fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

CYFROWA Gadżety

Rewolucja w domu: maszyna wyprasuje i poskłada ubrania

AdobeStock
Góra nieposkładanego prania? Koszulki, spodnie, pościel czekająca na segregacje i ułożenie? Koszmar cotygodniowych porządków. Na szczęście jest ktoś, kto postanowił zrobić z tym porządek.

Kalifornijska firma FoldiMate wymyśliła automat do składania ubrań i pościeli. Urządzenie jest tak proste, że może je obsługiwać każdy, nawet dziecko.

Założyciel firmy Gal Rozov, izraelski inżynier programista, dwa lata pracował nad robotem, który będzie w stanie wyręczyć nas w tej nudnej czynności. W 2018 roku przedstawił prototyp urządzenia, które powstało przy współpracy z niemiecką firmą BSH Hausgeräte GmbH, właścicielem marek Bosch, Siemens i Gaggenau.

Urządzenie jest nieco większe od pralki, ale w niecałe 4 minuty potrafi poskładać 25 sztuk odzieży. Wystarczy uprać ubrania i wysuszyć. Do złożenia umieszcza się je między klipsami u góry maszyny, która je wciąga i układa niżej, na specjalnej, wysuwanej półce.

Urządzenie jest nieco większe od pralki, ale w niecałe 4 minuty potrafi poskładać 25 sztuk odzieży

Urządzenie potrafi składać w kostkę koszulki, bluzki, bluzy, spodnie, sukienki, ale nie radzi sobie z drobnymi częściami garderoby jak bielizna czy skarpetki oraz dużymi prześcieradłami i pościelą. Ma też problem z bluzami z kapturem. Producent zapewnia, że robot radzi sobie doskonale ze wszystkimi ubraniami od tych przeznaczonych dla 6-latków do tych w rozmiarze XXL, a także ręcznikami i kocami.

Gal Rozov chciał w maszynie zastosować jeszcze dodatkowe opcje jak wygładzanie ubrań (prawie tak dobre jak prasowanie) oraz odświeżanie za pomocą specjalnych preparatów. Zdecydowano się jednak, że pierwsze urządzenie ma być maksymalnie proste i funkcjonalne. Dzięki temu może trafić na amerykański rynek już w tym roku.

FoldiMate ma kosztować 980 dolarów (około 3750 złotych), ale firma zastrzega, że jest to tylko szacunkowa, sugerowana cena. Prototyp urządzenia zaprezentowano na tegorocznych targach elektroniki CES (Consumer Electronics Show) w Las Vegas.

Miało być odpowiedzią na urządzenie Laundroid – dużego robota prasującego i składającego ubrania. Jednak jego cena – 16 tys. dolarów (ponad 61 tys. złotych) – nie zachęciła konsumentów do jego kupna. Pomimo tego, że był on wyposażony w system kamer, podłączony do wi-fi i posiadał wbudowaną bazę danych 256 tys. przedmiotów z instrukcją jak je składać. Na dodatek urządzenie było wielkości sporej szafy a złożenie jednej koszulki zajmowało mu do 10 minut. Co oznacza, ze na całe pranie potrzebowałby kilku godzin. Laundroid opracowani inżynierowie z japońskiego koncernu Panasonic, przy współpracy z Daiwa House, największej japońskiej firmy budowlanej.

Źródło: cyfrowa.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA