fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

CYFROWA Biznes

Internet wielką szansą dla polskich eksporterów

Bloomberg
Obecnie online odpowiada za ok. 30 mld zł polskiego eksportu. Za kilka lat ta kwota może wzrosnąć nawet kilkakrotnie, ale firmom trzeba w tym pomóc.

Polski handel internetowy rozwija się błyskawicznie, ale wciąż rodzimi sprzedawcy stawiają głównie na szukanie klientów w kraju. Z raportu PwC dla Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii, do którego dotarła „Rzeczpospolita”, wynika, że tylko ok. 4 proc. polskich firm prowadzi sprzedaż internetową do innych krajów, przy średniej unijnej 7 proc.

Autorzy raportu podkreślają, że samo zniwelowanie barier zidentyfikowanych przez przedsiębiorców jako utrudniające rozwój e-eksportu mogłoby w długiej perspektywie zwiększyć liczbę takich firm do 16 proc. Tym samym wartość polskiego e-eksportu zwiększyłaby się o 400 proc., do ok. 110 mld zł.

Szansa na boom

Barier jednak nie brakuje. Ankietowani na potrzeby raportu przedsiębiorcy wskazują głównie brak kapitału na inwestycje niezbędne, aby móc w pełni korzystać z szans dawanych przez cyfrowy eksport. Często wskazywane są też problemy ze znajomością prawa na innych rynkach, kosztowna promocja czy droga obsługa reklamacji i zwrotów.

Mimo to firmy widzą potencjał w takim sposobie na poszerzanie bazy klientów. – Z naszych badań wynika, że niemal połowa przedsiębiorstw w Polsce prowadzących już działalność e-commerce na rynku krajowym planuje rozpoczęcie sprzedaży za granicę przy wykorzystaniu kanałów elektronicznych – mówi Agnieszka Gajewska, partner PwC, lider zespołu ds. sektora publicznego i infrastruktury w Europie Środkowo-Wschodniej. – Firmy dostrzegają szanse i potencjał dla rozwoju przedsiębiorstwa, jakie niesie ze sobą ekspansja zagraniczna i, co ciekawe, wykazują większy optymizm w kwestii perspektyw rozwoju e-eksportu niż eksportu tradycyjnego – dodaje.

Autorzy raportu podają, że polskie firmy odnotowują 16 proc. przychodów w e-handlu na rynki zagraniczne, a wartość polskiego e-eksportu jest szacowana na ponad 27 mld zł. – Zgodnie z wynikami za 2 kwartał 2019 r. firma odnotowała blisko 50-proc. wzrost sprzedaży e-commerce, a sprzedaż w tym kanale stanowiła 11,7 proc. sprzedaży grupy. To głównie zasługa rozwoju sklepów internetowych za granicą, ale, co również ważne, rosnącego potencjału kanału mobile, który już teraz odpowiada za ponad połowę przychodów z e-commerce – podaje biuro prasowe LPP, największego krajowego sprzedawcy odzieży pod markami Reserved czy House.

w Chinach za pośrednictwem platformy Tmall.hk z dużymi sukcesami swoje produkty sprzedają m.in. Bell, Bielenda, Dermedic czy Ziaja

Nadal kluczowym dla LPP rynkiem pozostaje Polska, generuje 13 proc. przychodów, a w przypadku pozostałych rynków jednym ze strategicznych regionów, zarówno pod względem sprzedaży stacjonarnej, jak i e-commerce, jest obecnie Europa Południowo-Wschodnia. – Popularność marek LPP w tej części Europy uzasadnia również decyzję spółki o rozbudowie międzynarodowej sieci dystrybucji i uruchomieniu jeszcze w tym roku dedykowanego sprzedaży online Fulfillment Center pod Bukaresztem. Z kolei już w przyszłym roku firma planuje uruchomić kolejne Fulfillment Center na Słowacji – dodaje LPP.

Zgodnie z zapowiedziami do końca roku oferta marek należących do LPP dostępna będzie przez internet w każdym kraju UE oraz na Ukrainie.

Nowe opcje

W pierwszym półroczu ponad 20 proc. sprzedaży grupy Oponeo przypadło już na rynki zagraniczne, a obecna jest na nich tylko online. – W I półroczu 2019 roku przychody z tytułu sprzedaży krajowej były o 12 proc. wyższe niż w analogicznym okresie poprzedniego roku, podczas gdy przychody z działalności zagranicznej wzrosły o 16,3 proc. – mówi Monika Siarkowska, rzecznik Oponeo. – Biorąc pod uwagę dynamikę wzrostu przychodów, w pierwszej trójce są: Słowacja, Czechy i Irlandia – dodaje.

Polskie firmy mają też nowe możliwości, aby mocniej wejść w e-eksport, choć z mniejszymi inwestycjami. Takie możliwości dają globalne platformy, takie jak Alibaba, Amazon czy eBay, choć także Allegro, które również pośredniczy w sprzedaży poza Polskę. Dzięki temu firma nie musi uruchamiać własnej witryny, a często cały proces logistyczny może przekazać pośrednikowi.

Jak już pisaliśmy w „Rzeczpospolitej”, w Chinach za pośrednictwem platformy Tmall.hk z dużymi sukcesami swoje produkty sprzedają m.in. Bell, Bielenda, Dermedic czy Ziaja. Z kolei z pośrednictw Amazona korzysta ponad 7,2 tys. firm z Polski.

Źródło: cyfrowa.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA