fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

CYFROWA Globalne interesy

Qualcomm i Apple na wojnie. Chiny zakazują iPhone’ów

Bloomberg
Wojna patentowa między gigantem z Cupertino a koncernem produkującym mikroprocesory zyskuje na sile. Walka amerykańskich firm ma już globalne reperkusje. W Chinach zakazano właśnie sprzedaży niektórych modeli smartfonów z logo nadgryzionego jabłka.

Chiński sąd przychylił się do wniosku Qualcommu i nałożył na cztery spółki zależne Apple nakaz wstrzymania dostaw i sprzedaży na tamtejszym rynku iPhone’ów. Ograniczenia dotyczą kilku serii tych telefonów, a mianowicie iPhone’ów 6S, 6S Plus, 7 i 7 Plus, a także iPhone’a 8, 8 Plus oraz modelu X. Powód? Producent z San Diego oskarża Apple’a o naruszenie dwóch patentów. Pierwszy dotyczy systemu dopasowania i formatowania rozmiaru oraz wyglądu zdjęć, drugi – funkcji zarządzania aplikacjami z poziomu dotykowego ekranu. Don Rosenberg, wiceprezes Qualcomm twierdzi, że uciekanie się do sądowych zakazów to scenariusz, po który firma musiała sięgnąć, aby strzec swoich praw własności intelektualnej. Jak zaznacza, koncern stworzony przez Steve’a Jobsa odmówił producentowi mikroprocesorów rekompensaty za wykorzystanie opatentowanych rozwiązań.

Radykalne kroki, jakie podjął Qualcomm, mogę mieć dalsze reperkusję. W sądach w Chinach, ale też w innych krajach, toczą się bowiem kolejne sprawy o naruszenie patentów. Apple wydał oświadczenie, w którym podważa oskarżenia amerykańskiej firmy i przekonuje, iż to tylko „desperacki krok firmy, przeciwko której toczą się śledztwa na całym świecie”. Zauważa, że Qualcomm upomina się o prawa do rozwiązań, których wcześniej wcale nie patentował i dodaje, że jeden z wniosków został już unieważniony.

Historia wojen patentowych Apple’a jest długa. Qualcomm ściera się z firmą z Cupertino już od dwóch lat, gdy do konfliktu doszło w wyniku zawyżanych – zdaniem producenta iPhone’ów – opłat licencyjnych. Apple domagał się zwrotu nadwyżek, a Qualcomm odpowiedział pozwami o kradzież patentów. W USA spór nie przyniósł efektów w postaci blokady sprzedaży smartfonów, Qualcomm wyszedł więc z pozwami za granicę. Zakaz w Chinach odbił się na giełdowych notowaniach Apple. Choć dotyczy on tylko 10-15 proc. sprzedaży koncernu w tym kraju, kurs akcji nadgryzionego jabłka w poniedziałek spadał o 3 proc., ale ostatecznie dzień zakończył na 0,7 proc. na minusie.

Wcześniej wiele lat Apple prowadził sądowe batalie patentowe m.in. z Samsungiem.

Źródło: cyfrowa.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA