fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

CYFROWA Gry i e-sport

Nie tylko CD Projekt. Producenci gier mają kosmiczne wyceny

Pixabay
Najwięksi są coraz więksi

WIG.GAMES był w poniedziałek liderem wśród indeksów sektorowych. W górę ciągnął go drożejący o ponad 5 proc. CD Projekt. Zwyżce towarzyszyły wysokie obroty. Tylko w pierwszej połowie sesji właściciela zmieniły akcje o wartości ponad 100 mln zł, co stanowiło przeszło jedną trzecią obrotów na całym szerokim rynku. Solidny wzrost notowały też takie spółki, jak 11 bit studios, PlayWay czy Ten Square Games.

Mamy do czynienia z ciekawą sytuacją: okazuje się, że nieoczekiwane przełożenie premiery „Cyberpunka” z 16 kwietnia na 17 września zaszkodziło wycenie CD Projektu w niewielkim stopniu. Wprawdzie w piątek początkowo akcje studia traciły kilkanaście procent, ale dzień zakończyły już „tylko” kilkuprocentową przeceną. Po uwzględnieniu poniedziałkowych zwyżek po przecenie nie ma już praktycznie śladu. Kapitalizacja spółki wyniosła 26,9 mld zł.

Tymczasem w rankingu spółek o najwyższej kapitalizacji systematycznie awansują pozostałe studia. Wśród nich jest PlayWay, którego wycena – przy poniedziałkowym kursie – przekroczyła 1,8 mld zł. Producent gier jest już wart niemal tyle samo co chemiczny Ciech. A wyprzedza takie spółki, jak Netia, Comarch czy Bogdanka.

PlayWayowi w tym zestawieniu niewiele ustępuje Ten Square Games, którego kapitalizacja przekroczyła 1,7 mld zł. Na podium mamy też 11 bit studios z wyceną sięgającą 1 mld zł.

W sumie na GPW i NewConnect jest notowanych niemal 40 firm z branży gier. Gros z nich nie może się jednak pochwalić tak systematycznie rosnącą wyceną jak wiodący gracze w branży.

Ważna dywersyfikacja

Zarząd CD Projektu przekonuje, że pięciomiesięczne opóźnienie premiery jest dobrą decyzją – dzięki niej na rynek trafi gra lepiej dopracowana, na której spółka będzie mogła więcej zarobić. Przekładany był przecież również termin wypuszczenia trzeciej części „Wiedźmina”, który okazał się największym hitem polskiego studia.

Nie brak też jednak głosów, że ta sytuacja dobrze pokazuje wagę dywersyfikacji portfela. Dzięki niej ryzyko znacząco spada. Studia notowane na GPW zdają sobie z tego sprawę i poszerzają oferty.

Najwięcej gier wypuszcza PlayWay, co wynika z modelu biznesowego tej spółki: jest ona wydawcą, a gry przygotowują studia, w których ma udziały. Na dywersyfikację stawia też 11 bit studios.

– Nasza średnioterminowa strategia zakłada premierę jednej własnej gry rocznie zamiast, tak jak to miało miejsce historycznie, jednej na trzy lata. Żeby osiągnąć ten cel, spółka powiększa zasoby produkcyjne, żeby móc równolegle pracować nad większą liczbą tytułów – informuje Dariusz Wolak odpowiadający w 11 bit studios za relacje inwestorskie. Teraz spółka pracuje nad „Projektem 8”. Zaczęła także prace koncepcyjne nad „Projektem 9” i „Projektem 10” ( tytuły robocze). Chce też powiększać portfel wydawniczy.

– W ostatnich latach wydawaliśmy jedną grę rocznie. W średnim terminie chcemy wydawać jedną kwartalnie. Obecnie mamy w portfelu trzy nowe gry. Negocjujemy kolejne umowy – zapowiada Wolak. Dodaje, że zwiększenie częstotliwości premier gier własnych i zewnętrznych ma na celu stabilizację wyników spółki i ich większą przewidywalność.

Poszerzać portfel chce też TSG, którego wyniki w największym stopniu zależą od gry „Fishing Clash”. Niedawno na rynek trafiło negatywne zalecenie dla tej spółki autorstwa DM BDM, który uważa, że wycena uwzględnia już znaczną poprawę wyników „Fishing Clash” w przyszłych okresach, a nadchodzące miesiące nie będą obfitowały w istotne informacje o nowych produkcjach.

Źródło: cyfrowa.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA