fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

CYFROWA Biznes

Polki, które pokonały korozję

mat. pras.
Alicja Stankiewicz i Katarzyna Zielińska rzuciły pracę, wróciły z Wysp Brytyjskich do kraju i stworzyły Coat-It. Startup z Puław opracowuje innowacyjne powłoki ochronne na bazie nanocząstek.

Coat-It to dowód na to, że można przekuć pasję do nauki w biznes – zgodnie twierdzą dr inż. Alicja Stankiewicz i dr inż. Katarzyna Zielińska.

Obie poznały się na Politechnice Wrocławskiej podczas studiów doktoranckich. Alicja zajmowała się ochronnymi powłokami metalicznymi, a Katarzyna koloidami i nanotechnologią. Znalazły sposób, jak połączyć te dwie, wydawałoby się odległe, dziedziny. I tak zaczęły powstawać nowatorskie powłoki kompozytowe, zawierające nanocząstki w osnowie metalicznej.

Ryzyko się opłaciło

Obiecującym obszarem współpracy Alicji i Katarzyny okazały się badania nad uzyskaniem efektu samozaleczania w powłokach niklowych (tzw. powłoki samonaprawcze zawierają mikrokapsuły wypełnione substancją, która niweluje uszkodzenia powstałe na skutek korozji). Wydłużona w taki sposób żywotność powłok ochronnych, a w efekcie zmniejszona częstotliwość napraw, wpływa w rezultacie na zmniejszenie kosztów eksploatacji danego urządzenia czy instalacji. Innowacyjna i materiałooszczędna technologia pozostawała dotąd teorią. W międzyczasie Alicja przeniosła się do Szkocji, a Katarzyna do Anglii. Jednak myśl, by sprawdzić potencjał komercyjny obiecujących wyników badań, które leżały na dnie szuflady, nie dawała im spokoju.

– Do powrotu nad pracami nad rozwiązaniem zmotywował nas pozytywny feedback od partnerów branżowych – wspomina Zielińska.

Jak podkreśla, okazało się, że istnieje olbrzymia potrzeba rynkowa w zakresie nowych, ulepszonych materiałów powłokowych, które łączyłyby dużą wytrzymałość mechaniczną z wysokimi właściwościami antykorozyjnymi.

Mimo dzielącej ich odległości 600 km badania nad powłokami kompozytowymi znów ruszyły. Tym razem współpraca została ukierunkowana na ich potencjalne zastosowania. Tak w 2019 r. powstała spółka Coat-It. Ruszyły analizy rynku, by oszacować poziom zainteresowania nową technologią, wytyczono kierunek rozwoju produktu, przeprowadzono szereg testów laboratoryjnych. W toku dalszych prac wykazano, że powłoki nanokompozytowe są o ok. 60 proc. twardsze niż tradycyjne powłoki metaliczne i jednocześnie charakteryzują się zwiększoną odpornością na korozję.

Dla Alicji i Katarzyny oczywiste było, że dalsze prace nad nową technologią powinny być prowadzone w Polsce. Miały przy tym świadomość, że będzie to nie lada wyzwanie, wiążące się z rezygnacją z dotychczasowej pracy, powrotem do kraju i przeorganizowaniem swojego dotychczasowego życia. Nim zdecydowały się na ten krok, potwierdziły jeszcze wyniki swoich badań w niezależnej instytucji naukowej (Politechnika Białostocka) i złożyły wniosek patentowy. I podjęły ryzyko. – Postanowiłyśmy, że teraz albo nigdy – śmieje się Stankiewicz.

Rozpoczęły poszukiwania finansowania.

Bat na patogeny

Była to dobra decyzja. Rok 2020 okazał dla spółki z Puław bardzo owocny. Przede wszystkim rozpoczęła rozmowy z funduszem YouNick Mint i pozyskała wsparcie w ramach programu NCBiR Bridge Alfa.

– Proces analizy projektu trwał dłużej niż zazwyczaj, ponieważ ze względu na pandemię prowadziliśmy go całkowicie zdalnie – mówi Aleksander Kłósek, menedżer inwestycyjny w YouNick Mint. – Zdalnie pracowaliśmy zarówno z pomysłodawczyniami, jak też z partnerami branżowymi i ekspertami rady naukowej. Dokładnie przemyślany plan badań i komercjalizacji przedsięwzięcia zadecydowały o inwestycji – dodaje.

Prace projektowe obejmują badania nad dodatkami do otrzymywania powłok ochronnych zawierających nanocząstki na bazie związków ceru, cyrkonu i krzemu. Takie specjalistyczne powłoki nanokompozytowe mają mieć podwyższoną twardość, odporność na ścieranie i korozję. A zastosowanie znajdą w pokrywaniu elementów pracujących w trudnych i wymagających warunkach, np. w przemyśle petrochemicznym, lotniczym, samochodowym czy energetycznym.

Coat-It pracuje też nad metalicznymi powłokami samoczyszczącymi i autokatalitycznymi, które mogą być stosowane w szpitalach, szkołach oraz w innych obiektach, w których istnieje ryzyko łatwego rozprzestrzeniania się patogenów. Na ten projekt firma otrzymała wsparcie PARP.

Źródło: cyfrowa.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA