fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

CYFROWA Biznes

Współzałożyciel Apple Steve Wozniak odwiedzi we wtorek Polskę

David Paul Morris/Bloomberg
Człowiek, któremu zawdzięczamy komputery osobiste z klawiaturą i ekranem, to obecnie rozchwytywany komentator branży technologicznej, wizjoner, celebryta i filantrop.

Wozniaka zaprosiła do Warszawy Polska Fundacja Narodowa w związku z projektem 100×100. Z okazji 100-lecia odzyskania niepodległości nawiązuje współpracę ze stu wybitnymi, znanymi na całym świecie postaciami w celu promocji Polski za granicą. Wybór Wozniaka nie jest przypadkowy – ma od strony ojca, inżyniera Lokheeda (odziedziczył po nim zamiłowanie do elektroniki) polskie korzenie. W Warszawie spotka się m.in. z przedstawicielami biznesu technologicznego, w tym startupów.

Bez niego nie byłoby firmy Apple. To Steve „Woz” Wozniak zaprojektował przełomowe komputery Apple I i Apple II, które pozwoliły firmie z garażu wypłynąć na międzynarodowe wody. Swój pierwszy komputer zaprojektował już jednak w wieku 13 lat. Kiedy miał lat 19 w szkole poznał swojego przyszłego partnera biznesowego, młodszego o 5 lat, Steve`a Jobsa. – Kolega powiedział mi: musisz poznać pewnego gościa, jest młodszy od ciebie i też interesuje się elektroniką, jesteście podobni do siebie – wspominał Steve Wozniak w wywiadzie na łamach foundersatwork.com.

Już w college`u konstruował rozmaite urządzenia od krótkofalówek do porozumiewania się z kolegami po nadajnik, którym zdalnie zakłócał odbiór telewizora w świetlicy. Zamiłowanie do żartów i wielkie poczucie humoru pozostało u niego do dziś.

Wśród pierwszych konstrukcji był też blue box, który umożliwiał włamywanie się do publicznej sieci telefonicznej i prowadzenie darmowych rozmów. Pierwszy telefon Woźniak wykonał do… Watykanu, usiłując połączyć się z papieżem. Usłyszał, że jest 5.30 rano i papież śpi.

Apple I został pokazany przez Apple Computer w 1976 roku. I był prawdziwym przełomem w porównaniu z ówczesnymi komputerami wielkości szafy. Wozniak mawiał wówczas: – Nigdy nie ufaj komputerowi, którego nie możesz wyrzucić przez okno.

Pierwsze zamówienie lokalnego sklepu opiewało na 50 urządzeń. Łącznie firma wyprodukowała 200 sztuk po 666,66 dol. Wtedy Wozniak porzucił pracę dla Hewlet-Packard, gdzie tworzył kalkulatory dla naukowców. – Dążyłem do tego, by użytkownik widział ekran i miał klawiaturę, reszta powinna być ukryta. Tymczasem inni ciągle chcieli i czasem dziś chcą fascynować rynek wnętrzem komputera. To bez znaczenia – mówił w jednym z wywiadów.

Wkrótce Apple stało się wielkim koncernem, w który zdecydowanie zdominował Steve Jobs, spychając Woźniaka w cień. Pracował dalej na stanowisku inżyniera.

W lutym 1981 r. miał wypadek lotniczy – podczas startu rozbił swoją awionetkę. Efektem były zaniki pamięci, które poważnie utrudniały mu pracę. Również z apodyktycznym i niezbyt szanującym współpracowników Jobsem coraz trudniej było mu się porozumieć. W końcu rozstali się w 1987 r. Dwa lata wcześniej obaj otrzymali od prezydenta Ronalda Reagana National Medal of Technology, najwyższe wyróżnienie przyznawane amerykańskim wynalazcom.

Pozostając akcjonariuszem Apple i kilku innych firm nie musi troszczyć się o pieniądze. Raczej je rozdaje. Wozniak był pierwszym wielkim filantropem z Doliny Krzemowej. Przekazuje szkołom komputery, opłaca stypendia, wspiera instytucje naukowe i organizacje, jak Electronic Frontier Foundation walcząca o prawa internautów. Przez 8 lat uczył też w szkole.

To człowiek wielkiej życzliwości. Kiedy Daniel Kottke, kolega z college’u i jeden z pierwszych pracowników Apple decyzją Jobsa nie dostał akcji firmy, Wozniak przekazał mu ich część ze swojej puli.

Podróżuje dużo po świecie, biorąc udział w panelach dyskusyjnych, imprezach świata technologii, komentując najnowsze trendy i wydarzenia. Nie kryje fascynacji blockchainem i kryptowalutami, porównując je do początków Internetu i komputerów osobistych. – To jest jak rebelia, zaczynamy rebelię. Ludzie dostaną rzeczy, których nigdy wcześniej nie mieli” – mówił.

Nie ukrywa za to sceptycyzmu wobec idei aut autonomicznych, choć przed laty było inaczej. – Kiedyś wierzyłem, że to Apple stworzy pierwszy taki pojazd – powiedział w wywiadzie dla telewizji CNBC.

W 2009 r. dołączył do firmy Fusion-io, pracującej nad technologiami masowego przechowywania danych komputerowych. Jednak formalnie wciąż pozostaje pracownikiem Apple z rocznymi poborami w wysokości 120 tys. dolarów. Jest też jej akcjonariuszem.

Ale dziś Wozniak to przede wszystkim człowiek, który cieszy się życiem. W 2009 roku wziął nawet udział w amerykańskiej edycji „Tańca z gwiazdami”, gdzie partnerowała mu Karina Smirnoff, pięciokrotna mistrzyni USA w tańcu towarzyskim. Niestety, na tym polu sukcesu nie osiągnął – para zajęła dopiero 10 miejsce na 13 możliwych.

Źródło: cyfrowa.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA