fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

CYFROWA Globalne interesy

Elektronika ma być trwała. Bruksela chce rewolucji

Elektronika ma być trwała
Shutterstock
W kwietniu 2021 r. wejdzie w życie dyrektywa o sprzęcie RTV/AGD. Wymusi sprzedaż produktów łatwych do serwisowania przy użyciu powszechnie dostępnych narzędzi.

Tzw. prawo do naprawy nakłada na producentów urządzeń takich jak lodówki, pralki, zmywarki czy telewizory szereg obowiązków (o ile ci chcą sprzedawać swoje produkty na terenie Unii Europejskiej) – przede wszystkim będą mieli oni nakaz dostarczania trwałych produktów, łatwych w naprawie, zostaną też zobowiązani do dostarczania części zamiennych profesjonalnym punktom serwisowym, które zwrócą się do nich w tej sprawie, oraz zapewnienia dokumentacji techniczno-serwisowej przez co najmniej siedem, ale nawet do dziesięciu lat.

Pakiet najnowszych regulacji został przyjęty przez Komisję Europejską rok temu i wchodzi w życie w kwietniu przyszłego roku.

Bój z elektrośmieciami

Prace nad tym prokonsumenckim rozwiązaniem, będącym elementem walki UE z elektroodpadami, trwały długo. Według raportu „The Global E-waste Monitor 2020” w ub.r. na całym świecie wygenerowano 53,6 mln ton elektrośmieci (nie licząc paneli słonecznych), a zdecydowana większość z nich (ponad 82 proc.) najprawdopodobniej nie została formalnie zebrana i zagospodarowana w sposób przyjazny dla środowiska. Teraz, dzięki nowym regulacjom, może się to zmienić. Przepisy obejmą urządzenia gospodarstwa domowego, ale z wyłączeniem tzw. małej elektroniki, w tym m.in. telefonów, odkurzaczy czy robotów kuchennych.

Mirosław Korszeń, customer service manager na Polskę i kraje bałtyckie w Arçelik Group (producent m.in. sprzętu Beko i Grundig), uważa, że posiadanie przez niektórych producentów fabryk oraz dostawców komponentów z dala od centrum Europy będzie utrudnieniem w sprawnym i terminowym dostarczaniu części potrzebnych do napraw. A dyrektywa daje na to zaledwie 15 dni roboczych.

Wyzwanie dla producentów i serwisów

Ponadto zmiany prawne wiążą się z dodatkowymi wydatkami. – Szybkość dostarczenia asortymentu może znacznie wpłynąć na całkowity koszt naprawy. Ze wzrostem wydatków może się też wiązać posiadanie w różnych lokalizacjach wielu magazynów wyposażonych w części zamienne. Ich obsługa oraz utrzymanie generuje dodatkowe koszty. Jeśli dodamy do tego stawiane przez prawo wymagania dotyczące zapewnienia łatwości w dostępie do zakupu części zamiennych i akcesoriów w postaci np. e-shopu oraz udostępnianie niezbędnych instrukcji i dokumentacji technicznych, to robi się z tego kosztowny projekt – ocenia Korszeń.

Przepisy obejmą urządzenia gospodarstwa domowego, ale z wyłączeniem tzw. małej elektroniki, w tym m.in. telefonów, odkurzaczy czy robotów kuchennych

Z kolei Roman Żeleźnik, senior manager w Samsung Electronics, wskazuje, że sam proces rozliczeń i aspekty księgowe mogą generować spore problemy. – W związku z globalizacją produkcji podzespoły mogą pochodzić z krajów spoza UE. Przez to mogsię ą one różnić pod względem przepisów prawno-księgowych. Klasycznym przykładem jest tutaj kwestia VAT i możliwości jego odliczenia. Przy transakcjach transgranicznych, gdzie dochodzi jeszcze kwestia dłuższych czasów dostawy, pojawia się problem z odliczaniem podatku. Chodzi o sytuacje, w których części zamienne, sprzedawane partnerom serwisowym, jeszcze nie dotarły do odbiorcy lub są w tranzycie. W takich i podobnych przypadkach zderzenie się odbiorców tych produktów z regulacjami prawnymi może spowodować wiele nieporozumień – przekonuje Żeleźnik.

Źródło: cyfrowa.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA