios wizerunkowy wypuszczając niedopracowany produkt 19 listopada niż przekładając premierę po raz trzeci.

–  Biorąc pod uwagę, iż w przypadku premiery Wiedźmina 3, 90 proc. sprzedaży w kwartale premierowym przypadło na pierwsze 4 tygodnie, przesunięcie przychodów na 2021 r. będzie nieznaczne. Z uwagi na okres świąteczny oraz przesunięcie premiery jedynie o 21 dni nie spodziewam się znacznego wpływu na wynik sprzedażowy gry – przewiduje.

Natomiast Krzysztof Tkocz, analityk DM BDM, dostrzega pewne pominięte przez studio szanse. – Dwa poprzednie przesunięcia odbieraliśmy w sposób neutralny, tym razem jednak uważamy, że mimo iż jest to lepsza decyzja od wydania niegotowej gry to z premierą 10 grudnia mijają dwa ważne okresy sprzedażowe, czyli Black Friday i mikołajki, co może negatywnie wpłynąć na sprzedaż „CP2077”. Ponadto istnieje ryzyko, iż błędy, z którymi mierzy się CDR są na tyle poważne, że dodatkowe 21 dni okażą się zbyt małym buforem czasu aby je naprawić, stąd nie chcąc pominąć najważniejszego okienka świątecznego i doprowadzić do czwartego przesunięcia wyda grę, która będzie nie do końca „wypolerowana”, co może wpłynąć na słabszą ocenę graczy i tym samym na gorszą monetyzację tytułu. Zwracamy również uwagę, iż zespół pracujący nad Cyberpunkiem znajduje się w mocnym crunchu, co przełoży się na wyższe koszty produkcji. W związku z wydłużeniem okresu do premiery urosną również koszty związane z marketingiem gry –  wyjaśnia.

Natomiast jeżeli chodzi o wizerunek, to mimo narastającego zniecierpliwienia graczy, nie powinno ono w większym stopniu przełożyć się na gorsze postrzegania studia, konkluduje Tkocz.

Jak podają zagraniczne źródła, o samej decyzji o przesunięciu nie wiedzieli sami pracownicy studia. Mieli dowiedzieć się o nowej dacie w tym samym czasie, kiedy do sieci trafiła wiadomość, że gra jednak pojawi się 10 grudnia, donosi na Twitterze Jason Schreier, dziennikarz Bloomberga.

Źródło: cyfrowa.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA