fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

CYFROWA Gry i e-sport

CD Projekt kaja się za Cyberpunka. Praca zdalna zaszkodziła

CD Projekt
Studio umieściło w sieci oświadczenie Marcina Iwińskiego, współzałożyciela firmy, dotyczące kontrowersyjnej premiery „Cyberpunka 2077” oraz dalszych planów związanych z tą grą.

– Proszę, nie wińcie naszych zespołów za to co się stało. To niesamowicie utalentowani i pracowici ludzie. Ostateczne decyzje są podejmowane przeze mnie i zarząd i to my zdecydowaliśmy o wydaniu gry. Zapewniam, że damy z siebie wszystko, żeby odzyskać wasze zaufanie  – zadeklarował Iwiński. Przyznał, że studio nie doceniło, jak trudnym zadaniem będzie stworzenie wersji na konsole poprzedniej generacji PlayStation i Xbox.

– Trzeba było testować wszystkie fazy i poprawki i jak się okazało, testy nie ujawniły wielu błędów – mówił. Przekonywał, że wraz ze zbliżającą się datą premiery, studio każdego dnia widziało istotną poprawę i wierzyło, że zdąży przed wypuszczeniem gry. Dlatego, ze względu na trwające do ostatniej chwili prace przy wersjach konsolowych, spółka udostępniła recenzentom 8 grudnia tytuł jedynie na komputery PC.

Iwiński podkreślił również, że  negatywnie na produkcję gry wpłynęła praca zdalna spowodowana pandemią.

– Wielu rzeczy, które normlanie przychodzą nam naturalnie, nie da się odtworzyć na wideokonferencjach i w mailach. To także nam zaszkodziło  – powiedział.

CD Projekt zapewnił, że praca nad poprawkami do „Cyberpunka” idzie zgodnie z zapowiedziami. Podtrzymał plan wydania dużych aktualizacji w styczniu i lutym.

– Naszym celem jest usunięcie błędów i poprawa stabilności na wszystkich platformach. Możecie spodziewać się większych i mniejszych łatek, które będą się pojawiać w regularnych odstępach czasu. Pierwsza aktualizacja pojawi się w ciągu 10 najbliższych dni. A kolejna, obszerniejsza, będzie gotowa w kolejnych tygodniach – zadeklarował. Powiedział również, że długoterminowe plany spółki związane z rozwijaniem „Cyberpunka” nie uległy zmianie.

– Jeśli chodzi o darmową zawartość do pobrania, zamierzaliśmy wydać ją tuż po premierze, tak jak to było w przypadku „Wiedźmina 3”. Ostatecznie jednak postanowiliśmy skupić się najpierw na najważniejszych poprawkach i aktualizacjach, a DLC udostępnić później. Więcej na ten temat pojawi się w nadchodzących miesiącach – zasygnalizował. Z kolei w II połowie 2021 r. gra ma otrzymać dedykowaną wersję na konsole PlayStation 5 i Xbox Series X|S.

„Cyberpunk” zadebiutował 10 grudnia 2020 r. Wersja na PC dostała pozytywne recenzje (obecnie 79 proc. opinii na Steamie ma charakter pozytywny) i sprzedaje się bardzo dobrze. Natomiast wersje na konsole dostały noty negatywne ze względu na liczne błędy. Sony wycofało tymczasowo cyfrową wersję „Cyberpunka 2077” ze sprzedaży na konsolach Play Station 4. CD Projekt podkreśla, że trwają rozmowy w sprawie przywrócenia sprzedaży.

CD Projekt jest spółką notowaną na GPW. Przed premierą akcje mocno drożały. 7 grudnia kurs zanotował maksimum na poziomie ponad 460 zł. Napływające negatywne wieści przyczyniły się do drastycznej przeceny akcji. Obecnie za jedną trzeba zapłacić około 253 zł. To oznacza ubytek ponad 20 mld zł kapitalizacji od czasu premiery. Kilka amerykańskich kancelarii złożyło  pozew zbiorowy przeciwko CD Projektowi w związku z  premierą gry „Cyberpunk 2077” na konsolach Xbox i PlayStation. Studio zapowiedziało, że podejmie aktywną obronę przed wszelkimi tego typu roszczeniami.

Spółkę pod lupę wziął też UOKiK. – Na razie wobec CD Projektu nie prowadzimy postępowania, prosimy o wyjaśnienia problemów, które opisywane są na przykład na forach dla graczy. Gdyby okazało się, że są podstawy do postawienia zarzutów naruszania zbiorowych interesów konsumentów, to zgodnie z prawem grozi za to do 10 proc. obrotu z poprzedniego roku – poinformowała „Rzeczpospolitą” Małgorzata Cieloch, rzeczniczka UOKiK.

Źródło: cyfrowa.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA