fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

CYFROWA Globalne interesy

Panika w Google, Apple i Facebooku. Ona da im popalić

Graeme Jennings/Washington Examiner/Bloomberg
Prezydent USA Joe Biden powołał Linę Khan na stanowisko przewodniczącej Federalnej Komisji Handlu (FTC). Khan jest zagorzałą przeciwniczką wielkich technologicznych korporacji i można śmiało założyć, że będzie stosować jastrzębią politykę wobec gigantów z Doliny Krzemowej.

FTC jest agencją rządową USA, której zadaniem jest ochrona konsumentów przez przeciwdziałanie niekonkurencyjnym praktykom wielkich organizacji. Powołanie Liny Khan na szefową FTC daje jasny sygnał gigantom technologicznym, że administracja Joe Bidena ma zamiar ukrócić ich dominację.

Organizacje branżowe już biją na alarm. Centrum Otwartej Konkurencji ostrzega, że Khan użyje prawa antymonopolowego jako konia trojańskiego do realizacji swoich celów i priorytetów politycznych. Z kolei technologiczny think tank ITIF twierdzi, że jej program spowoduje trwałe szkody dla kraju.

Jednak nie tylko Khan budzi alarm w branży technologicznej. Jej powołanie na szefową FTC jest tylko częścią wielokierunkowych działań antymonopolowych rządu USA. Wysiłki te postępują w dużej mierze po liniach ponadpartyjnych. Po latach różnic w Kongresie, Departamencie Sprawiedliwości i FTC w końcu nabiera kształtu ponadpartyjny konsensus w sprawie technologicznego prawa antymonopolowego – z nieprzewidywalnymi konsekwencjami dla firm takich jak Facebook i Google.

W ubiegłym tygodniu Komisja Sądownictwa Izby Reprezentantów opublikowała listę ponadpartyjnych projektów ustaw mających na celu osłabienie władzy Big Tech. Wśród nich są rozwiązania, które umożliwiłyby FTC i Departamentowi Sprawiedliwości rozbicie gigantów technologicznych poprzez zmuszenie ich do sprzedaży części biznesu.

FTC jest jednak nadal stosunkowo słaba w porównaniu z dużymi firmami technologicznymi, które stara się regulować. Roczny budżet tej agencji rządowej wynosi 350 mln dol., w porównaniu z miliardami, które firmy takie jak Facebook czy Google mogą wydać na ochronę swojej działalności. Eksperci ds. konkurencji twierdzą, że ważne jest również podejście prasy i to z obu stron politycznej barykady.

– Musimy użyć wszystkich narzędzi rządowych, a właściwie dodać kilka nowych, aby rozwiązać ten problem – powiedziała dziennikowi The Verge Charlotte Slaiman, dyrektor ds. polityki konkurencji w Public Knowledge.

Źródło: cyfrowa.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA