fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

CYFROWA Globalne interesy

Instagram szykuje rewolucję

bloomberg
Choć dla wielu liczba polubień ich zdjęcia stanowi niemal kwintesencję istnienia, to Instagram rozważa wersję strony, w której tej liczby nie byłoby wcale widać.

Brzmi to dla wielu użytkowników tego obrazkowego serwu niemal jak bluźnierstwo, niemniej gdy wyciekła do sieci testowa wersja takiego układu strony, pojawiły się także przychylne komentarze. – Chcemy, aby twoi obserwatorzy skupili się na tym, co udostępniasz, a nie, ile polubień dostajesz. Podczas tego testu tylko osoba, która podzieli się postem, zobaczy całkowitą liczbę takich polubień – podają autorzy takiego pomysłu.

CZYTAJ TAKŻE: Zakupy przez Instagram w kilkanaście sekund

Hiding Like counts może zmniejszyć tzw. mentalność stada, gdzie ludzie po prostu lubią to, co już ma mnóstwo pozytywnych ocen. Zmniejszyłoby to poczucie współzawodnictwa na Instagramie, a użytkownicy nie porównywaliby swoich wyników z licznymi popularnymi przyjaciółmi lub supergwiazdami. I może zachęciłoby to twórców do publikowania tego, co wydaje się najbardziej autentyczne, zamiast próbować uporać się z tym, co lubi każdy.

Test zmiany projektu dostrzegła Jane Manchun Wong, ekspertka ds. Inżynierii i częsty współpracownik serwisu TechCrunch. Wcześniej zauważyła mnóstwo funkcji Instagrama, zanim zostały oficjalnie potwierdzone lub uruchomione. Wong odkryła np. test zmiany projektu w kodzie Android na Instagramie i była w stanie wygenerować zrzuty ekranu nowych funkcji.

CZYTAJ TAKŻE: Nowy król Instagrama, zdetronizował Kylie Jenner

Na jednym z nich widać, że w poście na kanale Instagramu nie ma liczby Like, ale nadal widać kilka twarzy i nazwisko innych osób, które to polubiły. Użytkownicy są powiadamiani, że tylko oni zobaczą swoje polubienia w swoim poście, a nikt inny nie. Wielu użytkowników usuwa posty, które nie uzyskują „wystarczającej” liczby lub nie publikują na swoich fałszywych kontach, jeśli nie sądzą, że będą dumni z odzewu, który zbierają.

Instagram potwierdził TechCrunchowi, że wspomniany projekt jest wewnętrznym prototypem, który nie jest jeszcze widoczny dla publiczności. – Obecnie nie testujemy tego, ale zastanawianie się nad sposobami zmniejszenia presji na Instagram to coś, o czym zawsze myślimy – podała firma w lakonicznym komentarzu. Inne funkcje, o których właśnie Techcrunch informował w takiej samej fazie wdrożenia to połączenia wideo czy ścieżki dźwiękowe dla Stories.

Źródło: cyfrowa.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA